Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin

IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.09, 17:55
Slyszeliscie cos na temat orzeszkow pinii z Chin? Slyszalem, ze po ich
spozyciu przez kilka dni jest dziwne, gorzkie uczucie w buzi, szczegolnie po
zjedzeniu czegos slodkiego, na wielu niemieckich forach ludzie o tym pisza.
Czy ktos z Was wie wiecej na ten temat?
    • pinkink3 gorzko po orzeszkach piniowych 30.11.09, 18:28
      Po orzeszkach piniowych mam zawsze przez kilka nastepnych dni tzw.
      gorzki "absmak";)
      Zanim dowiedzialam sie, ze to normalne, balam sie, ze moze cos zlego
      sie dzieje z moim woreczkiem zolciowym. Niech to jeszcze zweryfikuja
      zjadacze orzeszkow z Wloch.
      Orzeszki, ktore ja jadam - zreszta w niewielkiej ilosci,; do salaty
      glownie- nie pochodza z Chin.
      • linn_linn Re: gorzko po orzeszkach piniowych 30.11.09, 19:08
        Na razie znalazlam cos takiego:
        www.avanzi.unipi.it/pinolo_museo/museo_pinolo%20(il_pinolo).htm
        Nie jestem chemikiem, ale widze, ze orzeszki piniowe roznia sie od np. wloskich
        skladem / stad gorycz hinskich /. Najlepsze sa podobno z okolic Pizy.
        Sa narzekania na gorzki smak:
        consumatori.myblog.it/archive/2009/08/14/attenzione-ai-pinoli-importati-dalla-cina.html
        • pinkink3 Re: gorzko po orzeszkach piniowych 30.11.09, 19:29
          Wloskiego nie znam.
          W sieci jest mnostwo informacji na ten temat. Powstal nawet
          termin 'pine mouth'. co znaczy 'piniowe usta'.

          pinchmysalt.com/2009/05/02/pine-nuts-left-a-bitter-taste-in-my-mouth/
          chowhound.chow.com/topics/633023
          www.fsai.ie/news_centre/food_alerts/Pine_nuts.html
          shine.yahoo.com/channel/food/got-pine-mouth-the-curious-problem-with-pine-nuts-467896/

          itd.itp.
          Kto chce, znajdzie.
          Jedni lacza gorzki smak z chinskim pochodzeniem partii orzeszkow,
          inni temu przecza.

          Jesli o mnie chodzi, troche sie wstrzymalam z ich konsumpcja,
          chociaz przy innej okazji /rapini/odkrylam, ze lubie gorzki smak.:))

          Co innego jednak celowy i krotkotrwaly gorzki smak w ustach, a co
          innego intensywna gorycz, ktora sie czuje kazdorazowo po zjedzeniu
          czegokolwiek, nawet lodow waniliowych, przez jakies 7-10 dni.
          • linn_linn Re: gorzko po orzeszkach piniowych 30.11.09, 20:27
            One chaakteryzuja sie tym, ze m.in. maja ponad 50% oleju / te z innych regionow
            siata do mn. wiecej 40 /. Zastanawiam sie tez, czy ta gorycz nie pochodzi z
            jakiegos taktowania chemicznego. Ogolnie chinskich produktow staram sie unikac.
            • jagoda85 Re: gorzko po orzeszkach piniowych 30.11.09, 21:54
              Chyba masz rację, ponieważ ten gorzki smak dotyczy nie tylko
              orzeszków piniowych ale także wszystkich ziarem sprowadzaych z Chin.
              My jak kupujemy to sprawdzamy kraj pochodzenia. Chińskich nie da się
              jeść taka jest gorycz.
              • pinos Re: gorzko po orzeszkach piniowych 30.11.09, 22:12
                A to ciekawe. Ja chińskich, z własnego importu, mam około kilograma. Nie widzę
                różnicy w smaku. Gorzkie, zepsute, to mi się kiedyś udało kupić (za 120zł/kg) w
                warszawskiej "Karej Furze".
                • pinkink3 Re: gorzko po orzeszkach piniowych 30.11.09, 22:30
                  Rzecz w tym, ze one wcale nie sa gorzkie, Jagoda.
                  Sa pyszne.
                  Reakcja przychodzi kilka dni po zjedzeniu.
                  Powtarzam,to co juz wyzej napisalam, ze te, ktore ja jadlam /z
                  gorzkim efektem/ nie pochodzily z Chin.
                • Gość: Marek Re: gorzko po orzeszkach piniowych IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.09, 23:09
                  One nie sa w smaku gorzkie, tylko po ich konsumpcji za 1-2 dni pojawia sie
                  gorzki smak, ktory poteguje sie jeszcze bardziej po posilku.
            • pytacz-zanudzacz Re: gorzko po orzeszkach piniowych 03.12.09, 08:40
              > Ogolnie chinskich produktow staram sie unikac.

