baranek - pomocy!

IP: *.dialog.net.pl 29.10.09, 12:17
Przejrzałam już wszystkie wątki nt. baraniny, ale dalej nie wiem, co
mam zrobić z JUZ upieczonym mięsem. Zakupiliśmy w Bieszczadach świeżego
baranka, poleżał w marynacie, upiekliśmy i... nie daliśmy rady zjeść
wszystkiego. A żal było wyrzucić mięsko, bo pyszne. Przywiozłam je więc
w wielkim słoju do domu i jedyne, co mi przychodzi do głowy, to po
prostu zemleć je w maszynce i wyprodukować jakieś pierogi (np. z kaszą
gryczaną i barankiem) albo paszteciki z ciasta drożdżowego (ale tych
nie zamrożę). Coś jeszcze można z tego zrobić?
    • kk345 Re: baranek - pomocy! 29.10.09, 12:31
      A nie możesz po podgrzaniu podać go na obiad np? Albo dorobić mu
      jakiś sosik?
      • jacek1f no ... wlasnie - podgrzej i już. 29.10.09, 12:57
        Albo porwij na kawalki i przesmaz szybko raz jeszcze i podaj na sałatach.

        Albo pokrój na zimno w cieniutkie plastry i podawaj do chleba jak wedlinę.

        Albo zamróź i do bigosu bedziesz miała, lub do podania po podgrzaniu...
    • 363636r Re: baranek - pomocy! 29.10.09, 13:06
      Możesz mnie zaprosić i kłopot z głowy. Na pewno nic nie zostanie:0))
    • Gość: emigrantka Re: baranek - pomocy! IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 29.10.09, 13:30
      ja to i na zimno moge baranine wciagac. do tego musztarda i chleb
      dobry.
      • zbyfauch Re: baranek - pomocy! 29.10.09, 13:41
        Gość portalu: emigrantka napisał(a):
        > ja to i na zimno moge baranine wciagac.

        Czy masz potem wizje? Na przykład baranka?
    • jacek1f anienie, jak obdarzy, to z musztarda i chlebem 29.10.09, 13:49
      zostanie wchłoniety i popity winem pewnie:-) więc go nie stanie.
      Domiar murowany.
      • jacek1f a za stajękę... samowolka. grzywna zatem.. n/t 29.10.09, 13:50

Inne wątki na temat:
Pełna wersja