Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów....

29.06.07, 19:10
Dzisiaj idac ulicą znalazłem zepsutą kartę SIM, która skłoniła mnie do
refleksji i wymyślenia sposobu na znajdywanie zgubionych i skradzionych
telefonów. Nie wiem czy mozliwosci techniczne na to pozwalają, ale wydaje mi
się że jest to wykonywalne. Wszyscy wiemy, że blokowanie po IMEI i lokalizacja
GSM nie sprawdza sie w praktyce.

Mój sposób jest dośc prosty:

- W każdym telefonie jest zaimplementowana aplikacja (lub usługa, itp.),
która przy logowaniu się do sieci wysyła IMEI do operatora.
- Wszyscy czterej operatorzy posiadaja wlasna baze, która pokazuje wszystkich
użytkowników w sieci, numer telefonu, dane osobowe (brak w przypadku
niezarejestrowanego prepaida), IMEI telefonu z którego korzysta i obecną
lokalizację
- Przy zgłoszeniu kradzieży lub zagubienia telefonu, IMEI zostaje dodany do
drugiej bazy
- Pierwsza baza jest nieustannie skanowana w poszukiwaniu telefonów z numerem
IMEI z drugiej bazy
- W przypadku znalezienia telefonu, poinformowany jest najbliższy telefonowi
posterunek policji (np. poprzez zautomatyzowaną wiadoość), policjanci udają
sie pod adres podejrzanej osoby, lub w przypadku braku dostają od operatora
lokalizację tejże soby tudzież jej numer telefonu.

I tyle, nic trudnego.

Sam jednak zauważyłem kompikacje:

- Telefony musiałyby mieć specjalny soft, usługę, itd., która wysyłałaby IMEI
do operatora. Wydaje mi się, że to nie jest problemem, jednak da sie łatwo
obejśc. Można wgrać inny soft, wywalić program, zmienić konfigurację telefonu
co uniemożliwi wysłanie IMEI. Co prawda będzie to widocznie w bazie i
teoretycznie możnaby sprawdzać tego typu sprawy, jednak zapewne byłoby ich za
dużo, i dochodziłyby do tego telefony z zagranicy, bez możliwości wysyłania
IMEI. Oczywiście to nie problem, gdyby system działał globalnie, wtedy jednak
pojawiłyby się problemy z współpracą policji z różnych krajów.
- Zmiana IMEI - numer ten można łatwo zmienić, co sprawiłoby, że telefon
skradziony nie jest poprawnie zidentyfikowany. Co prawda większość ludzi,
którzy kradną telefony to łysi, którzy nawet nie wiedzą co to IMEI, jednak w
przypadku wprowadzenia systemu mogłoby się to zmienić.
- Policja - czy policji chciałoby się codziennie wychodzić na poszukiwanie
kilku osób ze skradzionym telefonem?

To mniej więcej tyle, chciałbym usłyszeć wasze opinie. Ja osbiście uważam to
za świetny pomysł, wydaje się możliwy do wykonania i niespecjalnie drogi.

Co sądzicie?

    • kolodziejo Re: Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów.... 29.06.07, 19:19
      Każdy telefon, nowy czy stary, wysyła swoje IMEI przy logowaniu do sieci
      bezwarunkowo. Bez tego nie zostanie zaakceptowany.
      • q-dlaty Re: Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów.... 29.06.07, 19:38
        Jeśli tak, to czemu ta metoda nie jest jeszcze stosowana? Przecież wprowadzenie
        czegoś takiego nie wydaje się skomplikowane.

        Owszem, to prawda, że dużo ludzi korzysta z niezarejestrowanych prepaidów w
        przypadku których jedynym sposobem wydaje się namierzanie. Ale przecież sieć ma
        numer telefonu do tej osoby, więc policja mogłaby chyba znaleźć jakiś sposób na
        znalezienie delikwenta. Pytanie tylko czy naszej ukochanej policji by się chciało...
    • Gość: x Re: Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów.... IP: *.broadband.pl 29.06.07, 19:27
      Operator nie jest w stanie namierzyć mnie z dokładnością większą niż 50-100
      metrów, a i to tylko w większych miastach.
      • esquire Re: Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów.... 29.06.07, 21:47
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Operator nie jest w stanie namierzyć mnie z dokładnością większą niż 50-100
        > metrów, a i to tylko w większych miastach.

        oj żebyś się nie zdiwił.
        Operator ma jednak większe możliwości namierzania niż Ci się wydaje.
        • Gość: Adam Re: Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 11:05
          esquire napisał:

          > Gość portalu: x napisał(a):
          >
          > > Operator nie jest w stanie namierzyć mnie z dokładnością większą niż 50-1
          > 00
          > > metrów, a i to tylko w większych miastach.
          >
          > oj żebyś się nie zdiwił.
          > Operator ma jednak większe możliwości namierzania niż Ci się wydaje.


          Oczywiście, że nie jest w stanie namierzyć z większą dokładnością niż ok 100m i
          to tak jak napisał ktoś wyżej. w dużych miastach, gdzie jest duże zagęszczenie
          nadajników.
    • blq Re: Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów.... 29.06.07, 19:33
      numer IMEI wcale nie tak łatwo zmienić, zwłaszcza w przypadku nowych telefonów.

      pozostaje jednak problem: telefony nadal mogłyby być kradzione i sprzedawane na
      części, a jeśli drech zadowala się zarobkiem 30zł z opchnięcia paserowi nokii
      3310, to tym bardziej zadowoli się 100-200zł z porządnego telefonu "na częsci".
    • gale Re: Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów.... 29.06.07, 21:08
      Przede wszystkim: zacna inicjatywa - i to się chwali, choćby z punktu widzenia
      postawy obywatelskiej.

      Każdy telefon logując się do sieci (a czyni to nader często, wbrew pozorom)
      wysyła swój numer IMEI. Baza, o której mówisz, z grubsza istnieje - istnieje
      szara lista i czarna lista. Natomiast system wymiany danych między operatorami
      nie jest doskonały.

      Zmiana IMEI bywa rzeczywiście łatwa - ale i to można łatwo przewalczyć. Gdyby
      istniało coś w rodzaju wspólnej aplikacji NMC (co jest niemożliwe bo przepisy,
      bo konkurencja, bo koszty, bo...), zalogowanie się do sieci dwóch, trzech,
      czterech, siedmiu słuchawek o tym samym IMEI natychmiast byłoby sygnalizowane.

      Policja ma problem, otóż telefony - również prepaidy - są obficie subsydiowane.
      Kradzież telefonu kupionego za złotówkę czy za stówę jest zwykłym chuligańskim
      wykroczeniem i nie warto sobie nim zawracać głowy. Nie winię tu policji, tak jak
      każda duża organizacja, policja żyje statystykami.

      Twój pomysł jest szlachetny, to bez wątpienia. Potwornie drogi w realizacji, to
      też pewne. I nierealny. Niestety.
      • panistrusia Re: Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów.... 30.06.07, 13:23
        > Policja ma problem, otóż telefony - również prepaidy - są obficie subsydiowane.
        > Kradzież telefonu kupionego za złotówkę czy za stówę jest zwykłym chuligańskim
        > wykroczeniem i nie warto sobie nim zawracać głowy.

        Kradzież telefonu, to kradzież telefonu. Policji podaje się jego prawdziwą
        wartość. Ja to widzę tak: ukradziono mi telefon - żeby mieć telefon muszę iść do
        sklepu i kupić coś za ok.250zł. Taniej się nie da, bo albo ze zobowiązaniami,
        albo z niepewnego źródła. W ten sposób mój facet wyliczył przy policjancie
        wartość skradzionego telefonu. Złodzieje znaleźli się po kilku minutach
        jeżdżenia po osiedlu. Sprawa mogła ze względu na podaną kwotę być rozpatrywana
        jako rozbój(poniżej 250 byłaby "tylko" kradzież, z którą nic się nie robi, bo
        znikoma szkodliwość czynu). Finał był w sądzie.
        Złodzieje próbowali się bronić(bo ukradli starego siemensa, facetowi jeszcze się
        udało odczepić od niego klapkę z baterią i schować do kieszeni) mówiąc, że to
        był stary telefon, że nie był tyle wart. Ale sędzia przychylił się do stanowiska
        mojego faceta: telefon służy do dzwonienia, póki dzwoni, to ma taką wartość jak
        najtańszy dostępny na rynku. Telefon nie ma wartości "kolekcjonerskiej" tylko
        użytkową.

        Poza tym: nikt nie kupuje telefonu za 1zł ot tak, musi podjąć dodatkowe
        zobowiązania względem operatora.
      • wichura Re: Wymyśliłem sposób na kradzieże telefonów.... 02.07.07, 15:13
        Co do aspektu prawnego:
        a) wartość skradzionego telefonu podaje się orientacyjnie, kierując się cenami
        rynkowymi danego modelu o podobnym stopniu zużycia (nie ceną z faktury ani
        ofertą operatora etc.), oczywiście trochę ją zawyżając (bo aparat był w dużo
        lepszym stanie niż przeciętny, +50 zł za kartę SIM). Policja nie weryfikuje tej
        wartości w jakiś szczególny sposób, dokona tego sąd, jeśli podejrzany będzie
        kwestionował wartość podaną przez poszkodowanego,
        b) w przypadku rozboju / kradzieży zuchwałej, oraz kradzieży z włamaniem (także
        jest nią wybicie okna w samochodzie) wartość przedmiotu nie ma znaczenia dla
        kwalifikacji prawnej czynu - zawsze będzie to przestępstwo. Wykroczeniem jest
        tylko zwykła kradzież przedmiotu o niskiej wartości.
        Co do pomysłu na walkę ze złodziejami - tak to powinno wyglądać (i nawet w tej
        chwili teoretycznie wygląda), oprócz części związanej z lokalizacją. To już
        zbytnio zmierzałoby do państwa policyjnego.
        Pozdro
Pełna wersja