              Jakieś spektakularne sukcesy w tym polu?
    • Gość: Marek Re: Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.09, 23:06
      Czyli to prawda, kurde kto by pomyslal. Wyczytalem, ze te Chinskie roznia sie
      ksztaltem, sa bardziej trojkatne i maja ciemny czubek a wloskie sa owalne i tak
      najlatwiej je rozroznic.
    • linn_linn Re: Orzeszki piniowe tabelki 01.12.09, 06:13
      Link jest po wlosku, ale sa tam 2 tabelki porownawacze.
      www.avanzi.unipi.it/pinolo_museo/museo_pinolo%20(il_pinolo).htm
      Gdyby zerknal ktos, kto jest chemikiem, mogloby sie cos wyjasnic.
      • qubraq Re: Orzeszki piniowe tabelki 01.12.09, 22:04
        Nasiona sosen z sekcji cembroides pochodza przeciez z róznych
        gatunków limby, moga byc z koreanskiej syberyjskiej europejskie -
        naszej polskiej z Tatr, w koncu moga byc z wloskich lub argentyńskich
        Pinii; ciekawostką jest to ze Rosjanie nazywaja je "kiedrowyje
        ariecha" i bardzo często myslą ze to CEDRY porastaja Syberię a nie
        wiedzą i nie daja sie przekonać, ze ta sosna - limba syberyjska - w
        dawnym jezyku tubylców nazywała się "Kidra" :-))
        • qubraq Re: Orzeszki piniowe 02.12.09, 18:43
          Mam w ogrodzie kilka własnych 5-igielnych sosen z sekcji cembroides
          ale sa jeszcze za młode na wlasne dzieci; Koreańska limba 'Silveray'
          prezent od profesora Senety ma dopiero 12 lat - na razie inne moje
          azjatyckie sosny juz są oszyszkowane ale ich nasionka maja skrzydelka
          i nie moga byc zaliczane do pinioli choc tak na dobra sprawę
          piniolami powinny byc nazywane wg mnie TYLKO i WYŁĄCZNIE nasiona
          sosny z gatunku Pinus Pinea :-)
          • kremka2014 Re: Orzeszki piniowe 15.06.15, 19:27
            I co? W Polsze też mozna sobie uhodowac piniole? Czy tu za zimno?
    • alinka_li Re: Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin 02.12.09, 03:11
      Przed chwilą sprawdziłam moje- pochodzą z Chin (Bakalland). Ani ja, ani córka
      nie stwierdziłyśmy żadnego gorzkiego smaku czy nawet posmaku. Ale ja to zwykły
      zjadacz chleba jestem, nie smakosz:)

      Ps. Wydają mi się za to mniej terpentynowe w smaku niż przywiezione z... i tu
      problem, nie pamiętam, ale na pewno nie z Chin:) Czyli dla mnie- smaczniejsze:)
      • pinkink3 Re: Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin 02.12.09, 07:15
        Gdybys trafila na te z gorzkim posmakiem bez watpienia zauwazylabys,
        bez wzgledu na to, czy uwazasz sie za smakosza czy nie:).

        Sprawa jest nie do konca zbadana.
        Dlaczego gorycz jest odczuwalna nie od razu a w kilka dni po
        zjedzeniu orzeszkow?
        Czy jest jakis czynnik aktywujacy taka reakcje organizmu, a jesli
        tak, to jaki?
        Dlaczego jedni odczuwaja gorycz a drudzy nie, mimo, ze jedli to samo
        i w podobnych ilosciach?
        I przede wszystkim--co to jest i czy zalezy od miejsca pochodzenia
        orzeszkow.


        Na te i na podobne pytania nie ma jak narazie jednoznacznej
        odpowiedzi.

    • Gość: menta Re: Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin IP: 213.155.191.* 02.12.09, 07:58
      Ale numer... Ostatnio miałam właśnie taki gorzki smak w ustach i przypomniało mi
      się, że tak samo miałam przez jakiś czas w ciąży. Więc poleciałam do apteki po
      test ciążowy. Ale dzień później gorzki smak zaczął też odczuwać mąż, więc
      przyjęliśmy, że nam coś zaszkodziło.
      A zjedliśmy wcześniej w ciągu paru dni dwa opakowania pinioli.

      Jak to sobie przemyślałam, to mi się przypomniało, że w ciąży też wcinałam
      piniole. Lekarka na moją skargę, że gorzko i nic mi nie smakuje, powiedziała, że
      to musi być zgaga :)
    • poszukiwaczsmaku Re: Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin 02.12.09, 23:28
      Dziwię się swoistej alergii na Chiny i bezceremonialną dyskryminację
      wszystkiego, co chińskie. O ile mogę zrozumieć wielu narzekaczy na produkty
      chińskiego przemysłu tekstylnego czy elektronicznego (choć tu w ostatnich latach
      wiele się poprawiło), o tyle potępianie w czambuł chińskich produktów
      żywnościowych jest niezrozumiałe. Kuchnia chińska ogólnie pojęta to jedna z
      najlepszych kuchni świata, poza tym doskonała herbata, pyszne liczi...

      Orzeszki pinii (dla wielu pyszne niczym kawior astrachański, dla innych
      odrażające niczym oko z nutrii) mają bardzo swoisty smak. Ja doszedłem do
      wniosku, że do mojego świata smaków tak surowa ingerencja jak żywica nie pasuje
      i zakupione orzeszki po prostu wyrzuciłem.

      Jeśli ktoś zjadł całą paczkę tych orzeszków i poczuł dziwny smak w ustach, to
      mogę się tylko dziwić, że nie poczuł innych symptomów w dalszych częściach
      traktu pokarmowego...

      Niech jedzenie orzeszków pinii nie będzie nową nuworyszowską modą. Jeśli komuś
      one nie smakują, niech po prostu to stwierdzi i nie będzie miał goryczki w ustach!
      • pinkink3 Re: Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin 03.12.09, 01:42
        Jak sie nie ma niczego do powiedzenia moze czasem warto przemilczec
        zamiast plesc bez sensu.
        Co zdanie to glupstwo.

        Jaka alergia na chinskie towary?
        Kogo interesuje co wyrzuciles i dlaczego?
        Kto mowi o zjedzeniu paczki orzeszkow?
        Co orzeszki maja z nuworyszostwem wspolnego?

        Dalbys sobie moze spokoj.
        • Gość: menta Re: Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin IP: 213.155.191.* 03.12.09, 11:50
          Może trochę lektury by się przydało... Poczytaj sobie trochę o pandze albo
          chińskim miodzie. Tam nie obowiązują unijne przepisy w sprawie bezpieczeństwa
          żywności. Ma być szybko, dużo i tanio.
          A orzeszki pinii nuworyszowską fanaberią... No cóż. Bez komentarza.
          • Gość: menta Re: Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin IP: 213.155.191.* 03.12.09, 11:51
            Przepraszam Cię pinkink, to oczywiście było do poszukiwaczasmaku.
      • bene_gesserit Re: Orzeszki piniowe-uwaga na te z Chin 03.12.09, 12:22

        Gosciu, nuworyszostwo to darzenie pogarda i zajadła nienawiścią
        niewinnego warzywa - np kapusty pekińskiej tylko dlatego, że robi
        tak jakiś tam kulinarny guru.
    • Gość: tina gorzkie orechy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.14, 06:06
      kupiłam w biedronce przecenione orzeszki pinii z chin z terminem waznoscia do lipca .już na drugi dzień po zjedzeniu mam cholernie gorzki smak, syn tez .To az trudno wytlumaczyc ze to normalne - to jakbym napila się żółci
      • aka10 Re: gorzkie orechy 13.02.14, 16:19
        Metaliczny, gorzki posmak po zjedzeniu chinskich orzechow piniowych. Wystepuje u niektorych. Nie kupowac chinskich orzechow i po problemie.
    • Gość: x uważaj też na krasnoludki, IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 16.06.15, 13:45
      które sikają do mleka
      • mhr2 Re: uważaj też na krasnoludki, 16.06.15, 14:00
        Gość portalu: x napisał(a):

        > które sikają do mleka

        po latach, co ty myślisz?
        • Gość: x nie po latach, tylko dzisiaj pojawił się IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 16.06.15, 19:17
          wpis, który przez jakąś nadgorliwą istotę został usunięty.
Pełna wersja