mmaly
12.11.03, 15:39
Mam drugie, służbowe mieszkanie.
Założyłem w nim telefon w TPSA, ale ponieważ mieszkam tam jeden dzień w tygodniu, zleciłem abonament najniższy możliwy. Dodatkowo, by pozbyć się kłopotu, zleciłem płatność poleceniem zapłaty.
Pierwsza faktura dotarła do mnie jednak z pakietem standardowym i płatna gotówką.
Telefon informacyjny o rachunku nie działa. Biuro, w którym zakładałem telefon, w międzyczasie zlikwidowano i powieszono na nim kartkę, że w oczekiwaniu na uruchomienie błękitnej linii mającej na celu ułatwienie kontaktu z klientami TPSA zaknęła tutej sze biuro.
Gdy udałem się do TPSA w moim miejscu zamieszkania, tym drugim, powiedziano mi, że oni nie mają dostępu do mojego telefonu w tutejszej bazy danych i odesłano mnie do... zlikwidowanego biura.
Nie działa żaden numer telefonu, nic.
Wysłałem listem poleconym pisemną reklamację z żądaniem zmiany abonamentu na niższy zgodnie ze złożonym zleceniem instalacji telefonu. Wysłałem ją na adres widniejący na fakturze. Jak dotąd nie dostałem odpowiedzi.
Co ja mam właściwie zrobić? Założyłem telefon w firmie - widmie i mam jej teraz płacić rachunki wedle jej uznania? Wiem, że TP SA to kpiny, ale czy to nie przesada?
Może mi ktoś poradzi, co mam zrobić.