Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ...

IP: *.den.nilenet.net 16.01.04, 03:13
... no wlasnie czy macie takowe: ulubiony noz po ktory sie zawsze siega,
szczesliwy garnek w ktorym wszystko zawsze dobrze wychodzi, albo ukochany
kubek w kwiatki z ktorego wszystko smakuje jakos lepiej.
Oczywiscie lista moze byc bardzo dluga :-)

    • Gość: Camille Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 16.01.04, 03:24
      Mam dwie takie rzeczy- stary, zczernialy, zeliwny garnek ktory maz mial
      jeszcze przed slubem, byl uzywany wielokrotnie na ognisku, wyglada okropnie-
      ale kazda pieczen ktora z niego wyjdzie to cudo! Takiej kruchosci nie jestem w
      stanie odtworzyc w zadnym innym garnku.
      Druga rzecz to maly nozyk, ktory kupilam bedac na wakacjach w Grecji, zeby
      miec czym pokroic owoce- okazal sie moim najlepszym zakupem, wrocil ze mna do
      domu i praktycznie sie nie rozstajemy!

      • aniutek Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... 16.01.04, 03:36
        spatula do przewracania plackow- taka owalna z jednej strony, firmy pedrini
        obieraczka do warzyw z raczka jak ogorek ( kupiony w Obi przy pulawskiej)
        patelnia teflonowa nabyta w sklepie dla kucharzy - nie do zdarcia
        kilka kubkow- szklany doskonaly do kawy, zolty porcelanowy do herbaty z cytryna a z ciniutkiej
        porcelany, wysoki w kwiatki do herbaty sypanej
      • Gość: wini3 Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 08:50
        Wyprawowa patelnia , pobielana przez cyganów, sczerniała z wierzchu. Używana
        non stop na zmianę z wokiem. Stara tarka do jarzyn/ czworokątna/ , obieraczka
        do jarzyn, kombiwar/ w naprawie/. I mogę egzystować w kuchni. Po co mi ta
        nowoczesność?!
    • roseanne Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... 16.01.04, 04:25
      kubas w slonie, ktory to jest do owsianki i herbatek owocowych
      szpatulka z melaniny do zdejmowania jajek sadzonych z patelni
      mialam jeszcze emaliowane czerwone garnki w ksztalcie kociolkow, ale nie
      moglam ich z soba zabrac.... :(
    • Gość: kiwi Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.chello.pl 16.01.04, 08:08
      Do jajek na miękko: eierpicker czyli dziurkarka do jajek zeby nie pękały w
      gotowaniu i obcinaczka do czubków jajek na miękko. To dwa akcesoria, dzieki
      którym nasze niespieszne śniadanka stają się jeszcze sympatyczniejsze. Lata
      temu kupiłam to w Niemczech, potem eierpicker mi się zepsuł i odbyłam prawdziwą
      krucjatę po polskich sklepach szukając takiego. Najpierw misuałam mozolnie
      tłumaczyć, o co chodzi, potem przetrwać zdumione ochy, achy i wzruszenia ramion
      ("Dziurkacz do jajek?! Wariatka! Kto słyszał o czymś takim!") by dowiedzieć sie
      że nie ma. Wreszcie pojechałam znów do Niemiec, przywiozłam sobie kilka (takze
      na działkę) oraz dla wielu przyjaciół i znajomych. To było jakieś 10 - 15 lat
      temu. A teraz widzę z radością w każdym sklepie a nawet supermarketach,
      obcinaczki też sie trafiają!
      Jest jeszcze obleśny ale kochany niewielki garnek, w którym ktoś bliski z
      rodziny, wracajac po wojnie z obozu w Niemczech gotował na ogniskach kartofle i
      co popadnie, żeby przeżyć. Jakoś go wszyscy chcą i lubią.
      • Gość: Pichciarz Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.proxy.aol.com 18.01.04, 19:15
        Jajka można dziurkować bardzo prosto bez wymyślnego "specjalnego" gadżetu:
        biorę nóż z ostrym czukiem i delikatnie przebijam maleńką dziurke w skorupce.
        Nic prostrzego.
        • Gość: kiwi Tradycja tradycją, ale sam spróbuj... IP: *.chello.pl 19.01.04, 11:20
          Z nożem też potrafię. Ale z dziurkaczem o wiele prościej i przyjemniej.
          W koncu kotlety można przewracać widelcem, ale przyjemniej - łopatką, pić kawę
          i herbatę z takich samych filiżanek, ale przyjemniej - z różnych. No, chyba że
          z kubka. To - tak.
    • edeka5 Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... 16.01.04, 08:50
      Nieduży nóż kuchenny - idealny do wszystkiego. Była poważna rozmowa, gdy
      rozdzielałyśmy z mamą "majątek kuchenny", ale go wysępiłam jako mniej wprawna
      kucharka.
    • dziuunia Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... 16.01.04, 09:02
      Dwie duże łyżki z domu rodzinnego,którymi jadłam będąc dzieckiem jeszcze i
      jedna długa mała łyżeczka,która była w komplecie z kuchenką
      mikrofalową.Podłużny nożyk Boernera do warzyw-zawsze są na jarmarku
      dominikańskim i kupuję zawsze po dwie sztuki,żeby mieć w razie czego bo
      zdarzyło mi się wyrzucić jeden z obierkami.Oczywiście kubki różne,których mam
      już całą kolekcję,niestety przeważnie po jednym z każdego rodzaju.I inny jest
      do kawy a inny do herbaty.Ekspres włoski do kawy-kafetiera metalowa na gaz.
      A w domu mojej babci jest jedna rzecz zrobiona zaraz po wojnie kiedy to nawet
      sklepów z AGD nie było.Jest to duża łyżka rozklepana na płasko,która służyła
      do przewracania placków na patelni.Babcia do dzisiaj jej używa,pomimo że są
      różne wygodniejsze łopatki.
    • hania55 Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... 16.01.04, 10:00
      Najbardziej lubię wielką, ciężką, głęboką patelnię, na której można smażyć,
      dusić, piec, a może i nawet gotować? Nie wiem, jak sobie bez niej kiedyś
      radziłam. I jeszcze bardzo lubię pić z kubka mojego męża, ale on ten kubek też
      lubi, więc toczą się czasem na jego temat ożywione dyskusje. Taki zwykły kubek
      ze śmiesznym ludzikiem, a jakoś z niego wszystko lepiej smakuje.
    • Gość: Nina Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.toya.net.pl 16.01.04, 10:44
      Metalowa obieraczka do ziemniakow i warzyw-nie rozumiem, jak moglam przez lata
      uzywac noza? Drewniana lopatka do patelni, z ulamanym w polowie trzonkiem-jest
      swietnie wyprofilowana i nie rozstane sie z nia, mimo, ze wyglada malo
      reprezentacyjnie:) Dwa zolte kubeczki z tulipanami do kawy-jeden na rano drugi
      na wieczor.Gdy pije kawe w czyms innym wydaje mi sie, ze to nie jest to samo.
      I jeszcze dwie patelnie teflonowe-duza i mala, bardzo lekkie i cienkie, z
      wysokim rantem.Byly bardzo tanie i myslalam, ze niewiele warte, ale sluza mi
      juz kupe czasu i mam nadzieje, ze jeszcze troche ze mna pobeda.
      Do reszty sprzetow nie jestem jakos szczegolnie przywiazana-ekspresy do kawy
      zmieniam, dokupuje rozne akcesoria i garnki ale bez emocji:)
      Pozdrawiam.
      • Gość: Linn Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.dialup.tiscali.it 16.01.04, 11:44
        Mnie ostatnio bawia moje 4 kubki-Parmalatki. Inny kubek to taki z gwarancja: ma
        wloski napis "Pij spokojnie, to mleko" / mozna uzyc spokojnie do innych
        mocnijeszych napojow /. Jeszcze przywieziona ze Szwjacarii krowka do nalewania
        mleka.
        • Gość: Maria Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: 213.199.253.* 16.01.04, 13:28
          Dwa garnki: jeden emaliowany do gotowania wszelkich kasz, kupiony jeszcze w
          późnym PRL-u {nie uświadczy się go teraz w sklepach]. Drżę na samą mśl, że mu
          się coś może stać. Byłabym bez niego kaleką, jeśli chodzi o gotowanie kasz.
          Drugi płaski garnek z bardzo grubym dnem [taki do duszenia mięs], kupiony na
          bazarze od ruskich [ma już co najmniej 20 lat].
          Poza tym komplet tarek i noży niemieckiej firmy BORNER, rzecz niezbędna w
          każdej kuchni, ułatwiająca pracę każdej pani.
          Pozdrawiam - Maria
          • Gość: Cynamoon Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.it-net.pl 16.01.04, 17:49
            Moim ulubionym narzedziem w kuchni jest blender Brauna, taki full wypas :-), ze
            wszystkim. maly, a ma tyle funkcji, co duzy robot :-)
            Z innych rzeczy, moje magiczne akcesoria to pojedynczy widelec z raczka z
            babelkami powietrza Ikea i pojedynczy talez stamtad. Nic takiego, ale
            najbardziej mi na tym smakuje, pewnie dlatego, ze jest nie od kompletu:-)
            Talezyka i wideca nie wolno uzywac NIKOMU innemu.
            I jeszcze lubie swoj noz do warzyw i noz do pomidorow.
            Mialam tez wiele wyjatkowych kubkow, ale jak na zlosc, w ciagu ostatniego roku
            stluklam wiekszosc. W tym superelegancki bialy kubek z pretensjami do
            filizanki, Jacobsa (wygrany za jakies kody kreskowe,pare lat temu), nigdzie
            takich juz nie ma, buuu... Oraz duzy kubek amerykanski kupiony na allegro, w
            ktorym pilam melise przed zasnieciem. :-((( Bardzo mi ich brakuje!
            • aka10 Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... 18.01.04, 21:40
              "Noz" do krojenia zoltego sera w plastry.Pozdrawiam.
    • Gość: alex Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.den.nilenet.net 16.01.04, 18:00
      Moja babcia posiadala zeliwna brytwanne (polewana w srodku) z pokrywka w
      ktorej zawsze piekla rozne cuda. Zapragnelam posiadania czegos w tym stylu i
      znalazlam. Zalozenie bylo takie zeby do tego garnka wkladac kawalek miesa,
      oblozyc warzywami i po kilku godzinach wyjac z piekarnika gotowy obiad. Garnek
      nabylam ponad rok temu, ale w piekarniku jeszcze nigdy nie byl. Codziennie
      jest w nim zupa, albo gulasz, albo fosola z roznymi roznosciami, bigos i inne
      cuda ktore sie najlepiej gotuja przykryte bardzo ciezka pokrywka.
      Po latach dorobilam sie tez kompletu nozy ktore mi pasuja do reki i sa
      niemilosiernie ostre. Jak ide do znajomych i wiem ze bedziemy razem gotowac to
      przynosze wlasny sprawdzony noz.
      Kubki (o pojemnosci 1/2 litra) ktore sluza do wszystkiego, herbaty, zupy,
      lodow. Swietnie sie je trzyma za ucho, wyjadajac co jest we wnatrz.
      • Gość: alex Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.den.nilenet.net 19.01.04, 02:03
        mam tez pare "wieloczynnosciowych" nozyczek, ktore na stale mieszkaja w mojej
        kuchni. Moja wbudowany otwierach do kapsli, srubokret i kilka inych funkcji,
        ale najczesciej sa swietne pod reka do otwierania/rozcinania wszelkich
        opakowan, workow, kartonow, podwazenia wieczek do sloikow.
        A z drugiej strony to intereujace ze czasem wyjecie z opakowania zabawki dla
        dziecka zajmuje 15 min i wymaga narzedzi :-) ale to mogl by byc temat sam w
        sobie :-)
    • Gość: kaska Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 18:40
      kubkow mam duzo, inny do herbat, inny do kawy. A tak to mam chyba tylko
      ul;ubiona deske do krojenia i ulbiona mini-chochelke nie wiadomo do czgeo. Ja
      jej uzywam jak chce wymieszac smietane z sosem w jednym kubku.
      • aniutek Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... 17.01.04, 02:07
        swietne sa takie male trzepaczki- mieszaczki, mieszcza sie w sam raz do kubka, kiedy trzeba
        wymieszac make z czyms, smietane czy zoltko.
        ten garnek - zeliwny, ciezki z pokrywa- tez lubie, doskonaly do wszystkiego, a kaczka jaka dobra
        z niego wychodzi:)
        • Gość: kluba1 Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.we.client2.attbi.com 18.01.04, 23:31
          nozyczki kuchenne - wspaniale sa !! Mozna nimi wykroic tluszcz z miesa,
          otworzyc torebke z przyprawa, pociac natke pietruszki itd.
          • Gość: krystyna_jl Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: 81.185.193.* 19.01.04, 02:16
            "wyciskacz" do czosnku...mam ich kilka, przywozone przez kolezanki z kraju...
            A czosnku uzywam dosc duzo w mojej kuchni.
            I jeszcze zeliwna, ciezka jak licho, patelnia od Cyganow.
    • Gość: marghe_72 Re: Ulubione kuchenne przedmioty i narzedzia ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.04, 09:39
      - ostry mały nożyk
      - wyciskarka do czosnku
      - "wirówka" do sałaty :)
      - głeboka patelnia
      - żeliwna patelnia grillowa
      - ikeowskie gumowe "łopatki" do wygarniania (mas do ciasta, serów, past...) z
      zakamarków każdego pojemnika - nic sie nie marnuje:))
      ...
      M.
    • sabba nie powiem nic nowego:)) 19.01.04, 14:07
      ale powiem:
      -noz z zelazna nitka do sera, coz za elegancki wymyslunek:)
      -nozyczki do jajek na miekko, moj m. twierdzi ze to perwersyjne narzedzie:))
      -pieprzniczka i solniczka w ksztalcie jajek, koloru zielonego, sentymnet bo
      sprezentowane
      -garczek do gotowania na parze bo dobre jedzionko wychodzi
      -patelnia z dnem tak krzywym ze rany koguta, wyklepac sie jej boje bo chyba
      peknie albo co...
      -dwa widelce nie od pary zakupione kiedys dawno temu na bazarze od ruskow
      -deseczka do krojenia w ksztalcie swinki, jako spadek po babci
      -lyzki drewniane koniecznie z polski, te zagraniczne sa jakies takie proste i
      rowne....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja