Gość: naiwna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.02.07, 19:39
Złożyłam w TPSA rezygnację z neostrady. Jakiś tydzień temu. Że od 14 (czy 15)
lutego nie chcę z niej korzystać w związku ze zmianą regulaminu itd.
Podpisałam już też umowę z Netią - nawet przed rezygnacją w punkcie TPSA.
Dziś dostałam z Telekomunikacji rachunek, w którym naliczyli mi
(oczywiście?..) abonament za neo DO KOŃCA LUTEGO. Zastanawiam się, czy
zapłacić cały, czy tylko do połowy lutego? Co mogą mi zrobić jeśli zapłacę
tylko połowę? Może oczekują, że ja jakieś pismo do nich wystosuję z pytaniem,
czemu każą mi płacić abonament za cały miesiąc skoro przyjęli ode mnie
rezygnację od połowy miesiąca, i liczą, że będę cierpliwie czekać na
odpowiedź, a jednak zapłacę cały abonament? Co byście zrobili?
Sprawę troszkę mi komplikuje fakt, że Internet jest mi potrzebny na co dzień,
do pracy. Obawiam się, że jeśli Netia nie będzie mogła od razu wszystkich
biurokratycznych spraw załatwić z Tepsą (bo sami mi przyznali podczas rozmowy
telefonicznej, że wszystko może się przedłużyć :( ), to może jeśli zapłacę
jednak cały abonament za neo za luty to TPSA mnie nie odłączy do momentu,
kiedy Netia o to "poprosi", więc skorzystam w tym sensie, że przerwa w
dostępie Internetu będzie krótsza? A za ewentualny czas niewykorzystany w neo
TPSA w rozliczeniu obniży mi rachunek za usługi telefoniczne w marcu???
Czy ktoś z Was ma podobne wątpliwości? Dostaliście już lutowe rachunki z TPSA?