Dodaj do ulubionych

Wigilia bez karpia to tak jakby

04.12.09, 11:03
francuzom powiedziec, ze ichnia bedzie bez foie gras!
zupelnie nie rozumiem tego zzymania sie nad karpiem, ze niby czasy
peerelowskie, no i co z tego?
kazdy kraj ma swoje tradycje, a zamiana karpia chocby raz w roku na
cos innego, zakrawa mi na ignorancje
Obserwuj wątek
          • hania55 Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 12:18
            Nie tylko w środkowej i nie tylko we wschodniej. W wielu kulturach (nie tylko
            europejskich), obyczaje wywodzące się z czasów pogańskich, przenikały do
            tradycji chrześcijańskiej.

            Nowoczesny panteizm zakłada obchodzenie Wigilii zgodnie z obrządkiem
            słowiańskiego święta związanego z przesileniem zimowym i Bożego
            Narodzenia?
            • pani.serwusowa Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 12:28
              Nie. Wynika z praktycznych wzgledow - m.in tego, ze ma sie kilka dni wolnych od
              pracy i 24 wlasnie mozna zaczac swietowac.

              Oczywiscie, ze nagle ludzie nie porzucili poganstwa i zaczeli wyznawac inna
              wiare. Zreszta chrystianizacja byla pomyslana w ten sposob, aby wazne swieta
              chrzescijanskie zastapily dawne poganskie. Zabrano ludziom ich dawna wiare, ale
              pokazano - o prosze, tu macie cos podobnego. Czesc symboli i zwyczajow przejeto
              z dawnych wierzen. (jajka na Wielkanoc to nie przypadek, choinka i jej
              dekorowanie to zwyczaj poganski, tzw. noc swietojanska zamiast Kupaly,
              przykladow jest sporo). Nie to forum. :)
              • venettina Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 18:38
                Bez przesady. Chyba sa Francuzi, ktorzy nie jadaja fois gras?
                Pozwole sobie zatem domniemywac, ze moga zyc Polacy, ktorzy beda
                obchodzic Swieta, swietowac, cieszyc sie i... NIE JESC KARPIA. To
                chyba nie jest jakies swietokradztwo ani grzech ciezki, ani zamach
                na tradycje?????
                Autorka watku najwyrazniej przywiazala sie do karpia ponad zycie i
                zamierza ogniem i mieczem plinowac mincowej tradycji we wszystkich
                domach ;))))))
            • chicarica Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 06.12.09, 11:38
              Pomyliłaś kolejność. To nie obyczaje pogańskie przenikały do tradycji
              chrześcijańskiej, tylko Kościół z premedytacją zapożyczał sobie obyczaje
              lokalne, właśnie po to, żeby wyplenić pogaństwo i całkowicie zastąpić je
              chrześcijaństwem.
              • eeela Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 12:50
                > Pomyliłaś kolejność. To nie obyczaje pogańskie przenikały do tradycji
                > chrześcijańskiej, tylko Kościół z premedytacją zapożyczał sobie obyczaje
                > lokalne, właśnie po to, żeby wyplenić pogaństwo i całkowicie zastąpić je
                > chrześcijaństwem.


                Hehe, nie pomyliła kolejności. Kościół CZASAMI z premedytacją zapożyczał
                obyczaje lokalne właśnie dlatego, że gdyby się na to nie godził był, obyczaje
                owe pozostałyby dominujące albo tak czy psiak przenikały do lokalnych odmian
                chrześcijaństwa, niezależnie od oficjalnej polityki Kościoła.
        • pani.serwusowa Re: Wigilia w tradycji przedchrześcijańskiej? 04.12.09, 11:38
          Poczytaj Haniu o swiecie Slowian przypadajacym na okres przesilenia zimowego,
          ok. 22 grudnia. Przed Bozym Narodzeniem obchodzilo sie Gody albo Szczodre Gody.
          I niektorzy nie obchodza Wigilii jak nakazuje chrzescijanska tradycja, ale w ten
          wieczor z roznych wzgledow (m.in dlatego, ze ustawowo ludzie maja wolne od pracy
          i moga swietowac) swietuja. Tak naprawde swietowano wszystkie wieczory przez
          ok. 2 tygodnie od przesilenia zimowego - wstrzymywano sie od pracy, gotowano
          odswietne posilki, przyjmowano gosci.
            • pani.serwusowa Re: Wigilia w tradycji przedchrześcijańskiej? 04.12.09, 12:17
              Haniu, pytanie retoryczne jak mniemam. ;)

