liisa.valo
23.10.09, 17:51
Nie było, a chyba warto - makarony :) Uwielbiam dania z makaronów, często
robię, najczęściej według przepisów Tessy Capponi-Borawskiej.
Stosuję też jej rady na temat gotowania makaronu, czyli:
1. na każde 10 dag suchego makaronu - 1 litr wody. Wodę solimy dopiero, kiedy
makaron się zagotuje. Można też wlać do garnka łyżkę oleju, żeby się nie zlepiał.
2. Makaron wrzucamy do wrzątku stopniowo, żeby nie przerwać wrzenia wody.
Długie makarony typu spaghetti układamy w dłoni w "wiązkę" i zanurzamy
stopniowo w miarę jak ciasto mięknie.
3. Czas gotowania oczywiście zależy od rodzaju makaronu.
4. Nie powinno się dodawać przesadnej ilości ziół, żeby nie zabić głównego
smaku. Jeżeli w przepisie podane są dokładne proporcje ziół, najlepiej się ich
trzymać.
5. Lasagne możemy użyć surowego (wtedy musimy dać więcej sosu i trzymać o 15 -
20 minut dłużej w piekarniku, jeśli wciąż będzie suche, polać szklanką
gorącego mleka lub bulionu (jeśli mamy) i zapiekać jeszcze 10 minut). Można
też obgotować, pamiętając, że wody z dodatkiem oleju musi być bardzo dużo,
żeby płaty się nie posklejały, a potem wykładać na wilgotne ściereczki.
Najprościej jednak płaty po prostu zanurzyć w zimnej wodzie, aż zmiękną.
Płaty na canneloni i rolady zawsze trzeba obgotować.
A mój ulubiony makaron to spaghetti aglio e olio, czyli z oliwą i czosnkiem.
Przyrządza się tak: ok. 1/3 szklanki oliwy rozgrzać na dużej patelni, dodać
drobno posiekany czosnek (4 ząbki) i podsmażyć. Na to wrzucamy ugotowany al
dente makaron (na te składniki 40 dag makaronu jest w sam raz), dodajemy łyżkę
natki pietruszki, sól i pieprz. Od razu podajemy. Proste, szybkie, pyszne.
A jakie są wasze "makaronowe" sekrety, popisy, przepisy?