Gość: Mar
IP: 213.25.197.*
21.11.01, 06:00
Od około 10 miesięcy używam telefonu Nokia 6210 w sieci Plus. Mimo, że jestem
ich abonentem od 1996 roku, a moje rachunki rzadko spadają poniżej 1000 zł,
nierzadko sięgając 2000 zł, tak oto traktuje się tam klienta:
Telefon zepsuł się już po raz trzeci (2 poprzednie awarie dotyczyły
oprogramowania, które wgrywano na nowo). Tym razem serwis stwierdził
"uszkodzenie mechaniczne" i odmówił naprawy gwarancyjnej. Wyjasniono, że chodzi
o urwany konektor antentowy w środku. A przecież ja nie rozmontowywałem
telefonu i nic nie urywałem - bo nie jestem nienormalny. Wszystkie plomby
gwarancyjne były na miejscu - a mimo to zarzuca mi się dokonanie uszkodzenia
mechanicznego w środku. Moim zdaniem, jeżeli coś w srodku odpadło, to świadczy
to jedynie o tandecie sprzedawanej przez Nokię i Polkomtel.
Przestrzegam zatem amatorów tego modelu aparatu i tej firmy...