Gość: karola
IP: 212.87.244.*
17.11.06, 22:00
hej
pokłóciłam się z mężem, bo gośc w salonie kazał mi baterię do nowego tel
rozładować, ładować 12 godzin i tak 3 razy, żeby się "uformowała". w domu mąż
mnie wysmiał, że te baterie sa litowo kadmowe /czy jakies inne cholera wie/ i
ze nie trzeba, jak sie naladuje to mozna odlaczyc a nie trzeba jej trzymac
podlaczonej po 12 h. sprawdzilam - w instrukcji nic takiego nie pisze, choc
pisze mnostwo innych rzeczy typu nie kapac sie z ną nie wrzucac do ognia itp.
czemu tak trzeba? maz nie neguje ze trzeba ją rozladowac i naladowac, ale
twierdzi ze nie 12 h, tylko do momentu az sie cala naladuje. ma ktos jakies
racjonalne argumenty?
pozdr
karola