Gość: jedwabny_popiel
IP: *.echostar.pl
08.11.09, 17:23
Proszę o radę doświadczonych :-) (Wyszukiwarkę mam już za sobą i nie znalazłam
dokładnie takiej sytuacji, o jaką mi chodzi.)
Mam zamrożone (nie gotowałam ich przedtem) ruskie pierogi. Chciałabym dać je
mężowi, który po pierwsze będzie je przewoził przez ok. 20 godz., po drugie
nie zje ich na raz. Wymyśliłam taki plan: w dniu wyjazdu gotuję pierogi i,
ostudzone, pakujemy do lodówki turystycznej. Po przyjeździe na miejsce mąż
zamraża je, wcześniej dzieląc na potrzebne sobie na jeden obiad porcje. Czy
ten plan ma sens? Można je tak mrozić - gotować - mrozić - gotować? Jeżeli
tak, mam jeszcze następujące pytania: jak uniknąć sklejenia się ugotowanych
pierogów? Jak mąż powinien przyrządzić je już na miejscu, skoro były gotowane
wcześniej?
Z góry dziękuję za pomoc - chcę mu sprawić przyjemność i okazuje się, że nie
wystarczyło mi wyobraźni/doświadczenia, żeby się powiodło :-)