"utylizacja", czyli przrobki, dorobki, wyrobki..

15.01.04, 15:19
    • saiss Re: "utylizacja", czyli przerobki, dorobki, wyrobk 15.01.04, 15:23
      Przepraszam za kulawy post. ale cos mi sie pomerdalo...
      Chodzi mi o przerobki resztek.Co robicie z tymi poobiadowymy najczesciej
      pozostalosciami?Co dodajecie, jak doprawiacie,z czym mieszacie?
      Pozdrawiam!
      • Gość: Aga* Re: "utylizacja", czyli przerobki, dorobki, wyrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 15:30
        Z różnych resztek to najchętniej zapiekanki wszelkiej maści :)
        No i słynna zupa 3 w 1 czyli:
        1 dnia rosół
        2 pomidorowa
        3 (jeślij jeszcze coś zostało) kalsoppa tj. do pomidorówki dodajemy:
        zrumienioną cebulkę, posiekaną białą kapustę, sporo kminku i pokrojone w
        plasterki parówki, zaciągamy wszysko lekką zasmażką. Zupa ta ma skandynawski
        rodowód, ale pisowni nazwy nie jestem pewna :) W każdym razie doskonała
        zwłaszcza w zimniejsze pory roku.
    • Gość: Pichciarz Re: "utylizacja", czyli przrobki, dorobki, wyrobk IP: *.proxy.aol.com 15.01.04, 15:42
      Zostało mi wczoraj trochę cienkiego gulaszu. Zamiast dokupywać mięsa, dodałem
      trochę maleńkich pieczarek z puszki, w zalewie, ale nie marynowane. Całkiem
      szczęśliwa kombinacja. Świeże samażone byłyby pewnie jeszcze lepsze.
      • Gość: Camille Re: "utylizacja", czyli przrobki, dorobki, wyrobk IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 15.01.04, 18:33
        Zapiekanek u mnie jesc nie chca, ale dziecko chetnie bierze rozne obiadowe
        resztki do szkoly jako lunch. Natomiast ulubiona /wsystkich w domu/potrawa z
        resztek jest tzw. chinski ryz o ktorym juz kiedys pisalam. Mieszam ryz z
        jajecznica z kilku jajek, zielonym groszkiem/czasem jest to kilka warzyw, np.
        brokuly, zielona cebulka,kukurydza, marchewka, itp./ , kawalkiem
        miesa /pokrajanym w kosteczke/. Wszystko doprawiam sosem sojowym.
        Po tym nigdy nie ma resztek-zawsze zjedza caly wok!
        • Gość: marsylka Re: "utylizacja", czyli przrobki, dorobki, wyrobk IP: *.ppp.tiscali.fr 15.01.04, 20:19
          Cayli Riz cantonnais:-)
          Pozdrawiam,
    • Gość: kaska Re: "utylizacja", czyli przrobki, dorobki, wyrobk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 18:52
      najczesciej ribie omlet z roznosciami,z alezy co mi tam zostanie pod reka.
      Uwielbiam taki omlet-placek z resztkami miesa, cebula, serami plesniowymi,
      boczkiem.....itp, itd, etc.
    • hania55 Re: "utylizacja", czyli przrobki, dorobki, wyrobk 15.01.04, 19:50
      Staram się tak gotować, żeby nic nie zostawało, ale jeśli już cokolwiek
      zostaje, to jest to mięso, na którym robi się zupa. Obieram je z kości, mielę
      i robię farsz do naleśników.
      • Gość: Asia Re: "utylizacja", czyli przrobki, dorobki, wyrobk IP: 5.2.* / *.upc-c.chello.nl 15.01.04, 20:40
        Ja tez zawsze z rosolu robie pomidorowke, bo nie smakuje mi rosol na drugi
        dzien.
        Ogolnie jak cos robie to nic nie zostaje, albo jak zostaje, np zupa, zrobie
        wiecej mielonych itd , to wkladam do zamrazarki.
        nieraz z gotowanych ziemniakow robie kopytka.
        Ale jak np w lodowce za dlugo lezy szynka, kielbasa itd, a jest jeszcze zdatna
        do jedzenia, kroje wszystko i smaze, albo robie z wedlina jajecznice, albo
        lecho.Zolty ser do zapiekanek.Mieso z zupy nigdy nie zostaje, bo pies zjada
        albo my :)
        • anikl Re: "utylizacja", czyli przrobki, dorobki, wyrobk 20.01.04, 23:38
          Gość portalu: Asia napisał(a):

          > Ja tez zawsze z rosolu robie pomidorowke, bo nie smakuje mi rosol na drugi
          dzien.<

          Ja też, albo ogórkową: Ucieram na tarce kiszone ogórki i marchewkę z rosołu,
          Lyżkę mąki rozrabiam wodą od ogórków i zagotowuję to wszystko. Dodaję śmietanę,
          troszkę cukru, przyprawiam mielonym kminkiem albo zielonym koprem. Do tego
          ziemniaki albo grzanki.

    • Gość: alex Re: "utylizacja", czyli przrobki, dorobki, wyrobk IP: *.den.nilenet.net 15.01.04, 21:13
      Swego czasu gotowalam 4ry porcje, mimo ze bylo nas tylko dwoje. Kazde z nas
      mialo w pracy dostep do mikrofalowki, wiec po obiedzie przygotowywalam 2
      pojemniki do zabrania na lunch nastepnego dnia.
    • saiss Re: "utylizacja", czyli przerobki, dorobki, wyrobk 16.01.04, 14:24
      U mnie wszelkie resztki sa smazone w omlecie albo mieszane z ryzem/makaronem i
      zapiekane.POza tym zupy zmieniam, zeby nie byly nudne-dodaje 1-2 nowe
      skladniki, wg wlasnego pomyslu (ze tez Rodzinka wciaz chce to jesc ;)).
      Z ryzu robie salatke (ryz, papryka, ogorek kiszony, kukurydza, majonez),
      ziemniaki sa przerabiane na kopytka czy kluski albo po prostu odsmazane na
      kolacje.Mieso z zupy sie mieli i dodaje do sosow czy robie rosotto.Ale
      pomyslow wciaz malo, piszcie wiec, piszcie.No i podawajcie przepisy dokladne :D
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja