Telefon do "SMSowania"

IP: *.xdsl.centertel.pl 20.10.08, 20:12
Hejka

Potrzebuję kupić jakiś telefon komórkowy. Będzie on służył wyłącznie do
SMSowania. Cena jaką dysponuje to 100zł (+/- 50 zł). Moje wymagania to: aby
klawisze były wygodne i żebym mogła dość szybko na nim pisać SMS-y, brak
joysticka, brak simlocka albo simlock na sieć Play, kolorowy wyświetlacz, nowy
albo używany.

Moje faworyty:

* Nokia 3510i
* LG KP130
* Playset

Bardzo prosiłabym o pomoc w wyborze telefonu :)

    • mariusz-ef Re: Telefon do "SMSowania" 20.10.08, 22:27
      niemal kazdy telefon w kwocie ktora chcesz wydac spelni twoje oczekiwania
      a dzisiaj widzialem fajna maszkare w kwocie okolo 150 zl - sony ericsson j123
      poszukaj, moze ci sie spodoba
      • mariusz-ef Re: Telefon do "SMSowania" 20.10.08, 22:29
        powinno byc j132
        • Gość: kasia380 Re: Telefon do "SMSowania" IP: *.xdsl.centertel.pl 21.10.08, 00:39
          Właśnie zapomniałam dodać, że niechcę Sony Ericssona. Ja wiem, że do tych 150 zł
          wszystkie do SMSowania są dobre, ale chodzi mi o wygodę. Moja siostra wzięła w
          zeszłym roku telefon z Ery i dodali jej Sagema my220x i właśnie ten telefon pod
          względem sms-ów jest tragiczny. A, zapomniałam dodać, telefon oprócz tych SMS-ów
          powinien odznacxać się dobrą jakością rozmów (ten sagem co drugie słowo przerywał)
          • Gość: R Re: Telefon do "SMSowania" IP: *.eranet.pl 25.10.08, 17:18
            Jeśli do SMS'owania, to polecam BlackBerry (model obojętny).
            Pełna klawiatura (QWERTY) i duże wygodne klawisze.
            Kolorowy duży wyswietlacz.


            Uzywam go tylko do mailowania (też tekst) i sprawdza się wyśmienicie.
            Dodatkowo jeśli nie używasz funkcji rozmów głosowych, to bateria
            będzie miała długi czas czuwania.
            • lejdiczek Re: Telefon do "SMSowania" 26.10.08, 18:36
              bierz 3510i. Kupilam taki mamie, ma duze wygodne przyciski i nie polaczone ze
              soba, co jest duzym atutem przy smsach.
Pełna wersja