eyemakk
04.06.03, 08:59
A mam w tym wątku na myśli to, że producenci komów już dawno wytyczyli między
sobą okresy, w których będą rzucać nam, klientom, ochłapy pod nazwą "coraz to
nowe możliwości twojej komórki".
Takie polifoniczne dzwonki, na przykład. Wielki szpan w roku 2001, szpan w
roku 2002 i powoli standard w roku 2003. I co? może myślicie, że dopiero
teraz coś takiego jest możliwe? że spadły ceny tych układów, miniaturyzacja,
nowe pomysły itp?
Gówno prawda. Jak byłem mały, to w komputerach PC standardem nie byył jeszcze
Sound Blaster. Było natomiast coś, co zwało sie COVOX. miało wielkość może 1
cm kwadratowy i mieściło sie we wtyczce. Kosztowało śmieszne pieniądze i
dawało piękny polifoniczny dźwięk. Był rok 1990.
Dziesięć lat później komórki brzęczały żałośnie, mimo że technicznie mogły
dostać polifonie już na starcie, na początku lat 90tych. Ja rozumiem, że te
pierwotne cegły nie potrzebowały bajerów, bo były adresowane dla biznesu. Ale
już w roku 1996 czy 1997 polifonia mogła zagościć na dobre w komach i korona
nikomu by z głowy nie spadła. To samo z kolorowymi wyświetlaczami. Albo z
mocą obliczeniową komórkowych komputerków, która nadal jest beznadziejnie
niska i niczym nieuzasadniona. O pamięci to nawet nie wspomne.
Poraża mnie przepaść jaka dzieli komórki od kompóterów przenośnych.
Technicznie jest do zrobienia komóra mająca w sobie miejsce na wiele tysięcy
numerów telefonów i tyle samo smsów, nie kosztująca wcale drożej (a
przypuszczam że taniej, bo operująca normalnymi komputerowymi pamięciami a
nie jakimś specjalistycznym komórkowym złomem o pojemności kilku kilobajtów.
Czy nikt o tym nie pomyślał?
Pomyśleli. Ale muszą się mieć czym chwalić w latach 2004 i 2005.