Dodaj do ulubionych

A Moze Liceum im J DABROWSKIEGO na Swietokrzyskiej

IP: 144.134.241.* 04.03.02, 12:04
Obserwuj wątek
    • intra Re: A Moze Liceum im J DABROWSKIEGO na Swietokrzyskiej 10.03.02, 12:53
      Ja tam chodzilam, wiele wiele lat temu, mature robilam w 1976. Wtedy byla to
      szkola z wykladowym jez.rosyjskim. A Ty kiedy skonczylas?
      Za moich czasow dyrektorka byla grozna p. Gromelska, wicedyrka - p.Buszko.
      Rosyjskiego uczyla nas niejaka Cerkiew (miala koczek a la cerkiew
      prawoslawna ;)- dziwna byla, ale nas naprawde wyszkolila. Od polskiego -
      p.Stawinska, potem p. Pomsta-Porayski... oj, stare lata sie przypominaja :))
          • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO im.DABROWSKIEGO ??? 17.03.02, 10:59
            Czesc Dundee Gi, dzieki, ze sie w ogole odezwalas :)
            Widze, ze jestem rocznik *nieco* starszy od Ciebie - no, ale wciaz ta sama
            szkola ;)
            Kila lat temu ogladalam sobie budynek szkolny bedac w W-wie (z ktorej
            wyjechalam wiele lat temu). Zaczal sie sypac i na moje niefachowe oko wymagal
            natychmiastowego remontu. Mam nadzieje, ze go przeprowadzono.
            Wiem tez, ze utworzono tam potem szkole z wykladowym jez.wloskim (zamiast
            slynnego rosyjskiego, o ktorym wspominalam wczesniej)

            Mam nadzieje, ze odezwie sie wiecej "dabrowszczakow" - no i moze tez ktos z
            czasow nieco bardziej odleglych? ;)) Bo byla to w sumie specyficzna szkola, z
            powodow roznych :)))
            Pozdrawiam
                • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO im.DABROWSKIEGO ?/do JD 22.03.02, 19:55
                  Witaj JD :)
                  Oj, jak milo spotkac starych towarzyszy doli i niedoli licealnej ;))
                  Majewskiego od PO pamietam, bardzo lubil dziewczynom zagladac w dekolty
                  i "przypadkowo" je dotykac lol Ale mial tez inne nalogi ;)
                  Miecielicy od rosyjskiego nie kojarze, mysmy mieli caly czas Cerkiew (tak
                  naprawde p. Samukowicz). Od matematyki mielismy wiekowego p. Gliksona, potem
                  ktos inny go zastapil, ale nie pamietam.
                  Wspaniala byla historyczka, p. Turska, niestety potem odeszla i trafila sie
                  leciwa dama, dla ktorej historia to byly daty, daty i tylko daty.
                  Fajna tez byla biologica (nazwiska nie pamietam), ta od mitozy i "Rznij
                  Walenty, beda dzieci" czy cos takiego.
                  A pamietasz nagonki nauczycieli na palarnie na drugiej klatce schodowej, kolo
                  toalety meskiej? Ha ha ha!
                  A przerwy(i nie tylko) spedzane w Kuchciku lub nieco dalszej Bajce na Nowym
                  Swiecie?
                  Albo p. Gromelska mierzaca linijka dlugosc wlosow chlopcow w pierszy dzien roku
                  szkolnego i bezwzglednw odsylanie "dlugowlosych" do fryzjera? :)
                  Oj, to se ne vrati....
                  Pozdrawiam dabrowszczakowo :)
              • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ Dundee Gi 22.03.02, 20:03
                Dzieki za odpowiedz.
                Podanych przez Ciebie nazwisk nie znam, nie bylo tych nauczycieli za moich
                czasow...
                Ale tak czy inaczej fajnie spotkac kogos, kto do tej samej szkoly chodzil.
                A wymiotlo mnie dosc daleko od Warszawy, ale nie az tak jak Ciebie :))
                Pozdrawiam z polnocy :)
                • Gość: jd Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ Dundee Gi IP: *.acn.waw.pl 22.03.02, 20:28
                  Majewski w końcu zapił sie na śmierć. Glikson cieszył się świetną opinią jako
                  matematyk, ja miałem jakąś zupełnie nieudaną P. Romanową. Turska była
                  znakomita, ale była też druga doskonała historyczka - p. Tłomińska. Naloty na
                  toalety w związku z paleniem były wzruszające. Ja do Kuchcika chodziłem rzadko,
                  wszystkie przerwy, nawet w zimie, gralismy w piłkę na naszym świetnym boisku.
                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ DJ 23.03.02, 08:55
                    Oj, to widze, ze kolega z tych sportowych ;)))
                    A ja juz myslalam, ze moze my sie znamy z tych Kuchcikow i palarni lol
                    Glikson byl w porzadku, to fakt, uczyl nas w 1.klasie, potem poszedl na
                    zasluzona emeryture.
                    Od scislych byla jeszcze chemiczka, zwana Mrowa - o twarzy ciezko pooranej
                    wplywem chemikalii roznych ;)
                    A Rome S. od polskiego pamietasz?? W zabojczych dopasowanych w talii
                    kostiumikach?
                    Pozdrawiam
                    • Gość: jd Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ DJ IP: *.acn.waw.pl 23.03.02, 09:30
                      Byłem ze sportowych, ale swoje wypaliłem i wypiłem w różnych Kuchcikach (w
                      młodości to sie daje pogodzić). Mrówę pamiętam, choć mnie uczyła inna
                      chemiczka, nazywała sie Chmielewska, dosć beznadziejnz. Roma Stawińska to byla
                      instytucja, dzięki niej obejrzeliśmy w teatrze wszystko co chyba najlepsze w
                      dziejach polskego teatru, ze słynną Balladyną na czele. Przyznam że miałem u
                      niej spore przody za sprawą znajomości Dostojewskiego i referatu o Herbercie.
                      Oczywiście nadużywałem tego.
                      • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD 23.03.02, 09:48
                        No, i dzieki tym sportom tak mi blyskawica odpowiedziales ;))
                        Sorki za wczesniejsze przekrecenie Twych inicjalow.
                        Fakt, Roma w posylaniu nas do teatrow byla rewelacyjna, duzo mielismy wtedy
                        okazje zobaczyc. Nieskromnie sie pochwale, ze ja u niej tez przody mialam, nie
                        za Dostojewskiego, ktorego po dzis dzien nie lubie (nie rzucaj czyms ciezkim we
                        mnie, plz ;), ale za styl wypowiedzi, od egzaminu wstepnego poczawszy.
                        A skoro tak wspominkowo w dalszym czasie: slynne akademie szkolne ku czci ;))
                        No i pani od angielskiego... oj, nazwisko ulecialo zupelnie, ale poczciwa
                        starsza blondyneczka (tleniona) przy kosci, zawsze jaskrawo ubrana i ogolnie
                        dusza czlowiek :))
                        Pozdrawiam
                        • Gość: jd Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD IP: *.acn.waw.pl 23.03.02, 20:17
                          Ta od angielskiego nazywała się Koziarska. Twierdziła, że wszystkie kreacje
                          zrobiła sobie sama na drutach albo szydełku. W akademiach czasem sam brałem
                          udział, a gdy chyba ciebie nie było jeszcze w szkole, to nawet robiło sie to w
                          konwencji całkeim udanych spektakli teatralnych, bo byli od tego prawdziwi
                          zapaleńcy. Niektórzy nawet w tej branży albo w pobliżu do czegoś podochodzili.
                          • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD 24.03.02, 09:13
                            Dzieki za odswiezenie mej pamieci, faktycznie tak sie nazywala. A kreacje miala
                            rzeczywiscie oryginalne (nie mylic z "gustowne" ;). Tak czy inaczej mila
                            kobitka byla i na glowie stawala, zeby nam przekazac swa BARDZO slowianska
                            wymowe jez.angielskiego :))
                            Akademie jedna, taka quasi-teatralna to nawet - jak przez mgla - pamietam, w
                            dodatku zawierajaca tzw. tworczosc wlasna uczniow. Cos o mlodym czlowieku,
                            ktory " nawet lezac miedzy nogami pewnej damy nie byl wolny od refleksji"... ;)
                            Cud, ze grzmiaca pani dyr. nie spowodowala po tym lokalnego trzesienia ziemi
                            lol
                            Nie wiesz, kto z owczesnego grona jeszcze zyje? Nazwisko Porayskiego widzialam
                            gdzies w zwiazku z Instytutem Badan Literackich, ale reszta?
                              • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD 26.03.02, 05:42
                                Rutkowskiego nie przypominam sobie - ani ucznia ani nauczyciela.
                                Wytezam pamiec, gdzie mysmy mieli klase...hmmm.. w drugiej czesci korytarza
                                chyba, czyli za pracownia PO idac w strone palarni meskiej.
                                Znajomych ze starszych klas nie przypominam sobie, tym bardziej, ze nasza klasa
                                byla dosc zgrana i mielismy wewnetrzna paczke. No i uczniowie wyzszych klas
                                patrzyli chyba troche z gory na takich mlodzikow jak my ;) Moze sie zdarzylo, ze
                                pare razy laskawie z nami porozmawiali lol, ale jak pisalam wczesniej -
                                obracalismy sie glownie we wlasnym gronie. Nazwiskami nie chce operowac
                                publicznie, ale wymienie tylko Kube T., Marte S.,Andrzeja K., Rafala J., Marie
                                T., Kasie P., Renate P. Cos Ci to mowi?

                                Gość portalu: jd napisał(a):

                                > Tych akademii nie znam. Porayski też poza mną. A mówi ci cos nazwisko
                                > Rutkowski. Może mogłabyś umieścić gdzieś siebie w dziejach szkoły (gdzie miałaś
                                >
                                > klasę, jacyś znajomi, szczególnie ze starszych klas?).

                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD 26.03.02, 20:42
                                    Brawo ! Przyblizamy sie, to dokladnie oni:))
                                    Roma S. byla nasza wychowawczynia.
                                    A moze i Ty mni sie troche przyblizysz? Skoro znales wymienionych, sa duze
                                    szanse, ze i mysmy sie znali.
                                    Small world, huh? ;))
                                        • Gość: jd Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 12:19
                                          No teraz mam wątpliwości do swej pamieci. Bliźniaczki były Helena i Grażyna.
                                          Helena na pewno chodziła do was, a Grażyna może i nie (wydawało mi sie, ze
                                          nazwisko jednak na N.). Chyba Andrzej K. i ktoś jeszcze słynął ze zdolnosci
                                          aktorskich. Był jeszcze Ryszard S. Czy się zgadza?
                                          • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD 27.03.02, 12:28
                                            To nie twoja pamiec cie zawodzi, raczej moja. Rzeczywiscie, obie panny
                                            wylecialy mi z pamieci, a byly tam, to fakt.
                                            Rysiek S. - zgadza sie, przyjaznil sie z Tomkiem B.
                                            Andrzej K. ponoc potem zdawal do szkoly aktorskiej.
                                            Ale kim jestes ty???
                                              • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD 27.03.02, 19:33
                                                Pare osob ze starszych klas pamietam, a jakze.
                                                Chociaz po zastanowieniu... nawet moze i lepiej troche tej enigmatycznosci
                                                pozostawic ;)
                                                W koncu zaleta internetu jest anonimowosc, co - nienaduzywane - moze byc nawet
                                                duza zaleta :)) Rowniez i w moim wypadku.
                                                Wykazales sie jednak dobra pamiecia odnosnie mojej klasy, i -mimo deklarowanych
                                                przeze mnie przed chwila zalet anonimowosci - dziwie sie troche, ze ja nie
                                                utkwilam w twej pamieci, bo bylam postacia dosc barwna i rzucajaca sie w
                                                oczy ;))
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD 28.03.02, 06:26
                                                    Pozwol mi w takim razie pozostac Tajemnicza Nieznajoma jako i ja tobie
                                                    pozostawiam ;)) (Ta klasa robila mature w rok po tobie anyway)
                                                    Dzieki za mile chwile nostalgii szkolnej i Wesolych Swiat:)
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ JD 28.03.02, 09:56
                                                    :)))
                                                    Nie przestraszylam sie, bo niby i czego? (chociaz taki jest byc moze twoj Punkt
                                                    Widzenia ;)
                                                    Po prostu powspominalismy, milo bylo, ale se ne vrati ;), a terazniejsza
                                                    rzeczywistosc mnie wola, i to glosem dosc donosnym lol

                                                    Raz jeszcze -Wesolych Swiat :)

                                                    PS.Gratuluje osiagniec i sukcesow zawodowych (potomstwa tez:).
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ PS do JD 28.03.02, 10:16
                                                    Moj powyzszy szeroki usmiech jest usmiechem potwierdzajacym, a nie
                                                    tajemniczym... choc w zasadzie oba wcale sie nie musza wykluczac :)
                                                    Czyli rozwiazalismy skutecznie zagadke naszych tozsamosci ;)
                                                    Jak pisalam wczesniej: small world, huh? ;)
                                                  • Gość: jd Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ PS do JD IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 12:50
                                                    Dzięki za życzenia świątecze, ode mnie tym bardziej smacznego jajka i mokrej
                                                    głowy w poniedziałek. Wygląda na to, że mnie namierzyłaś. Skąd wiesz o
                                                    dzieciach i (wątpliwych) sukcesach zawodowych? Ja mimo podsunięcia przez ciebie
                                                    inicjałów ciagle wiem niewiele. Powodzenia w teraźniejszej rzeczywistości,
                                                    która tak cię woła głosem donośnym.
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ do JD 28.03.02, 13:31
                                                    Dzieki za zyczenia i wzajemnie.
                                                    Co do info na twoj temat: wyszukiwarki komputerowe plus pamiec do (niektorych)
                                                    nazwisk moze zdzialac cuda ;)
                                                    PS to nie sa moje inicjaly, po prostu Post Scriptum ;)
                                                    Moje byly wowczas MT+taka sama koncowka nazwiska jak twoje, pewnie dlatego
                                                    zapamietalam. A skoro pamietasz styl mego ubioru, to juz jestes bardzo
                                                    blisko :))
                                                    Pozdrowienia z wiosennej juz Polnocy :)
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ do JD 28.03.02, 14:35
                                                    No, to i ty mnie namierzyles juz :)) (chyba, ze znalazles to info na forum
                                                    warszawskim).
                                                    O dzieciach pisales sam, a forum ma tez wyszukiwarke, o czym moze zapomniales ;)
                                                    Baba jestem ciekawska, od zawsze zreszta, a sam jestes sobie winien, bo trzeba
                                                    sie bylo od poczatku z imienia przedstawic i moja ciekawosc bys od razu
                                                    zaspokoil lol
                                                    A gratuluje naprawde, bo sama tez mam syna, i to bardzo udanego :)
                                                    Wynikow naukowych zreszta tez :)
                                                  • Gość: jd Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ do JD IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 16:06
                                                    To ze śmiercią jest chyba z Marka Twaina, z Churchilla jest o demokracji, że to
                                                    bardzo zły ustrój, ale nic lepszego nie wymyślono. No więc jeśli ty to ty, to
                                                    mnie kiedyś nawet gościłaś na tym Żoliborzu, ale potem znajomość miała
                                                    charakter raczej wzrokowy. Moja kariera naukowa trchę została przeze mnie
                                                    samego pochrzaniona, ale właśnie to wyprostowuję. A co ty porabiasz? Czy
                                                    Północ, o której wspominaaś niedawno jest zagraniczna?
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ do JD 28.03.02, 16:22
                                                    A niech ci bedzie, Twain, chociaz do Churchilla mam duzo wiecej sympatii :)
                                                    No, no... twojej wizyty u mnie nie pamietam lol, ale... bylam kiedys u ciebie w
                                                    okolicach Tamki(na twoje zaproszenie), czego byc moze z kolei ty nie pamietasz,
                                                    lol.
                                                    Polnoc, na ktorej sie znalazlam ponad 20 lat temu i utkwilam chyba na
                                                    dozywocie ;), jest zagraniczna jak najbardziej.
                                                    A zyje mi sie niezle, nie narzekam.
                                                    Mam stymulujaca prace, dajaca mi mozliwosc wykorzystania nazbieranych z czasem
                                                    wielu wiadomosci z roznych dziedzin. W tym takze rosyjski, pracowicie wbijany
                                                    nam do mlodych glow przez Cerkiew ;))
