Dodaj do ulubionych

jedzenie do pracy!

21.11.09, 01:44
no wlasnie. co nosicie ze sobą? kanapki,warzywa,owoce, salatki?
piszcie swoje propozyje, bo mi sie juz pomysly skonczyly!
Obserwuj wątek
    • iwonka55 Re: jedzenie do pracy! 21.11.09, 08:59
      Ja nosze normalny obiad i odgrzewam w mikrofalowce. Nie potrafilabym najesc sie salatka, potem juz prosta droga do podjadania slodyczy ;)
    • gladys_g Re: jedzenie do pracy! 21.11.09, 10:01
      dzień wcześniej podczas gotowania kolacji robie 1 porcję dodatkowo, pakuję do pudełka i w pracy odgrzewam w mikrofali.
      za leniwa jestem, żeby robić dodatkowo posiłki do pracy, typu kanapki czy sałatki.
      • kokie-tka25 Re: jedzenie do pracy! 21.11.09, 14:59
        ja niestety nie mam mozliwosci podgrzania niczego, wiec raczej
        wlasnie salatki, ale nie mam zbyt wiele czasu na przygotowywanie,
        wiec kupuje, warzywnorybne jakies konkretne, ale co poza tym?
        pomocy! :) licze na was jak zawsze :)
        • wilowka Re: jedzenie do pracy! 21.11.09, 15:09
          Teraz mam pracę z wyżywieniem, ale kiedyś sobie tak radziłam
          Przygotowywałam dzień wcześniej, to naprawdę nie wymaga dużego poświęcenia.

          pierogi mrożone, gotowane w pudełku posypane dużą ilością natki

          kasza z rodzynkami, do tego jogurt

          albo ryż z jabłkami

          gotowany kalafior, brokuły itp + kawałek kurczaka, czy schabu

          camembert + warzywa

          pulpeciki + surówka

          Twarożek ze szczypiorkiem, rzeżuchą i pomidorem
          • kokie-tka25 Re: jedzenie do pracy! 22.11.09, 18:37
            bardziej podoba mi sie ten pomysl z camembertem i warzywami, a
            mozesz cos szerzej o tym napisac?
            i np. myslicie ze camembert by pasowac w polaczeniu z tunczykiem w
            jakiejs salatce czy na kromce czy niezbyt?
            • wilowka Re: jedzenie do pracy! 22.11.09, 18:43
              camembert, do tego w pudełeczku obok marchewka w słupkach, papryka świeża może
              być(ja nie lubię), trochę orzechów do tego i rodzynek

              Albo camembert i pomidor w osobnym pudełku, można go pokroić, dodać przyprawy i
              jeść.

              Z przypraw często używam fit Kamisa do nabiału.
    • coralin Re: jedzenie do pracy! 21.11.09, 15:41
      Nie mam mikrofalówki w pracy.
      Preferuję sałatki, ale takie pożywne z bazą w postaci makaronu czy bulguru/kuskusu.
      • eewelina45 Re: jedzenie do pracy! 22.11.09, 22:05
        u proszę sam robisz czy moze jakies kupujesz takie?:P
        • coralin Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 18:46
          Sama robię, bo to żadna filozofia.
          • jakubsznurek Re: jedzenie do pracy! 29.11.09, 15:21
            w takim razie jakie robisz?
      • Gość: jakubsznurek Re: jedzenie do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 13:35
        no wlasnie tez chcialem napisac, ze nie mam w pracy mikrofali wiec wszelkie odgrzewane obiady odpadaja:(
        • Gość: eewelina45 Re: jedzenie do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 22:53
          no to co ze sobą zabierasz? hm?;>
    • bene_gesserit Re: jedzenie do pracy! 21.11.09, 15:45
      Watek na 105 wpisow:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,94099090,94099090,0.html
    • mika_p Re: jedzenie do pracy! 21.11.09, 21:26
      Najczęściej mam kanapkę :)
      Bywa, że kefir i chrupki chleb.
      Bywa, że coś w rodzaju sałatki.

      Pierwsza, to mrożonka pt "sałatka meksykańska" obsmażona na patelni, plus trochę
      piersi kurczaka pokrojonej w kostkę, panierowanej w mące i ostrej papryce i
      usmażonej.
      Druga, to fasolka szparagowa i tak samo spreparowane mięso.
      Trzecia, to gotowane brokuły zmieszane z serem typu feta i do tego prażone
      migdałowe płatki (można z drobno krojonym czosnkiem, jak się nie pracuje z
      ludźmi) - płatki zabieram w oddzielnym papierku i wsypuję do brokułów z serem
      tuż przed jedzeniem, żeby były chrupiące.
    • kokie-tka25 Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 11:37
      taka ryba na pewno smaczna, ale pozniej przy kontakcie z klientem to
      chyba nie za bardzo, co? czy moze masz na to jakis sposob?
    • magdalenka77 Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 12:06
      W pudełeczku owoce (zależnie od sezonu: maliny, jabłko krojone,
      itp), do tego 2 łyżki musli (mieszanka własna) i jogurt naturalny -
      zalewam i jem - bardzo sycące i nie wymaga mikrofali.

      Albo porcja obiadowa: kawałek mięsa lub jajko z poprzedniego dnia,
      czasm jakiś makaron albo kasza (jak zostało) lub mam w szafce taki
      dyżurny kuskus pełnoziarnisty - do zalania wrzątkiem na miejscu.
      Do tego jakies warzywa - gotowane lub surowe. Oliwa, zioła jako
      dodatki.
      • best-fanatyczka Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 13:16
        no to musli brzmi smakowicie, choc maliny albo truskawi to teraz juz
        tylko mrozone, prawda? czy moze masz jeszcze jakies tajemnicze
        zrodlo swiezysh?
        a od miesa w pracy to wole jakas rybke zjesc, tylko zeby nie
        smierdzialooo!
    • Gość: x nie muszę chodzić do pracy, IP: *.unitymediagroup.de 23.11.09, 13:34
      pracuję w domu. Problem, żeby nie zaglądać zbyt często do lodówki ;)
    • Gość: KajaK Re: jedzenie do pracy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.09, 14:19
      Kanapki, twarożek, pasta z makreli, pasta jajeczna, sałatki...
      • kokie-tka25 Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 18:10
        a jak robisz tę paste jajeczna? czy moze gotowa? i co samo pytanie
        do pasty z makreli? :)
        • Gość: aniakin Re: jedzenie do pracy! IP: *.dhcp.inet.fi 27.11.09, 00:37
          Ja robie taka paste z makreli, sera bialego i oliwy. Wszystko do blendera i gotowe.
    • marta.r.8.5 Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 16:10
      jogurty + jakieś płatki
      kanapki
      owoce, warzywa obrane (np. marchewki)
      sałatki różne warzywne czasem jako dodatek do kanapek
      robiłam kiedyś cos takiego ze w pojemnik ukladalam warstwowo twarog na to miod i
      tak na przemian, potem w pracy tylko to jadlam, bylo pyszne :-)
    • coralin Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 18:45
      Nie traktujcie tego jako złośliwosć, ale jak czytam o gotowanym wczorajszym
      jajku, paście z makreli lub jajek to zastanawiam się jak to znoszą Wasi
      współpracownicy. Warto może zaznaczyć gdzie to spożywacie. Jeśli macie specjalny
      pokój śniadaniowy na spożywanie posiłków to ok. Ja uwielbiam cebulę, noszę
      sałatki do pracy, ale właśnie uboższe o tę cebulę z racji szacunku dla
      współpracowników.
      • magdaaa567 Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 22:33
        Bez przesadyzmu, W niektorych krajach czosnek jest bardzo popularnym
        dodatkiem i nikt sie nie uskarza na jego zapach.
        W Polsce ludzie cierpia na nadwrazliwosc jesli chodzi i kulinarne
        zapachy - czosnek, ryba, kapusta...
        • coralin Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 23:06
          Ale nie jedzą tego w miejscu pracy czyli między kolegami , którzy przewracają w
          tym czasie papiery obok czyli pracują. Jedzą te aromatyczne rzeczy w
          stołówce/barze/restauracji w czasie przerwy. W Polsce, w rzadko której pracy
          jest przerwa na obiad i możliwosć zjedzenia posiłku w OSOBNYM pomieszczeniu. A
          spożycie mocno czosnkowego posiłku w knajpce w czasie sjesty a w pomieszczeniu
          biurowym robi wielka różnicę.
          • coralin Re: jedzenie do pracy! 23.11.09, 23:11
            Gdy mam wystarczającą ilosć czasu miedzy zajęciami i uda mi się wyrwać na miasto
            bez wahania zamawiam aromatyczne rzeczy z cebulą, czosnkiem itp wiedząc,że wrócę
            do pracy z ludzmi. Jednak tych samych rzeczy nie zjadłabym ze współpracownikami,
            bo to nie bar/restauracja/stołówka tylko pomieszczenie do pracy.
      • magdalenka77 Re: jedzenie do pracy! 24.11.09, 14:42
        Jajka może jakos nie czuję, ale ryb, cebuli i czosnku też w pracy
        nie jadam.
        Mimo, że mamy dużą kuchnię (mikrofala, czajnik, kilka stolików).

        Niestety też uważam, że od osób jedzących te produkty jeszcze po
        paru godzinach to czuć :-(
    • polinqa Re: jedzenie do pracy! 24.11.09, 09:28
      My jadamy w pracy codziennie, wieczorem przygotowuję obiad na kolejny dzień.
      Robię rzeczy, które dobrze znoszą mikrofalę (bo akurat mam) - pierogi, kotlety
      mielone, zupy w zasadzie wszystko.
      A gdy mikrofala była zepsuta to robiłam placki z jabłkami, sałatki (sycące są
      niektóre, np takie z dodatkiem mięsa czy tuńczyka), naleśniki z dżemem lub
      serkiem, warzywa z sosem majonezowym.
      • kokie-tka25 Re: jedzenie do pracy! 24.11.09, 14:05
        no jesli chodzi o mnie to mam kontakt z klientem i nie chcialabym,
        brzydko mowiac, zeby smierdzialo mi z buzi..ale! nosze ze sobą
        szczoteczke do zebow, gdyz w pracy mamy łazienke(co za luksus
        prawda?:P) gdzie spokojnie zeby mozna umyc po takim posilku jak
        ryba, jajko czy cos z czosnkiem. a poza tym pomieszczenie gdzie
        mozna zjesc tez jest, choc raczej kotletow, ziemniakow itp to nawet
        bym nie chciala ze sobą brac. dlatego pytam o jakies dania na zimno,
        lekkie i po prostu zabijajace pierwszy glod!
        • coralin Re: jedzenie do pracy! 24.11.09, 15:27
          kokie-tka25 napisała:

          > gdyz w pracy mamy łazienke(co za luksus
          > prawda?:P) gdzie spokojnie zeby mozna umyc po takim posilku jak
          > ryba, jajko czy cos z czosnkiem.

          Łazienka to nie luksus w pracy, ale możliwość SPOKOJNEGO skorzystania z niej już
          tak.
          Ja niestety posiłki w pracy jem max 3 minuty i niestety nie mam na tyle przerwy,
          żeby móc pójść umyć zęby po posiłku. Mogę to zrobić po godzinie, ale też nie
          zawsze łazienka jest wolna.
    • coralin Re: jedzenie do pracy! 26.11.09, 16:51
      Mając lodówke, mikrofalówkę, dużo czasu na zjedzenie posiłku to chyba nie ma
      rożnicy między jedzeniem domowym, a w pracy. Można zjeść i śledzie i makrelę
      bawiąc się wybieraniem ości. Można zjeść gołąbki, pierogi czy kotleta.
      Większośc Polaków nie ma w pracy lodówki i mikrofalówki, nie ma też dużo czasu
      na zjedzenie posiłku.
      • Gość: eewelina45 Re: jedzenie do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 22:55
        to prawda, ale do czego zmierzasz?
      • Gość: senin Re: jedzenie do pracy! IP: *.QLD.netspace.net.au 27.11.09, 11:28
        coralin napisała:
        > Większośc Polaków nie ma w pracy lodówki i mikrofalówki, nie ma
        też dużo czasu
        > na zjedzenie posiłku.

        po takiej informacji
        chcialoby sie zakrzyknac: Komuno wroooc!!
      • Gość: aniakin Re: jedzenie do pracy! IP: 193.209.143.* 27.11.09, 11:41
        A w Polsce przerwa obiadowa nie jest przypadkiem zagwarantowana prawnie? Z tego co widze, ludzie swiadomie z niej nie korzystaja, zeby zerwac sie z roboty wczesniej i zjesc obiad dopiero o piatej po poludniu w domu.
        Ja na obiad znikam na godzine mniej wiecej w poludnie (akurat mi sie przerwa teraz zaczyna), nie wyobrazam sobie siedziec glodna w pracy, albo wsuwac kanapki przed komputerem.
        W Finlandii jest fajny system kuponow obiadowych, ktorymi mozna zaplacic za jedzenie w praktycznie kazdej restauracji i to nie tylko w porze lunchu. Kupony mozna nabyc od pracodawcy i odliczyc je sobie od podatku. I w kazdym lokalu od godziny 11 do 15 sa nizsze ceny.
        • asiak44 Re: jedzenie do pracy! 27.11.09, 14:44
          a może takie
          www.joemonster.org/art/12811/Drugie_sniadanie_tez_moze_byc_piekne
        • coralin Re: jedzenie do pracy! 27.11.09, 15:03
          Gość portalu: aniakin napisał(a):

          > A w Polsce przerwa obiadowa nie jest przypadkiem zagwarantowana prawnie? Z tego
          > co widze, ludzie swiadomie z niej nie korzystaja, zeby zerwac sie z roboty wcz
          > esniej .

          Nie wiem na 100% jak to wygląda we wszystkich zakładach i firmach. Dobrze
          byłoby,żeby wypowiedziały sie różne osoby. Sa pewnie firmy takie, które dają
          długą (ok. godziny) przerwę na porządny ciepły posiłek . Są takie, w których są
          stołówki i restauracje w pobliżu. Są i takie, w których tego nie ma , a firmy
          mieszczą się w takim miejscu,że dojazd, żeby zjeść coś ciepłego jest kłopotliwy.
          Nie jesteśmy krajem, w którym na każdym kroku jest knajpka. A nie kazdy pracuje
          w centrum duzego miasta.
          Wielu ludzi wykonuje taki rodzaj pracy, że może sobie zrobić samemu taką
          przerwę. Mój rodzaj pracy sprawia, że problemem jest zjedzenie posiłku tylko 2
          dni, bo mam wtedy dużo zajęć z 5 minutowymi przerwami. I problemem jest wtedy
          nawet postawienie się na nogi i zrobienie i wypicie kawy.
          • mhr-cs nie kazdy moze wiedziec 27.11.09, 15:30

            gdzie pracujesz,
            branie calych obiadow znam z filmow powojennych,
            co bo biura nawet czyszczenie zebow nie pomoze
            jak moglabym z klientem porozmawiac wiedzac ze smierdze()

            • coralin Re: nie kazdy moze wiedziec 27.11.09, 16:06
              To nie ja zakładałam wątek, ale skoro autorka pisze o noszeniu czegos do pracy
              to pewnie ma powód=brak możliwości zjedzenia cieplego posiłku w godzinach pracy.
              Chyba malo który Polak ma mozliwość zjedzenia pełnowartosciowego, cieplego
              posiłku w pracy. Moi znajomi wykonują różne zawody, pracują w różnych częściach
              miasta i 99% z nich nie ma okazji wyskoczyć na obiad.
        • marciasek Re: jedzenie do pracy! 27.11.09, 16:27
          Przy ośmiogodzinnym dniu pracy przysługuje 15 minut przerwy.

          Wszelkie dłuższe przerwy na posiłki można uzyskać wyłącznie na drodze umowy z pracodawcą.
    • Gość: eewelina45 Re: jedzenie do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 22:54
      musli zapycha xd a co konkretniejszego proponujesz?:>
    • Gość: pewnaola Re: jedzenie do pracy! IP: 83.238.116.* 27.11.09, 16:42
      Obiady, które można odgrzać w mikrofali, czyli praktycznie to, co je
      się w domu, np. dwa mielone + trochę makaronu/ryżu/ziemniaków +
      surówka. Albo inne mięso. Lazania, pierogi. Wszystko oprócz zup, bo
      w pracy głupio mi jeść zupę :-P
    • kluchucha Re: jedzenie do pracy! 28.11.09, 13:05
      Ja niestety nie mam możliwości podgrzania czegokolwiek, uczelnia nie
      udostępnia tak fajnych warunków studentom :D Zwykle biorę ze sobą 400ml
      opakowanie jogurtu a do tego opakowanie otrąb pszennych. Zdrowo i
      sycąco, jestem w stanie przeżyć na tym do obiadu (tzn. do powrotu do
      domu).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka