Czy ten plan ma sens? Pierogi

IP: *.echostar.pl 08.11.09, 17:23
Proszę o radę doświadczonych :-) (Wyszukiwarkę mam już za sobą i nie znalazłam
dokładnie takiej sytuacji, o jaką mi chodzi.)
Mam zamrożone (nie gotowałam ich przedtem) ruskie pierogi. Chciałabym dać je
mężowi, który po pierwsze będzie je przewoził przez ok. 20 godz., po drugie
nie zje ich na raz. Wymyśliłam taki plan: w dniu wyjazdu gotuję pierogi i,
ostudzone, pakujemy do lodówki turystycznej. Po przyjeździe na miejsce mąż
zamraża je, wcześniej dzieląc na potrzebne sobie na jeden obiad porcje. Czy
ten plan ma sens? Można je tak mrozić - gotować - mrozić - gotować? Jeżeli
tak, mam jeszcze następujące pytania: jak uniknąć sklejenia się ugotowanych
pierogów? Jak mąż powinien przyrządzić je już na miejscu, skoro były gotowane
wcześniej?
Z góry dziękuję za pomoc - chcę mu sprawić przyjemność i okazuje się, że nie
wystarczyło mi wyobraźni/doświadczenia, żeby się powiodło :-)
    • ewa9717 Re: Czy ten plan ma sens? Pierogi 08.11.09, 17:28
      A nie lepiej mrożone do tej lodówki, a gdzieś tam na miejscu mąz
      sobie gotuje odpowiednią porcję?
      • Gość: jedwabny_popiel Re: Czy ten plan ma sens? Pierogi IP: *.echostar.pl 08.11.09, 17:34
        W sumie też o tym pomyślałam, ale mam wątpliwości, czy taka lodówka wytrzyma -
        20 godz. to minimalny czas podróży (będzie jechał zimą). Jeśli rozmrożą się w
        jakimś stopniu w drodze, to przed ponownym zamrożeniem nie posklejają się?
    • Gość: gościa Re: Czy ten plan ma sens? Pierogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 17:57
      jakiś sens jest w tym zamyśle. Ugotuj je,i jeszcze gorące
      obsmaruj tłuszczem,tak każdy oddzielnie.Możesz użyc masło,możesz
      użyc oliwę, możesz roztopiony smalec ze skwarkami. Ja to robię
      pędzlem silikonowym. Potem rozłóż je każdy oddzielnie na
      półmisku do wystudzenia.Popakuj je na porcje i włóż je do lodówki
      turystycznej.Wszystko rób tuż przed wyjazdem. Na miejscu mąż zje
      jedną porcję odgrzewając je na patelni,we wrzatku,albo w
      mikrofalówce,a drugą porcję zamrozi w woreczku, w którym była
      zapakowana. Tłuszcz zabezpieczy je przed wysychaniem i przed
      sklejeniem się ciasta,lodówka przed psuciem.Tak bym zrobiła.
      • Gość: jedwabny_popiel Re: Czy ten plan ma sens? Pierogi IP: *.echostar.pl 08.11.09, 17:59
        Dziękuję, spróbuję - najwyżej będzie musiał zaprosić wielu gości na imprezę
        pierogową zaraz po przyjeździe :-)
        • Gość: Klara Re: Czy ten plan ma sens? Pierogi IP: *.globalconnect.pl 08.11.09, 18:16
          Zrób podobnie, jak radzi gościa, ale przed włożeniem do lodówki
          turystycznej zamroź je. Dłużej będę zimne. Po dojeździe Twój mąż
          część może podgrzać, a resztę zamrozić.
          Wielokrotnie tak przewoziłam jedzenie na trasach
          kilkunastogodzinnych.
    • Gość: ewa podaję mój patent:) IP: *.silesiamultimedia.com.pl 08.11.09, 20:00
      ja robiłam pierogi jak syn wyjeżdżał do anglii. Podgotowałam, wystudziłam.
      Zimnie smarowałam oliwą i wkładałam do pojemnika plastikowego,podkładałam i
      przykrywałam folią aluminiową. Syn zabierał tak przygotowane pierogi w podróż.
      Na miejscu mroził, albo gotował chwilkę w wodzie , nic z nimi się nie robiło.
      Nie mroź ich bo ja tak robiłam i syn w sumie tylko mógł je lekko podsmażać, bo
      reszta się rozwalała i były do wyrzucenia. Ta metoda jest już przeze mnie
      przetestowana wiec śmiało możesz wypróbować. Pozdrawiam
      Ps. Mąż na miejscu niech zapakuje pierogi w folię plastikową, tak żeby się nie
      stykały ze sobą, a następnie włożył do zamrażarki
    • Gość: ratuj_męża! Re: Czy ten plan ma sens? Pierogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 13:19
      > Mam zamrożone [...] gotuję [...]
      >Po przyjeździe na miejsce mąż zamraża je [...]

      z tego co wiem nie mrozi się 2 razy tego samego produktu?
      • alinka_li Re: Czy ten plan ma sens? Pierogi 09.11.09, 14:17
        Owszem,chyba że pomiędzy mrożeniami jest gotowanie, smażenie, pieczenie- wtedy
        można.
    • wiedzma30 Re: Czy ten plan ma sens? Pierogi 09.11.09, 15:46
      Skoro maz bedzie jechal autem i zima, a pierogi beda w bagazniku i jeszcze do
      tego w lodowce - to nic im sie nie powinno stac nie tylko przez te 20 godzin,
      ale i dluzej...
      Nie zapomnijcie wlozyc do lodowki lodu ;) Najprosciej jest zamrozic wode w 1/2
      litrowych butelkach.
      Tak zabezpieczonym pierogom napewno nic sie nie stanie.

      Aha! My pierogi do mrozenia zawsze pakujemy w folie plastikowa, ukladajac je na
      plasko w 2 linie - pierog obok pieroga. Tyle, ile potrzeba na porcje.
      Gotowane najpierw studzimy, pozniej na folie, zawijamy i gotowe. Nie
      natluszczamy, bo skoro sa suche i stykaja sie tylko delikatnie - nic im sie nie
      dzieje.

      Mozna tez najpierw zamrozic rozlozone na tacce/talerzu, a dopiero pozniej
      popakowac w porcje - rozlozone na plasko, jakby byly na tacce.
Pełna wersja