default
13.01.04, 13:47
Bo najzdrowiej podobno często a mało. Co staram się czynić,no ale akurat mam
taki układ, że mogę sobie na to pozwolić. Mój stanowczo zbyt zapracowany mąż
czasem pierwszy posiłek jada po południu, w efekcie zapycha się momentalnie i
chociaż jest bardzo głodny, to nie może nic przełknąć. Okropne.
Mnie najbardziej pasuje 4 razy dziennie- śniadanko, drugie śniadanko, obiad,
kolacja.