Coś dziwnego...

25.04.09, 22:52
Witam
Słyszałam o telefonach, które gdy były włączone same dzwoniły, ale mój był
wyłączony!
Dzwonił kilka godzin w środku nocy i odbierał połączenia od biedaka, który
próbował ustalić co się dzieje. Rano jeszcze zadzwonił budzik.
Włączyłam aparat kilka godzin później i dowiedziałam się co się
działo...Bateria pełna - upewniłam się. Działa bez zarzutu, samsung bez
bajerów, ma tylko radio i aparat fot.
Miał ktoś tak? Jakie warunki muszą zaistnieć, żeby telefon zaczął żyć "własnym
życiem"?
    • Gość: Romek Re: Coś dziwnego... IP: *.warszawa.mm.pl 26.04.09, 10:08
      Telefon sam mógł zacząć Ci "dzwonić" jak go wyłączyłaś a miałaś ustawiony alarm
      lub budzik. Niektóre modele dzwonią nawet jak wyłączy się z powodu słabej
      baterii. Nie słyszałem natomiast o przypadku samoczynnego odbierania połączeń
      przy wyłączonym telefonie.
    • Gość: 7 Re: Coś dziwnego... IP: *.aster.pl 26.04.09, 11:42
      Wyłączony telefon zaczął dzwonić do kogoś?
      • magnolia_liliflora Re: Coś dziwnego... 26.04.09, 16:36
        też mnie to bardzo zdziwiło - normalnie samowolka
        Wieczorem go wyłączyłam, nie odłączałam słuchawek i tak leżał w torebce do rana
        (wejście do słuchawek i do zasilacza jest to samo).
        Nie wyobrażam sobie żeby telefon wydzwaniał przez kilka godzin i odbierał
        połączenia, a bateria pełna - przynajmniej w tym modelu.
        Mam go ponad rok, gdy był wyłączony budzik nie dzwonił.
        To chyba nie jest wina aparatu tylko coś z zewnątrz musiało zadziałać.
        Podejrzewałam na początku grzejnik "słoneczko" 0,75 kW - dwie grzałki, włączona
        była jedna, odległość 1m, ustawiony na mnie telefon się nie nagrzewał.
        Trochę boję się sprawdzać ponownie, mój portfel nie wytrzyma w razie czego.
        Chciałabym wiedzieć co się stało, żeby w przyszłości znowu się nie zdziwić i nie
        tracić kasy.
Pełna wersja