              Chcialam tylko podkreslic, ze nie wszyscy 24 grudnia obchodza wg tradycji
              chrzescijanskiej, w zwiazku z czym wmawianie komus, ze jest ignorantem, bo tego
              wieczoru nie bedzie jadl karpia jest czystym idiotyzmem. Ingorancja wlasnie.
              Zobacz jakim sherlockowkim tropem idzie Bagatella w swoich wywodach.

              Oczywiscie, wieczoru tego nie nazwalabym Wigilia, bo powinnam byla zaznaczyc w
              poprzednim poscie.

              Wracajac zas do Wigilii chrzescijankiej. Znam mase ludzi, ktorzy sa katolikami,
              w ten wieczor modla sie, spiewaja kolendy, ale do jasnej anielki - nie jedza
              karpia? I co - to katolicy gorszego gatunku? W tym kierunku ida posty Bagatelli.
              • hania55 Re: Wigilia w tradycji przedchrześcijańskiej? 04.12.09, 12:21
                pani.serwusowa napisała:

                > Chcialam tylko podkreslic, ze nie wszyscy 24 grudnia obchodza wg tradycji
                > chrzescijanskiej,

                To nawet nie jest tradycja chrześcijańska - tylko regionalna :)

                w zwiazku z czym wmawianie komus, ze jest ignorantem, bo tego
                > wieczoru nie bedzie jadl karpia jest czystym idiotyzmem.

                Wolałabym nie komentować czyichś problemów :)


                >
                > Oczywiscie, wieczoru tego nie nazwalabym Wigilia, bo powinnam byla zaznaczyc w
                > poprzednim poscie.

                Ano, dochodzimy do punktu wspólnego.
              • bagatella Re: Wigilia w tradycji przedchrześcijańskiej? 04.12.09, 12:55
                Jesli jestes innego wyznania, tak z twoich postow wynika, nie
                obchodzi mnie to, to po co w ogole podejmujesz polemike karpia? nie
                uznajesz, nie jesz, masz inne swieta do obchodzenia to przemilcz
                prosze, czy zawsze musisz miec swoje pare groszy w dyskusji????
                PS. Nie znam takich katolikow czy nie polskich katolikow ktorzy w
                wigilie spozywaja sushi zamiast karpia, a nad uszka z grzybami tez
                nie przekladaja raviolis ze szpinakiem i rikotta.
                nie dorabiaj mi ideologii, zostalam wychowana z tradycjami, ktore
                tez przekazuje i staram sie je powielac tu gdzie mieszkam, karpia
                jem raz w roku i moge sie poswiecic, a lososia czy inne ryby mam
                wlasnie na co dzien, rutyna.
              • misself Re: Wigilia w tradycji przedchrześcijańskiej? 07.12.09, 10:38
                pani.serwusowa napisała:
                >
                > Wracajac zas do Wigilii chrzescijankiej. Znam mase ludzi, ktorzy sa katolikami,
                > w ten wieczor modla sie, spiewaja kolendy, ale do jasnej anielki - nie jedza
                > karpia? I co - to katolicy gorszego gatunku? W tym kierunku ida posty Bagatelli.

                Z tego co mi wiadomo, jedyną rzeczą, którą nakazuje jeść Kościół w Wigilię, jest
                opłatek. Cała reszta jest tradycją świecką. U mnie w domu nikt nie lubi karpia,
                ale co, w imię tradycji mamy jeść? Bez sensu.

                Aha, i kolĘdy :)
      • dominikjandomin Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 14:33
        pani.serwusowa napisała:

        > Tradycja, tradycja. A co jak ktos po prostu nie znosi karpia? Albo holduje
        > tradycji przedchrzescijanskiej? Moim zdaniem bez sensu sa wlasnie okrzyki, ze
        > karp musi byc i basta!

        Popieram!

        U nas karpia nie było i tyle! Za to dobre ryby morskie jak najbardziej. Karp na
        Wigilię? Po co?
      • poszukiwaczsmaku Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 19:46
        Ja się chętnie wpiszę w krytykę schabowego.