                                                  • Gość: jd Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ do JD IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 16:35
                                                    Zupełnie nie pamiętam ciebie na tej Tamce (jesli ty to ty). Natomiast ty
                                                    ugościłaś mnie na Żoliborzu jajecznicą mocno przesoloną. Jak pamiętam, miałaś
                                                    chyba dość zasadniczą i rygorystyczną mamę. Opowiedz może odrobinę o tej swojej
                                                    robocie. Ja też w końcu trafiłem na tematykę rosyjską za sprawą wspominanego
                                                    Dostojewskiego, przez którego zreztą trafiłem w ogóle do Dąbrowskiego. Była to
                                                    decyzja szalona, bo byłem zerem z tego rosyjskiego, a przychodzili tam ludzie,
                                                    którzy znali go jak drugi swobodny język. Przez całą szkołę byłem w klasie
                                                    najgorszy, ale potem sobie to odbiłem. Mam na przykład na koncie parę niezłych
                                                    (bez faszywej skromności) tłumaczeń.
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ do JD 28.03.02, 16:45
                                                    Pewnie, ze to ja !!! I byc u ciebie bylam :)))
                                                    Mama moja jest w sumie w porzadku, a rygorystyczna starala sie wtedy byc, bo ja
                                                    toz enfante terrible bylam ;))
                                                    Moge cie w ogole poinformowac, ze od tego - w sumie odleglego czasu - moje
                                                    umiejetnosci kulinarne osiagnely niemal wyzyny :)
                                                    Pracuje jako tlumaczka, co-researcher (zrobilam tutaj studia, nieco rozne od
                                                    tych przerwanych w W-wie) i web master w miejscowej placowce historii kultury.
                                                    Jak sam wiec widzisz, dziedziny dosc roznorodne. Podoba mi sie to, bo nie
                                                    lubilam nigdy monotonii ani rutyny. I mam tez to szczescie, ze mamy duzo
                                                    kontaktow z Polska, wiec mowy ojczystej tak latwo nie zapomne ;)
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ do JD 28.03.02, 18:46
                                                    Ale mnie sie wypytujesz, kolego JD ;))
                                                    Napisz moze lepiej do mnie na priva, adres jak wyzej.
                                                    Ciebie pamietam, niejakiego Wiertaliota tez (glownie dlatego, ze wsiadal po
                                                    drodze do tego samego autobusu i sobie gadalismy podczas dlugiej drogi do
                                                    szkoly ;)i pewnie jakbym w czelusciach pamieci pogrzebala, ktos tam by sie
                                                    jeszcze znalazl.
                                                    A widzisz, jak nieladnie: mowiles, ze mnie nie pamietales, a tu prosze, nawet
                                                    moje miejsce zamieszkania pamietasz lol
                                                    Oj, rzeczywiscie straszna musiala byc ta jajecznica, skoro po tylu latach ja z
                                                    obrzydzeniem wspominasz ;))
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ do JD 28.03.02, 20:16
                                                    No, ja tez mam nadzieje, ze ktos wiecej sie odezwie :)))
                                                    Watek jest wystarczjaco(?) dlugi, zeby wzbudzic zainteresowanie, mozemy tez co
                                                    jakis czas go podnosic, bo i mnie sama ciekawia losy innych uczniow/absolwentow.
                                                    A moze ty cos wiesz?
                                                  • intra Re: NIKT?? z XXXVII LO ??/ Dundee Gi 29.03.02, 07:13
                                                    Sliczne dzieki za mile zyczenia (u mnie tak naprawde to zaczely sie juz
                                                    wczoraj :)
                                                    No i jak naj najlepsze zyczenia swiateczne dla mlodszej dabrowszczanki ;),
                                                    czyli: duzego i smacznego jaja, milej atmosfery, no i bez dyngusa, bo mam
                                                    nadzieje, ze u Ciebie ten barbarzynski zwyczaj nie istnieje :)))
                                                    And hey - swieta na obczyznie nie sa chyba najgorsza rzecza, jaka moze nas
                                                    spotkac ;)
          • Gość: Dora Re: NIKT?? z XXXVII LO im.DABROWSKIEGO ??? IP: *.int.warszawa.sint.pl 29.07.03, 15:39
            Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

            > Ja skonczylam w 1994, dyr. byl i chyba nadal jest p. Borucki a p. Kazimierska
            > od polskiego byla zastepca.
            > Moja siostra skonczyla w 1990 i chyba ta Buszko tez pamieta ... musze ja
            spytac

            Witam, ja skonczylam Dabrowskiego w 1998. Kazimierska mnie uczyla przez rok, i
            przez ten pierwszy rok byla tez zastepca. Rok pozniej Borucki ja wywalil.
            (wielka szkoda) i wtedy zastepca zosatla pani CIszek (od rosyjskiego, mnie nie
            uczyla, ale bardzo sympatyczna pani)
            Z tego co slyszalam, to Borucki nie jest juz tam dyrektorem od ok 2 lat...
            • Gość: 93-97 Re: NIKT?? z XXXVII LO im.DABROWSKIEGO ??? IP: *.acn.waw.pl 28.02.05, 08:10
              Zdawałem maturę w 1997. Byłem humanistą, ale Kosowskiego znam z nielichych
              opowieści.

              - Kowalski do tablicy!
              - Ale Sorze, mam okres...
              - Dobra, to Nowak!

              albo

              to jest sranie w skos po hiperboli:P

              Ech, w czasie studniówki mój Starszy musiał go odwieźć do domu, bo się tak
              nawalił, że nie był w stanie stać. Dwa razy wracali na Świętokrzyską, bo nie
              mogli trafić:))))
      • Gość: Mela Marura 2000 IP: *.chello.pl 05.08.02, 20:06
        A Porayski-Pomsta jest teraz dziekanem Polonistyki, tzn. byl do tego roku. Bo
        ja Dabrowski, matura 2000, 4B, a obecnie Polonistyka na UW. I uprzemie donosze,
        ze Puella uczyla mnie jeszcze laciny :)

        Moze ktos ze swiezych rocznikow? takie lsawy mamy na koncie... Englert, Magda
        Mielcarz, Piotr Lato...

        Pozdrawiam wszystkich absolwentow!
        • Gość: 93-97 Re: Marura 2000 IP: *.acn.waw.pl 28.02.05, 08:05
          Mijaliśmy się na korytarzu;)

          Łacina to był koszmar, w dodatku byłem ulubieńcem tej cholery. Mielcarz chodziła
          do równoległej klasy.

          Z Safianowską miałeś styk? Profilowa historia z nią była porażką, stawiała oceny
          o dwa punktu niżej niż ustawa przewiduje. Dzięki temu ja, historyk z
          zamiłowania, mam na świadectwie maturalnym "dst", choć trzy lata z rzędu było
          "cel". No, ale na samej maturze już uszturgałem piątkę:PPPPP

          Peowiec, kurczę nie pamiętam nazwiska. To była postać. I strzelnica w
          podziemiach. Byłem stałym gościem w tym miejscu.

          I jeszcze jeden "model" -> od polskiego, Hochendorf(?). Drań wyzerował mi próbną
          maturę - ZERO punktów za analizę wiersza.
    • Gość: Gosia Re: A Moze Liceum im J DABROWSKIEGO na Swietokrzyskiej IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 10:43
      Ja też kończyłam to liceum i dobrze je wspominam. Z tego co tu poczytałam
      wychodzi, że maturę robiłam najdawniej, bo w 1968 r. A był to rok pamiętny,
      choć pewno o tym nie wiecie. Bliskość Uniwersytetu spowodowała, że p. dyr.
      Gromelska 8 marca zatrzymała wszystkich uczniów w szkole i każdego musiał
      odebrać rodzic. W wszystko z powodu zapowiadanej demostracji. Co działo się w
      szkole, możecie sobie wyobrazić.
      Miło mi, że ktoś wspomniał matematyka Gliksona. Jestem filologiem ale podstawy
      matematyki wyniesione ze szkoły przydawały się nieraz. Polskiego uczyła nas p.
      Danuta Kazimierska, historii wspaniała p. Julia Tazbir, rosyjskiego Maria
      Kozłowska (była wychowawczynią), fizyki - p. Wezdecki, a chemii próbowała p.
      Chmielewska.
      Nie wiem czy bywacie na "jubileuszach" szkoły i poznaliście sławnych
      absolwentów. Szkoła ma swoją stronę w internecie i można poczytać o historii
      liceum.
      Pozdrawiam wszystkich dąbrowszczaków
      Gosia
    • brzoza2 Re: Specjalnie dla JD 12.04.02, 16:10
      Swiat jest maly, nawet ten wirtualny. Z wypiekami na twarzy wczytalam sie w
      rozmowe Intry i JD. I juz na poczatku, po tym Dostojewskim zorientowalam sie,
      kim jestes, tajemniczy JD. Zaznaczam, ze ja nie chodzilam do Waszej szkoly,
      tylko obok, niedaleczko.
      A gdy Intra dodala jeszzce o tej Tamce (na ktorej i ja raz bylam) - na bank
      wiedzialam, o kim mowa. JD, jak chcesz, to napisz maila. Pozdrawiam Cie goraco
      i wszystkich Dabrowszczakow:)))))
        • intra Do Odnalezionych Dabrowszczakow :)) 12.04.02, 16:43
          Dundee Gi: mnie polski dlugi week-end nie "obowiazuje" z racji pobytu poza
          Polska, ale milo, ze sie odezwalas :)
          Gosia: z powodu podanego powyzej (mieszkam poza Polska) nie uczestniczylam w
          zadnym zlocie absolwentow naszego zacnego liceum. Poszukam jednak stronki, o
          ktorej mowilas, zawszec to milo sobie powspominac :) Dzieki za Twoje wspominki
          o groznym roku 1968, ja wtedy chodzilam jeszcze do podstawowki, w dodatku
          bardzo blisko miejsca zamieszkania, a daleko od miejsca zamieszek, wiec
          potrzeby odbierania przez rodzicow nie bylo. Ale bylo chyba wtedy cos w rodzaju
          godziny policyjnej, szczegolnie dla mlodziezy bardzo mlodej.
          Brzoza2 - no prosze, prosze, ale sie porobilo lol Szkoda, ze bedziecie
          kontynuowac na privie, bo bym tez z wypiekami na twarzy sobie poczytala;)
          JD - nieustajace pozdrowienia
          Wszystkim: Milego Week-endu (niezaleznie od jego dlugosci ;)
          Wszystkim Jeszcze Nieznanym Dabrowszczakom: ujawnijcie sie, plz !
          A moze i mnie ktos jeszcze pamieta tez? :))
          Pozdro
          • brzoza2 Re: Do Odnalezionych Dabrowszczakow :)) 12.04.02, 18:26
            Intra, niewykluczone, ze jd, ktorego zreszta juz namierzylam w inernecie, nieco
            sie przestraszy i nie zechce sie odezwac. Bo a noz cos tam kiedys narozrabial,
            a teraz nie pamieta? Wszak pamiec ludziom figle plata......
            Ale nic takiego sie nie wydarzylo, mozesz jd spokojnie spac, czytac forum i
            oczywiscie odezwac sie. Tym bardziej, ze i tak wiem, gdzie Cie szukac.... (hi,
            hi)
            Cmoook dla wszystkich:)))))
            • intra Re: Do Brzozy 12.04.02, 18:42
              Poniewaz cmooooook byl kolektywny (i takoz mam nadzieje higieniczny?!?!;), wiec
              indywidualnie za niego dziekuje :)
              Reszta jest milczeniem (ale czyim??? - pyta zaciekawiona mimowolna swiadczyni
              powyzszych rozmow (dla wyjasnienia:"swiadczyni" to rodzaj zenski od
              slowa "swiadek" ;)
              Nieustajace pozdro :)))
              • brzoza2 Re: Do Brzozy 12.04.02, 19:24
                Intra, moje cmoki (zarowno te kolektywne, jak i indywidulane) są wyłącznie
                higieniczne, bo serdeczne i z glebi goracego serca plynace.
                A co owego milczenia - jesli juz byc musi, to niechaj rzeczywiscie bedzie
                Hamletowskim, a nie milczeniem owiec....
                Tym razem indywidualny wielki cmok tylko dla Ciebie:-)))))))))
    • Gość: jacek MATURA 1993 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.03, 22:57
      witam,
      osobiscie uczęsczałem do jednej z najgorszych pod względem zachowania klas
      humanistycznych w historii tej szkoły. Klasy rozwiązanej przed maturą przes
      słynnego Borutę, dyrektora szkoły. Klasy niezwykłej do której miałem
      przyjemnośc uczęsczać z obecnym rzecznikiem prasowym rządu i dziecmi ministrów,
      córka naszego WF-isty Kużniecowa.
      Nasza wychowawczynią była niezapomniana rusycystka Olimpia Gnatowska a póżniej
      łaciniczka Puella. Z naszej klasy nieżyją już mariusz rębiś i joasia chorzewska.
      mało kto z kim utrzymuje jakieś kontakty.
      Spotykam sie z łosiem, arturasem i prymusem.
      Jestem socjologiem i zawodowo zajmuję się problematyką nrr i sekt, pisze
      doktorat na UW. mam cudowną zonę i spodziewam się urodzin córeczki.
      pozdrowiena dla wszystkich Dabrowszczaków.
      jackus
      • Gość: Karola Re: MATURA 1993 IP: *.idea.pl 11.12.03, 23:26
        Cześć! Dzięki za info o tym foum na forum biol-chemu. Chodziłam z toba do klasy
        ale bardzo krótko przeniosłam się do biolchemu więc pewnie mnie nie pamiętasz.
        Pamietam córkę Kuzniecowa, co ona teraz porabia? Wydaje mi się ,że pamietam
        Mariusza Rębisia,co się stało?A Joasia Chorzewska nie studiowała weterynarii?
        Pamiętam takie nazwisko z moich studiów na SGGW. Co się z nią stało? Aż mnie
        zmroziło,że 2 osoby z twojej klasy nie żyją, tacy młodzi...Nie pamiętam
        rzecznika rządu chociaż twarz jakby trochę znajoma.Ja zaczęłam weterynarię w W-
        wie a skończyłam zootechnikę w Krakowie. Mieszkam w Bieszczadach w cudownym
        miejscu z mężem dwójką dzieci(3i 5 lat)i stadem koni.Jak ktoś chce poznać
        naprawdę cudowne i osobliwe miejsce(prąd mamy dopiero od 2 miesięcy)
        zapraszam ! Przedsmak na stronie www.stadnina.megapolis.pl
        • leksheygyatso Re: MATURA 1993 13.12.03, 18:07
          czesc,
          wydaje mi się,że Cię kojarze choć wydawało mi się,że odeszłaś z klarą boćkowską
          i filipem do innej szkoły a nie zostałas w klasie z moimi kolegami z
          podsatwówki emilem p-karym i pawłem g.-głażą:-)
          emila spotkałem pracuje jako lekarz w szpitalu praskim
          a głaża malulr w holandii:-)
          agnieszka k. było zoną mariusza r.
          ale o dalszych ich losach i finale b. trudno pisać na publicznym forum
          asia mieszkała w USA co studiowała niewiem co
          sprawa jest również bardzo delikatna.
          Bieszczady bardzo lubię wędrowałem po nich wiele lat m.in. z SKPB
          i szczególnie wetlinę i bazę ludzi z mgły, dobrą pania dyrektorkę szkoły i
          piotra- eh ty niedźwiedziu wspominam b. dobrze:-):-)
          jak moja córeczka podrośnie to napewno wybiorę się do Ciebie z małzonką w
          odwiedziny.
          Zawsze marzyłem o mieszkaniu gdzieś z dala od miasta na wzór "Walden"
          Throue.
          serdecznie pozdrawiam Ciebie i całą rodzinę
          a biesczadach pewnie lezy śnieg i gdzieś tam Wojtek Bellon wędruje wiecznie z
          majstrem Biedą
          jacek
          • emilski Re: MATURA 1993.List otwarty do Jacka M. 14.12.03, 22:32
            Czesc Jacek !

            Znowu minęlo roche czasu od naszego staniego przypadkowego spotkania.. Ciesz
            sie ze u Ciebie wszystko oki. Swoja drogą jesli chcesz zamieszkac z dala od
            miasta jak Henry Thorau w " Walden " to nie zapominaj ze on mieszkal tam tylko
            3 lata, 3 miesiące i 3 dni... Po czym wrócił do miasta.. Pozdrawiam Cie
            serdecznie i gdybyś czegoś potrzebował to wal do mnie śmiało. emil vel Kary
            • leksheygyatso Re: MATURA 1993.List otwarty do Jacka M. 20.12.03, 00:53
              Cześc Kary,
              miło znowu Cie usłyszec:-)
              Tak się dobrze składa,że od Twojego wyjazdu do Zimbabwe i pocztówki ze słoniem:-
              )wpadami co jakis czas na siebie. I w róznych szkołach i na ulicy:-):-)
              Mam nadzieję,ze nie znikniemy zupełnie z horyzontu:-):-)
              wiem gdzie Cie szukać i mam nawet komórkę
              pozdr seredecznie i ściskam prawicę
              jacek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka