oficerfsb
03.10.08, 23:56
Świetna koncepcja, choć spóżniona musi zostać zrealizowana. Nikt nie
ma już wątpliwości, co do utraty przez USA dominującej pozycji
gospodarczej - konsekwentnie i politycznej - tak więc umacnianie się
europejskiej kultury (w najszerszym tego słowa znaczeniu) powinno
postępować we wszystkich dziedzinach. Nie chcę promować pomysłu czy
idei świata na powrót zdominowanego przez Stary Kontynent, ale
zwrócić uwagę na "spóźnienie", cesze która towarzyszy Europie od
wielu lat, mam na myśli spóźnienie w podejmowaniu decyzji
oczywiście. Czasami wydaje mi się, że właśnie dzięki niej Europa
jest w takiej, a nie innej sytuacji - mówię tu o pretendowaniu przez
UE do roli moderatora światowej gospodarki. Nie zmienia to faktu, że
jako czołowe mocarstwo powinno zacząc przejmować inicjatywę, co
wymaga nie tyle refleksu, ile zwykłej szybkości i lekkości w
podejmowaniu decyzji. Jak sie ma to co napisałem do sprawy Galileo?
Jeszcze do niedawna jego przyszłość była pod znakiem zapytania -
zastanawiano sie nad opłacalnością, ewentualnym rozłożenie korzyści
dla poszczególnych uczestników programu, jego zasadnością.
Przyspieszenie i ostateczne danie zielonego światła dla jego
realizacji zbiegło się z narastającymi kłopotami gospodarczymi USA i
utratą prestiżu na arenie międzynarodowej. Oczywiście Galileo jest
jedynie kroplą w morzu, które ma kiedyś się rozlać.