panprezes1
25.12.03, 21:17
Zachęcony reklamą TV zainteresowałem się ostatnio kupnem telefonu w
promocji "Zimowa okazja Plusa". Do wyboru kilka planów taryfowych,
względnych nawet. Pomyślałem sobie że zrobię prezent synowi i kupię mu
telefon. Podczas wizyty na stronie www.plusgsm.pl odkryłem że promocja ta
obowiązuje od 16.12.2003 do 31.04.2004. Zadzwoniłem na infolinię gdzie
kompetentny (?) konsultant przez długi czas ochoczo i rzeczowo odpowiadał na
moje pytania. Po rozmowie z nim ustaliłem że nabędę pakiet Plus 40 wraz z
telefonem Nokia 6210. Miły pan poinformował mnie ze to świetny model
aparatu, a teraz ma bdb cenę promocyjną bo 19 pln netto. I wszystko byłoby
ok, gdyby nie fakt że podczas mojej wizyty w FIRMOWYM salonie Plusa
dowiedziałem się jakim to jestem frajerem, że myślę że kupię ten model
telefonu. Rozparty na krześle pan sprzedawca poinformował mnie że tego
telefony nie sprzedają juz chyba pół roku i zaproponował żebym wziął
3310 :).
Na co ja podziękowałem serdecznie i powiedziłm "Pa".
Cóś mi się wydaje że poza zwykłym naganianiem klientów ktoś musi "bokiem"
sprzedawać atrakcyjne modele tel., potem zaś okazuje się że gdy zwykły
człowiek idzie do salonu z nadzieją zakupu czegoś sensownego i odchodzi z
kwitkiem. Po jakiego grzyba Plus robi promocję z datą rozpoczęcia od 16.12
skoro 22.12 i tak połowy aparatów nie ma w ofercie, a konsultant i www mówią
zupełnie co innego... . Szkoda pisać. Myślałem że ta sieć trochę poważniej
podchodzi do tematu.