        W polskiej kuchni XXI wieku (wszak niemającej nic wspólnego z pracą P. Amaro)
        smaży się go podobnie jak i przez upadkiem muru, dokonując tutaj swoistego
        fusion - smaży się go w oleju rzepakowym i podaje z suchą jak wióry surówką z
        kapusty pekińskiej z np. ogórkiem kiszonym i sosem z paczuszki (w bogatszej
        wersji z kolorystycznym dodatkiem kawałków papryki) oraz z karbowanymi frytkami
        także na rzepakowym smażonymi. Ziemniaki i kiszona kapusta to już zbyt wielki
        przeżytek i w zasadzie strasznie świecka tradycja.

        Smacznego.
      • Gość: jednoreki.bandyta Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.acn.waw.pl 08.12.09, 07:32
        Co sie komu z PRL-em kojarzy to jedno a to jak powinna wyglądać tradycyjna
        wigilia to drugie. Jestem posiadaczem ksiazkiu kucharskiej wydanej w 1920 roku,
        zawiera ona 6 przykładowych "zestawów" potraw wigilijnych (każdy po 12 potraw)
        karp z tego co pamiętam występuje w dwóch , a szczupak czy sandacz w kilkunastu.
        Śledź też zwłaszcza w zestawach "ubogich".
      • bagatella Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 11:39
        no widzisz, a francuzi sie katuja raz w roku watrobkami z tuczonych
        kaczek, ktore tez jakiegos wyrazistego smaku nie maja, choc maja
        tyle innych dobrych dobrosci do wyboru
        PS. A tradycja to nie sprawa kilkudziesieciu lat?
        A zrob sobie pange lub tilapie na wigilie, bedziesz bardziej trendy:
        (:(:(
          • 0yotte Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 11:51
            a czyż nie lepiej własnie tak jak Serwusowa, powiedzieć - nie jem,
            bo nie lubię,
            a nie dorabiac ideologię, ze PRL, ze za krótka ta tradycja itp.?

            ja np. nie lubię ryby w galarecie i na pewno jej nie tknę, mimo, ze
            wigilia, tradycja i co tam jeszcze...
          • bagatella Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 12:03
            no to proponuje barakude na wigilie, nie zalatuje mulem i jest
            bardziej trendy, co tam tradycja, nie wazna, nie istotna, jak
            babcia, ktora juz nie daje kieszonkowego, na cmentarz tylko sie
            nadaje.
            Idac tym samym tropem to pewnie barszczu z uszkami tez nie robisz,
            bo to beee i zalatuje starociem, ale ravioli to juz lepiej brzmnia,
            nieprawdaz?
            • pani.serwusowa Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 12:12
              Posuwasz sie za daleko w swoich stwierdzeniach, Bagatello. Jad i nietolerancja
              na kazdym kroku.

              Naprawde uwazasz, ze jesli ktos nie lubi karpia i go nie zje 24 grudnia, to
              znaczy, ze kompletnie olewa tradycje? (jakakolwiek by ona nie byla, nie
              zapominaj, ze ponad 90% katolikow w PL to czysta statystyka). Ze nie szanuje
              starszego pokolenia? Ze sie kreuje na swiatowca i uszek nie tknie, bo ravioli
              lepsze? Jesli tak, to wspolczuje waskich horyzontow.

              Napisze Ci raz i skoncze te jalowa dyskusje - ludzie sa rozni, a wyznacznikiem
              wartosci czlowieka nie jest to, czy je karpia w Wigilie, czy nie. Ba! Nie jest
              nawet to, czy ja obchodzi w ten sam sposob co wiekszosc spoleczenstwa. Niestety
              ton Twoich postow wskazuje na to, ze ludzie, ktorzy nie jedza karpia sa
              ignorantami.

              Cos sie dzieje z Toba w te piatki, co tydzien to gorzej. :(
            • rozyczko Re: ty masz kobieto jakies kompleksy... 04.12.09, 17:06
              mieszkam za granica wiele lat i jak najbardziej staram sie podtrzymywac tradycje
              polskich swiat. Ale nie stety nie zawsze jest mozliwe trzymanie sie jej w 100%.
              A tradycja sugeruje aby na wigilijnym stole byla RYBA. Czy to rzeczywiscie musi
              byc karp?
              A jak ktos nie umie robic uszek (ja), to czy tak wielkim bedzie odstepstwem
              jesli kupi tortelini z grzybami? Bo co inaczej sie nazywaja? Traca mi to jakimis
              kompleksami i mieszczanskim nacjonalizmem...bo co polskie to lepsze?

              Wyluzuj kobieto...ida Swieta - ciesz sie i daj sie cieszyc innym, a nie trolluj.

              Pozdrawiam
              • gadery Re: ty masz kobieto jakies kompleksy... 07.12.09, 10:40
                > A tradycja sugeruje aby na wigilijnym stole byla RYBA. Czy to
                rzeczywiscie musi
                > byc karp?
                Zgodnie z polską tradycją to powinien być szczupak. Karpia jak to
                ktoś wcześniej napisał, wypromowano zaledwie kilkadziesiąt lat temu.
            • Gość: wredny_widelec Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.klaudyny.waw.pl 07.12.09, 11:31
              Zabawne, że wspomniałaś o babci. Otóż, moja babcia, znakomita kucharka, przed
              wojną prowadząca z mężem własną knajpkę, NIGDY nie przygotowywała na Wigilię
              karpia (zwykle podawała szczupaka, czasem lina lub inną rybę). Karpia zaczeła
              przyrządzać dopiero moja mama, oczywiście, już dobrze po wojnie. Po jakimś
              czasie zauważyła, że mało kto z rodziny go jada, bo jest dla nich zbyt tłusty,
              więc na próbę zaczęła przygotowywać inne ryby. Wszyscy, zwłaszcza dzieci, od
              razu byli bardziej zadowoleni.
              • Gość: senin Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.QLD.netspace.net.au 07.12.09, 11:57
                Gość portalu: wredny_widelec napisał(a):
                Po jakimś
                > czasie zauważyła, że mało kto z rodziny go jada, bo jest dla nich
                zbyt tłusty,


                no dzieki Bogu,za takie 'dietetyczne' podejscie. Wierze, ze
                schabowych panierowanych i bigosu tez sie w waszym domu nie jadalo.

                nie bylo tez majonezow (wszak tez tluste)tylko tajskie beztluszczowe
                dressingi, nie bylo sosu beszamelowego i kalafiora kraszonego
                obficie maslem

                nie jadalo si e tez boczku i kelbas zadnych oprocz "chudziutkiej
                poledwiczki"

                nie da sie ukryc: nic bardziej szkodliwego w polskiej kuchn niz
                tluszcz rybi.
                • Gość: wredny_widelec Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.klaudyny.waw.pl 07.12.09, 13:07
                  Dzieci rzeczywiście nie lubiły schabowych i tłustych wędlin. Pozostałym po
                  prostu nie odpowiadał smak karpia, który jest zwykle tłusty i raczej mdły, a
                  smażony i obtoczony w mące staje się naprawdę bardzo ciężkostrawny.
                  Oczywiście, większość wigilijnych potraw do lekkostrawnych nie należy - po co
                  więc dokładać do nich jeszcze karpia, skoro domownicy wcale za nim nie przepadają?
        • felinecaline Sfrancuziawszy przez 25 lat 04.12.09, 13:02
          pobytu w Zabolandii chcialam niesmialo powiedziec, ze Francuzi bynajmniej nie
          "katuja sie " jedzeniem foie gras a spozywaja je - kacze i gesie z przyjemnoscia
          i co wiecej: jedza owe foie gras znacznie czesciej niz raz w roku.
          Co jeszcze wiecej: znajduja w owym produkcie calkiem wyrafinowany smak, pod
          warunkiem, ze cenny surowiec znajdzie sie w rekach cordon bleu a nie dyletanta z
          marna znajomoscia przedmiotu.
          Karpia bym chetnie tu spozyla, co z tego? Trafic go w handlu rowna sie niemal
          wygrac w Loto, tak jest niepopularny.
          Prawdopodobnie zeby uzyskac smak mozliwie najblizszy naszemu karpikowi, lecz
          niestety bez najlepszego (skorki ;-D) przyrzadze na Wigilie Sandre du
          Nil(sandacza nilowego).
          Ale panga i tilapia nie pogardze w inne rybne dni w moim domu.
          A co do tradycji: wazniejsze od tego, czy ktos gdzies przygotuje karpia czy np
          lososia czy chocby - bo ja wiem, no - nawet te pange a zamiast uszek ravioli czy
          poda ostrygi czy tez foie gras i to olaboga ...gesie jest to, czy potrafi ow
          ktos utrzymac inna - wazniejsza tradycje- zgody i pokoju w czasie wigilijnej
          wieczerzy i nie tylko. Mozna zaczac juz teraz, adwent w toku.
          Ale i poza adwentem warto.
          • bagatella Felline 04.12.09, 13:14
            o sandaczu z nilu mawiasz? chyba cos ci sie popiorkowalo, bo jesli
            mysle o tym samym co ty, czyli perche, to to jest okon, innych
            podobienstw na moim etalage nie widze, no ale ja jestem dyletantka z
            mala znajomoscia przedmiotu, jak np foie gras, latarnio ty moja....

