co mrozicie i na jak dlugo?

13.01.04, 10:20
szukam informacji jak dlugo mozna przechowywac w temp -18 rozne polprodukty i
gotowe potrawy bez konserwantow, czyli domowe po prostu
moze spotkaliscie gdzies w internecie jakies zestawienie na ten temat?
czy mrozicie np zupy?
pzdr
s_l
    • Gość: Tess Re: co mrozicie i na jak dlugo? IP: *.telia.com 13.01.04, 10:59
      oczywiscie ,wszystko mozna zamrozic
      kazdy produkt ma swoja "waznosc"mrozenia
      by nie stracil walorow smakowych
      zupy sama zamrazam,ale nigdy dlugo nie stoja w zamrazalniku
      po tygodniu wyciagam do papusiania
      chleb zamrazam na dwa tygodnie i pieke nastepny,,,,
      slodkie ;ciasta buleczki przechowuje najdluzej miesiac ,
      pozdrawiam,,,,
    • default Re: co mrozicie i na jak dlugo? 13.01.04, 12:02
      Cały tegoroczny plon marchewki z mojego ogródka zamroziłam we wrześniu, do tej
      pory wyciągam po trochu i cały czas jest smaczna....
      A zup to nie zamrażam tylko wekuję, zużywam najdalej za 2-3 tygodnie. Wekuję
      także np. bigos, fasolę, flaki.
    • Gość: kiwi Prastare kurki, takie grzyby IP: *.chello.pl 13.01.04, 12:05
      Ja mam w zamrażarce prastare kurki. Mają swoje lata. Nie mam odwagi ich zjeść,
      a szkoda mi wyrzucić, bo takie malutkie i ładnie zamrożone.
      Ja mroże jesienia mnóstwo siekanego kopru i w drugiej torbie natki, starcza do
      wiosny i nic nie traci. Mrożę chleb, bułki, owoce zwłaszcza własne maliny i
      leśne jagody - też mnóstwo. Mrożę czekoladki takie z bombomierki bo dzieci
      uwielbiają mrożone a te specjalnie produkowane do zamrażania, niemieckie,
      rzadko można dostać. Mrożę soki owocowe w specjalnych pojemniczkach z
      patyczkiem, jak do lodów (mozna dostać w sklepach, m. in. były w Ikei)tak, ze
      po wyjęciu jest jakby owocowy lód na patyku. Tak samo mozna mrozić tłuste serki
      smakowe ale nie wszystkie bo niektóre nie są gładkie i miłe w jedzeniu, gdy
      zamarzną.
    • Gość: kiwi Zapomniałam! IP: *.chello.pl 13.01.04, 12:08
      Jeszcze, oczywiście, pyszne sosy, jeśli coś zostanie - potem tylko robię szybko
      byle co z byle czym, do tego rozmrożony PYSZNY sos i jest rewelacja. Zupy też.
      Świetnie mrożą sie leniwe pierogi ale na tacce, pojedynczo rozłozone. Potem je
      zsuwam do torebki a gdy trzeba - gotuję i już.
    • es_el Re: co mrozicie i na jak dlugo? 13.01.04, 15:50
      dzieki :)
      jestescie niezastapione
      pzdr
    • Gość: hania Re: co mrozicie i na jak dlugo? IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 13.01.04, 16:26
      Do mrozenia nadają się również oddzielone od żółtek białka jaj (zostają zwykle
      po pieczeniu ciast kruchych i drożdżowych, a jak się robi biszopt, sernik czy
      piernik to jest jak znalzł)
      Do mojej lodówko-zamrażarki dołączony był taki mini informator. Na
      odpowiedzialność firmy Elektrolux podaję, że przechowywać można:
      ciasto nieupieczone - 2 mies.
      ciasto pieczone, chleb, pasztet - 4 mies.
      owoce i warzywa - 10 mies.
      masło niesolone - 3 mies
      sery twarde - 3 mies. (ale nigdy tego nie próbowałam)
      mięso surowe wieprzowe - 6 mies.
      drób surowy - 9 mies.
      ryby patroszone - 5 mies.
      Kończę, bo przypomniałam sobie o pstrągach. Ciekaw, ileż one tam już leżą.
      PS. Moja mama po zapakowaniu mrożonek w torebki, pudełka, itp przyczepia do
      nich (gumką recepturką) kartkę, na której jest napisane co to jest (np drób-
      skrzydełka) i datą. Ja taka porządna nie jestem, ale przyznaję, że ta metoda ma
      swoje niepoważalne zalety - po zamrożeniu wiele rzeczy nie przypomina produktu
      wyjściowego. I zgaduj potem człowieku, czy to jest zupa cebulowa, czy farsz do
      naleśników.
      Pozdrowienia
    • Gość: alex Re: co mrozicie i na jak dlugo? IP: *.den.nilenet.net 13.01.04, 17:47
      Uzywam duzo ziol. Na zime zamrazam. Tym sposobem zawsze mam pod reka: bazylie,
      koledre, natke pietruszki, i wczesniej wspomniany przez kogos koper.
      Rowniez papryke, ktora klade na grill i opiekam ze skory (potem goraca do
      torby foliowej na 20 min zeby sie zaparzyla i bardzo ladnie sie obiera). Robie
      to w duzych ilosciach, zeby sie uporac z balaganem i taka oczyszczona dziele
      na porcje i zamrazam.
      Lubie pomidory w zupie lub sosie, zawsze mam kilka zamrozonych. Wrzucam do
      goracej wody, zdejmuje skore i kroje do potrawy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja