Gość: xyz
IP: *.katowice.pik-net.pl
04.07.03, 07:13
Opowieść z życia pt. nie dowierzajcie TPSA!
Będąc w jakimś markecie w Opolu załapałem się na "promocję" TPSA z cyklu
podpisz roczny cyrograf a dostaniesz dodatkowe godziny. Jako że mam pakiet
internetowy "30 za 60" i nie przewidywałem zmiany dopełniłem formalności i
pracownik TPSA przyjął "migrację" (tak to nazywają) - usługa miała być
aktywna od 01.05. Oczywiście naiwnie wierząc że wszystko jest OK w maju i
czerwcu skrupulatnie wykorzystałem dodatkowe 3 godziny. Jakie było moje
zaskoczenie kiedy w zeszłym tygodniu na rachunku za maj nie uwzględniono mi
tych 3 godzin! Zadzwoniłem na ich infolinię i okazało się że mój numer dalej
ma tylko 30 h miesięcznie! Z tego wynika że za czerwiec znowu zapłacę więcej
niż planowałem. Nie chodzi mi tu o te kilkanaście PLN ale o rzetelnośc firmy
a może celowe złodziejstwo???? Mam dowody na piśmie że przysługują mi te
godzinki - potwierdzone podpisem pracownika opoplskiej TPSA a pomimo tego
jestem naciągany! Dobrze że nie zdecydowałem się na bardziej "kosztowną"
zmianę.... Oczywiście żeby klientom utrudnić reklamacje i życie polikwidowali
w mojej okolicy BOK-i :(
A więc wniosek prosty: NIE DOWIERZAC tej niesolidnej i tylko w teorii
używającej górnolotnych i kłamliwych haseł firmie.
Pozdrawiam wszystkich już nabranych jak również tych których to czeka ;)