            • felinecaline Re: Felline 04.12.09, 13:49
              O tyle mi sie "popiorkowalo", ze majac w pamieci sandacza pozartego w czerwcu w
              Polsce tak sie nim zasugerowalam, ze napisalam to, co napisalam, co oczywiscie
              jest monumentalnym bledem, zwazywszy, ze ow sandacz rowniez nalezy do
              ...okoniowatych.
              I chcialam zauwazyc,caly czas bardzo pokojowo ;-D,.
              ze moj nick ...pisze sie przez 1 (jedno "l"), bo dotyczy rodziny kotowatych a
              nie fallusa (phallusa) czy fellacji;-P
              Errare humanum wszak est...
              ...Jakze zazdroszcze Alzatczykom...

                  • rozyczko Re: a gdyby 04.12.09, 19:35
                    pl.wikipedia.org/wiki/Bo%C5%BCe_Narodzenie

                    "Świętowanie Wigilii, ani tradycyjny post w tym dniu nie są wspólne wszystkim
                    chrześcijanom, np. protestanci nie zachowali specjalnych przepisów odnośnie do
                    jedzenia lub niejedzenia mięsa. Chrześcijan prawosławnych obowiązuje w tym dniu
                    ścisły post, aż do kolacji wigilijnej. Warto mimo to odnotować, że w Polsce
                    również i mniejszości wyznaniowe przestrzegają wigilijnego postu ze względu na
                    specyficzną tradycję naszego kraju. Obowiązek postu zniesiono w Kościele
                    katolickim w roku 1983 (Nowy kodeks prawa kanonicznego), w Polsce episkopat
                    podtrzymywał post wigilijny specjalnym dokumentem aż do roku 2003 - obecnie post
                    w Wigilię jest jedynie zalecany."
    • Gość: Inka Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.icpnet.pl 04.12.09, 12:16
      Ktoś chce być bardziej papieski od papieża.
      Mam upiec karpia i wyłożyć na stół tylko po to by sobie poleżał?
      U mnie nie ma karpia bo mimo prób nie zyskał uznania (a bywaliśmy na wielu
      wigiliach gdzie był i to przygotowywany przez różnych kucharzy i tradycyjnie się
      go próbowało).
      U mnie będą np. śledzie. I kij ci w oko.
      • misself Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 11:07
        Gość portalu: Inka napisał(a):

        > Ktoś chce być bardziej papieski od papieża.
        > Mam upiec karpia i wyłożyć na stół tylko po to by sobie poleżał?

        Większym grzechem będzie wyrzucić karpia, którego nikt nie zjadł :P
    • kwik Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 12:18
      jest tyle dobrych ryb (polskich, spoza kanału przerzutowego azja-polandia :), że
      zmuszanie się do karpia w imię tradycji jest bezsensowne :P

      tak samo, jak posądzanie innych o ignorancję z powodu zawartości wigilijnego
      talerza :)

      ps. coś jak: zamknij oczy, myśl o anglii :)
      ps. wg mnie w tym dniu liczy sie coś zupełnie innego, niż rodzaj ryby na stole.
      czego życzę Ci w dużej ilości.

    • blue.berry Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 13:52
      w temacie karpia i tradycji to chyba nie jest ona, ta tradycja, taka długa jakby
      sie wydawało.np. na Warmii i Mazurach ryby jako dania wigilijne pojawiły się
      dopiero po II WŚ.
      oczywiście tradycja jedzenia ryb na wigilie sięga daleko, po 16 wiek a pewnie i
      wcześniej, ale nie były to tylko karpie. jadano liny, sumy, miętusy.
      osobiście uważam jedzenie karpia tylko z powodu " obowiązku tradycji" za głupie.
    • wedrowiec2 Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 15:11
      Karp na Wigilię??? Słyszałam, że niektóre osoby go robią;)
      W mojej rodzinie nigdy nie jadało się karpia, nie tylko w Wigilię.
      Jesteśmy bardzo długowieczni, więc pamięć przodków sięga daleko.
      Tradycje też. Barszczyk z uszkami też nie musi być na wigilijnym
      stole.
      ps. Mój pradziadek urodził się w pierwszej połowie XIX wieku:)
        • bene_gesserit Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 15:53
          Symbol chłopki - ciemnoty, zacofania, żałoby za paznokciami i
          nieprzyjemnego smrodku, kojarzącego się z oborą? Jakbys mogla
          jasniej, bo gubię się w domyslach, coż złego jest w tym, że ktoś
          wskutek niewypicia przez ciebie szampana w nowy rok wezmie cię za
          chłopkę. Wystarczy się uprać, umyc, paznokcie wyczyscic i sie nie
          odzywac, conie.
          • felinecaline Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 16:08
            Blagam Was! Niech wynikiem Tego watku nie stanie sie przeswiadczenie, ze
            Francuzi to bufony odcinajace sie od chlopskich korzeni , ktorych jedynym
            zmartwieniem jest, by im sie jakas scierka miedzy serwetki nie zaplatala.
            Co do przeswiadczenia, ze kazdy "szampan" jest lepszy od wina musujacego to jest
            ono wciaz czeste u powierzchownych ignorantow kupujacych wylacznie w
            supermarkecie i kojarzacych "musujace" z Paul Brut'em co najwyzej.
            A tymczasem Francja ma bardzo wiele doskonalych win musujacych produkowanych
            identyczna jak stara szampanska metoda, do ktorych czesto nie umywaja sie
            produkty pochodzace z samego serca Szampanii.
            • blue.berry w temacie szampana 04.12.09, 16:33
              bagatella napisała:
              > Bene, jakzesz masz racje, wezme sobie do serca twoje rady i przy
              > nastepnej imprezie wydale z cala radoscia wypitego szampana mowiac,
              > ze majac czyste paznokcie to mi wolno:)

              ale jaki jest problem powiedzieć "nie piję bo mam pozniej migrenę, bo boli mnie
              glowa, bo po prostu NIE LUBIĘ." i wznieśc toast winem/sokiem/wodą/czy wytrawnym
              martini.
              • bagatella Re: w temacie szampana 04.12.09, 17:03
                Bleu, to wyglada mniej wiecej tak jak w polsce, no co kieliszka sie
                nie napijesz? tyle tylko, ze w polsce na takie teksty reaguje jak
                buldog i 'gryze' bo nie cierpie wodki, a tego samego nie moge
                stosowac u siebie, bo patrza jak na wariata, jak to? szampan jest
                bee? toz to napoj bogow, hehe
                  • Gość: blue.berry Re: w temacie szampana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 17:20
                    nadal nie rozumiem. jeśli czegoś nie mogę jeść/pić (a migrena po szampanie
                    kwalifikuje sytuację na "nie mogę") to po prostu odmawiam. (odmawiam tez jak nie
                    lubię czegoś po prostu ale ten temat już zostawmy). nie za bardzo rozumiem jaka
                    jest różnica z odmówieniem wódki w Polsce a odmówieniem szampana w ... no
                    właśnie gdzie? we Francji, na księżycu, na spotkaniach megaarytokracji ęą w Szkocji?
                    • Gość: kwaśna śmietana Re: w temacie szampana IP: *.chello.pl 07.12.09, 17:39
                      Jestem migrenowcem. Ból migrenowy jest straszny, ktoś, kto go nigdy nie zaznał
                      nie może sobie tego wyobrazić. Do tego dochodzą jeszcze rozmaite efekty
                      dodatkowe- zawężenie pola widzenia (mroczki przed oczami), wymioty, drętwienie
                      różnych części ciała i wiele, wiele innych. Doprawdy nie chce mi się wierzyć, by
                      ktoś, kto WIE, że szampan wywołuje u niego migrenę, DOBROWOLNIE zgadzał się na
                      wypicie go. Może autorka wątku myli migrenę ze zwykłym bólem głowy? Mnie w jej
                      sytuacji NIKT i NIC nie zmusiłoby, do wypicia szampana.
        • misself Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 11:12
          Bagatella, jeśli jesteś chłopką, to nawet jedzenie ravioli pałeczkami i
          popijanie kopi luwak nie sprawi, że przestaniesz nią być... A jeśli nie jesteś -
          to jako osoba światowa możesz się snobować na nielubienie szampana :D
    • em_es no proszę 04.12.09, 16:35
      z powyższego wynika, że uznanie cię za chłopkę jest równie obraźliwe jak
      określenie, żeś pijana jak Polak? to ja bym na twoim miejscu tego szampana
      jednak nie piła, bo jeszcze kto pomyśli, żeś pijana chłopka z Polski, a tego
      mogłabyś nie przeżyć ;)
    • rozyczko Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 16:58
      Wiele lat mieszkalam na Florydzie, gdzie o karpi w sklepach nie bylo i basta.
      Czy wiec, aby nie uchodzic za ignorantke mialam owego karpia chodowac sama, ...
      bo TRADYCJA nakazuje podac go na wigilijny stol?
      Bzdura!
      Rozsznuruj swoje waskie poglady i ...odetchnij gleboko! ..nie boli sprobowac
      czegos innego :)
    • qubraq Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 17:06
      a jak ktos nie lubi karpia - tak jak ja? to co ... mam wykreslic z
      kalendarza 24go grudnia? Ja z kolei nie rozumiem takiego baaaardzo
      mądralińskiego ustalania co jest cacy a co be... :-(
      Samotna wigilia...to jest problem a nie karp sledź czy szczupak...
    • pani.serwusowa Re: 'Nie Stety' to ty masz problemy 04.12.09, 17:57
      Bagatello, inny watek na tym forum swiadczy dobitnie, ze rad jezykowych raczej
      nie powinnas udzielac. Kazdemu zdarzaja sie bledy, nie kazdy potrafi tak pieknie
      jak Ty wypomniec. Jak widac znowu nie masz konkretnych argumentow i nie
      potrafisz rzeczowo dyskutowac.
    • rozyczko Re: 'Nie Stety' to ty masz problemy 04.12.09, 18:03
      I widzisz tutaj pokazujesz swoje oblicze - nie potrafisz odepszec konkretnych
      argumentow, to czepiasz sie literowki
      Literowki zdarzaja mie sie czesto, bo nie mam wprawy w pisaniu na maszynie (czy
      komputerze).
      A twoje pojecie tradycji zalatuje Dulszczyzna....

      pozdrawiam

      p.s.
    • em_es a może wyjaśnisz co to "zamieszkle czasy"?? 04.12.09, 18:16
      jeśli już jesteśmy przy poprawnej polszczyźnie, którą to ponoć tak biegle się
      posługujesz?

      forum.gazeta.pl/forum/w,77,103902600,,Wigilia_bez_karpia_to_tak_jakby.html?v=2
      muzułmany to też cudne, sadząc takie koszmarne błędy ośmieszasz się
      wytykając literówki innym
    • venettina Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 18:50
      Bagatella, cos sie tak zacietrzewila w sprawie karpia?
      Mila z ciebie forumowiczka, daj ludziom jesc co chca :))

      Przed wojna na Wigilie jadano jesiotry, sumy, sandacze, liny i
      szczupaki.
      Po wojnie komunistyczny minister Minc tego karpia rozpowszechnil, bo
      bieda byla i w ogole klopt z zapatrzeniem, a karpie sa latwe w
      hodowli i mozna miec na zawolanie duza ilosc. Karpie to generalnie
      raczej kuchnia zydowska. Moim przyjacilom zza granicy do tej pory
      zdarza mi sie kupowac na Wigilie karpie koszerne (bo innych tam nie
      ma). Jak wiec ktos chce sandacza, to niech je na zdrowie :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka