Jak korzystacie z przepisów?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 10:30
Próbowałam setki razy. Mam ogromną liczbę przepisów. Czasem zdaje mi się, że
są jakąś niepoprwną kalką np. z j. niemieckiego (to w przypadku pism dla
pań), czasem, że to tylko przypomnienie dla świetnych kucharzy, którzy wiedzą
jak, w jakich proporcjach i co do czego. Dlaczego nigdy nie mogłam
zrealizować żadnego przepisu? Czy wiecie, że mając 35 lat- nigdy jeszcze nie
upiekłam ciasta, mimo że niezły ze mnie łasuch? Wiem na pewno- to
przeznaczenie. Korzystałam z przepisów gazetowych i koleżanek, nawet gdy
piekłam pod czujnym okiem mojej mamy- robił się zakalec, na drugi dzień mama
upiekła pychota ciasto w tej samej kuchni. Od tej pory wszyscy w rodzinie
wiedzą, że mam pecha. Wczoraj dwukrotnie próbowałam zrobić głupie, proste
naleśniki. Wyszły grube twarde i pozbawione smaku. Ja naprawdę chcę, nie
jestem leniem! Aha, zupa pomidorowa (niby banał)też mi nie wyszła. Jedyne,
czym mogę się pochwalić, to kuchnia orientalna. Niestety-ani mąż ani dziecko
nie preferują takich dań (ja też chciałabym wreszcie normalnie gotować!).
Moje dziecko rośnie i nie chcę je skazać na przetworzoną żywność, pizzę i
udawane dania. Jestem załamana.
    • default Re: Jak korzystacie z przepisów? 29.01.04, 10:37
      Co do ciast, ti i ja nie jestem mistrzem, szczerze powiedziawszy, nie lubię
      piec, bo przy pieczeniu należy ściśle trzymać się proporcji podanych w
      przepisie, ja natomiast wolę traktować przepisy jedynie jako inspirację, pomysł
      na danie, dalej sobie sama kombinuję. O ile mogę zrozumieć, że nie wyjdą
      naleśniki (chociaż mnie wychodzą, to chyba kwestia wprawy i wyczucia
      odpowiedniej gęstości ciasta), o tyle co można zepsuć w zupie pomidorowej, to
      nie wiem . Co było niedobrego w tej zupie?
    • Gość: elask Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: *.itpp.pl 29.01.04, 12:54
      Może za bardzo się przejmujesz? Zdarza się dość często , ze jeżeli zależy mi
      na jakiejś potrawie ( np dla gości), staram się, pilnuję, zaglądam itd. to
      wychodzi średnio poniżej tego co robię zazwyczaj dla domowników. Tak samo
      bywa z ciastami.
    • Gość: kaska Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 13:05
      sluchaj, a moze nie masz talentu do gotowania? Jak nie masz, to daj spokoj.
      Nie musisz umiec gotowac. Nie wiem czy masz meza, ale sa faceci, ktorzy lubia
      gotowac i naprawde potrafia. Ja np nie umiem szyc, czuje potworna niechec do
      tego zajecia. Jak mi guzik odpadnie to mi go przyszywa maz;-)
      • franula Re: Jak korzystacie z przepisów? 29.01.04, 13:20
        ale autorka nie czuje niecheci do gotowania....

        ja nie jestem mistrzynia, dopiero sie ucze ale wiem ze poza extra przypadkami
        gdzie talent samorodny sie rodzi i nie potrzebuje zadnych przepisow zaczac
        trzeba od trzymania sie przepisu - pod warunkiem ze jego zrodlo jest pewne
        tzn - z gazet mozna ekperymentowac owszem ale wychodzi roznie
        najlepiej miec rodzinny zeszyt ze sprawdzonymi przepisami albo sprawdzona
        autorke/autora przepisow ktoremu sie wierzy
        ja np. nie wierze Gesslerowej bo upieczone zgodnei z jej przepisem ciasto
        okazalo sie gniotem
        wierz omawianej juz tu Kuchni Neli i trzymam sie jej proporcji scisle zawsze

        moze wez przepisy od Mamy?

        dopiero jak sie juz nabierze troche wyczucia mozna zaczac ekperymentowac-
        owszem to jest najbardziej tworczy etap i satysfakcjonujacy ale chyba nie ma co
        od tego zaczynac
    • Gość: bruno Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: 217.11.133.* 29.01.04, 13:31
      Przepisy to sprawa wtórna i służą jako inspiracja do nowych dań.
      Najważniejsze w kuchni jest (chyba) doświadczenie, świadomość do jakiego
      stopnia ma być przysmażone mięso, ile wody dodać itp. Reszta to znajomość
      łączenia smaków - do czego majeranek, a do czego mięta. Samorodni geniusze
      zdarzają się rzadko, wszyscy się uczymy. Ja do tej pory nie pojąłem magii
      potraw mącznych - moje naleśniki, kluski, placki itede - to zawsze tragedia.
      • franula Re: Jak korzystacie z przepisów? 29.01.04, 13:37
        no wlasnie - doswaidczenie

        jak nei masz dposwiadczenia i nie czujesz wolania geiuszu i Cie inspiracja nie
        dusi to wtedy ajlepiej korzystac ze sprawdzonych przepisow

        ja ta droga podazam i sobie chwale - mam troche malo wlasnej wyobrazni i
        dopeiro jak cos jem i to mi pachnie to mysle jak moznaby to ulepszyc... dopiero
        wtedy zmieniam przepis

        ale nikogo nie zmuszam:)
    • cardamomo Re: Jak korzystacie z przepisów? 29.01.04, 16:18
      Może z gotowaniem jest tak jak z tańcem? Można bardzo chcieć, a nogi się
      plączą... A tak poważnie, to myślę, że praktyka czyni mistrza i może trafiałaś
      na złe przepisy?
      Wypróbuj "Kuchnię Neli" Rubinstein - ona dokładnie objaśnia dlaczego np.
      trzeba chłodzić ciasto kruche w lodówce albo dlaczego coś musi odstać swoje.
      Inna, moim zdaniem, fajna książka to "Piecz z Fantazją" i "Party z fantazją" -
      przeznaczona dla młodych ludzi, którzy ani nie mają czasu, ani doświadczenia.
      Nie wszystko, co skomplikowane jest dobre.
      A co do ciast: ciasta ucierane wychodzą naprawdę zawsze albo biszkopt, który
      można przeciąć na pół i posmarować dżemem.
      Życzę Ci dużo powodzenia i trzymam kciuki, żeby wszystko zaczęło się udawać:-)
    • Gość: alex Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: *.den.nilenet.net 29.01.04, 17:07
      Domyslam sie ze napewno masz rozne talenty, tylko jeszcze nie mialy okazji
      zablysnac :-) Nie wszyscy mozemy byc mistrzami od wszystkiego. Znam wiele osob
      ktorym w temacie jedzenia najlepiej wychodzi wychodzenie do restauracji :-)

      Moze zamiast zmagan z ciastem powinnas sprobowac robic salatki albo kanapki.
      Co do przepisow to dopytaj mame i kolezanki o takie w ktorych jest tylko kilka
      skladnikow i nie wymaga jakis wielkich umiejetnosci technicznych. Czasem
      patrzac na dluga liste skladnikow tez dostaje oczoplasu :-)

      Zacznij od schabowego lub ryby pieczonej w folii (kawalek ryby, kawalek folii,
      kawalek masla, szczypta soli, szczypta pieprzu ewntualnie odrobina tymianku,
      posyp, zawin wsadz do goracego piekarnika na 30 min), a pierogi i ciasto jedz
      u mamy :-))
    • Gość: wini3 Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 18:14
      Nie rozumiem !Co to znaczy nie mam talentu żeby ugotować coś normalnego. Może
      tylko Tobie nie smakuje albo jesteś chora? Z ciastem mogę zrozumieć / ale też
      nie bardzo/ ale zupa? Może wymagasz niewiadomo czego pod wpływem czytania o
      niezwykłych smakach. Przecież nie gotujesz w ekskluzywnym hotelu tylko dla
      swoich we własnej kuchni. Spytaj co lubią, co zjedliby i przygotuj się ,
      poczytaj co o tym pisali na forum. To sprawdzone przepisy i sposoby. I gotuj!
      Po swojemu, dla swoich! I zacznij piec. A może faworki- już czas na nie. Na
      pączki nie namawiam Cię ale faworki łatwizna. Smacznego i nie poddawaj się.
    • Gość: Jarecka Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: 62.121.73.* 29.01.04, 20:55
      Może jesteś nieuważna, może roztrzepana, może nie chcesz podporządkować się
      tym, którzy sądzą, że gotują lepiej i dzielą się przepisami na miękkie
      naleśniki. Może Twoja droga to naleśniki twarde, ciasta z zakalcem i mętny
      rosół. Smaż te twarde naleśniki z przekonaniem, podawaj z przekonaniem. MOże to
      tak ma być! Miękkie są lepsze? Kto tak powiedział? Twój mąż? Umie usmażyć
      lepsze? To niech smaży, kłaniaj mu się od nas!
      Lubię Cię, podobał mi się Twój post, pozdrawiam ciepło, Hanka
    • Gość: figa Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 22:18
      Niepotrzebnie sie zamartwiasz!
      Nie umialam gotowac nic a nic , a jak zaczelam to nie rozumialam
      do konca o co chodzi- moja pierwsza pomidorowa zwie sie w rodzinnej anegdocie
      orzechowa bo ryz odcedzilam jak tylko woda zawrzala i zobaczylam go na wierzchu
      Ojciec zapytal dlaczego ryz twardy jak orzechy laskow i tak zostalo!!!!!
      Co lubisz ze zwyczajnej kuchni??Dlaczego ten smak???
      Co sie sklada na ten smak?? Zacznij spokojnie od rzeczy latwych
      zapytaj o konkretne rzeczy , podpowiem
      teraz "dobra rada" nalesnikowa
      ciasto miksuj a nie ubijaj-bedzie bez grudek i nie bedzie twarde
      jak za geste ciasto nalesniki wyjda grube
      usmaz jeden placek i wyrownaj gestosc ciasta
      lepiej zrobic za geste i po probie dolac plyn niz za rzadkie i ratowac sie
      dodawaniem maki
      caly sekret to.... ciasto musi odpoczac przed smazeniem, bo..
      ziarenka skrobi w mace napecznialy i nadaly ciastu odp.elastycznosc
      daj mu 30 minut
      do ciasta dodaj gazowanej wody mineralnej-pecherzyki dwutlenku wegla dadza
      lekkosc i delikatnosc
      do ciasta dodaj tez ciut tluszczu - nie bedzie przywierac do patelni
      olej lub sklarowane maslo- na 250 g maki wystarcza 2 lyzki plynnego tluszczu
      patelnia tez wazna , powinna miec plaskie i grube dno
      ciasto lej na rozgrzany tluszcz
      nalesniki smazy sie 1-2 minut z kazdej strony
      wyprobuj miare lyzki wazowej lub chochelki - i jak dobierzesz
      ilosc ciasta do wielkosci patelni---
    • kociamama Re: Jak korzystacie z przepisów? 30.01.04, 00:09
      Nie cierpie przepisow.
      Zawsze cos pomyle. a to dkg z gramami, albo teaspoonful z tablespoonful...

      Ale uwielbiam gotowac. Jestem taka anarchistka kuchenna i sabotuje przepisy.
      Po prostu biore skladniki, ktore lubie i zawsze cos dobrego z nich wyjdzie.

      Przepisami sie inspiruje conajwyzej, a i tak samodzielnie ustalam skladniki i
      proporcje.

      Mysle, ze najlepiej wychodzi gotowanie jak sie gotuje to co naprawde sie
      lubi... Co do ciast, to czesto nie pieke, bo mi sie nie chce, a poza tym, ne
      jem jajek fermowych, wiec problem ciast sam sie rozwiazuje...

      Pozdrawiam,
      kociamama,
      zycze duzo radosci z gotowania, bez stresu, ze komus tam nie bedzie smakowac.

      • alinaw1 Re: Jak korzystacie z przepisów? 30.01.04, 13:48
        Wielkie dzięki za zrozumienie i słowa wsparcia. Może rzeczywiście za dużo od
        siebie wymagam, nie mam talentu do gotowania(powiedzcie to mojemu mężowi!). Tak
        do końca nie jestem totalną nogą (sałatki, sosik, kuskus). Z Waszych komentarzy
        wynika jasno, że przepisy należy traktować jako inspirację! Zupę pomidorową
        gotowałam z pamięci, była kwaśna- nie wiedzieć czemu! Figa udzieliła mi cennej
        rady. Rzeczywiście, naleśniki piekłam natychmiast po zmiksowaniu, nie czekałam
        ani minuty! Alex dał przykład ryby w folii- w moim wykonaniujest taka jakaś bez
        smaku...
        Jestem na tym forum drugi raz i chyba będę zaglądać częściej, by się podszkolić
        i za jakiś czas poinformować Was o sukcesie, przecież podkreślacie, że to nie
        tyle talent ile doświadczenie!
        • Gość: Linn Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: *.dialup.tiscali.it 30.01.04, 16:12
          Do dan z pomidorow trzeba zawsze dodac szczypte cukru: wydobywa ich smak. W
          przepisach nikt tego nie podaje, a to wazne.
    • Gość: Iza Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: 213.17.227.* 30.01.04, 16:14
      Ja też nie mam za grosz talentu do gotowania. Chęci też nie mam i nigdy nie
      miałam. I w ten sposób mój mąż, przyzwyczajony do codziennych obiadów,
      opanował tę sztukę. I bardzo dobrze mu to wychodzi. Polecam.
      • Gość: alina Re: Jak korzystacie z przepisów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 16:53
        Czyli mój mąż ma intuicję? On przedwczoraj do tej cholernej pomidorówki dosypał
        sobie cukru, a ja chichotałam. Mężulciu późno wraca z pracy, pichcenie przez
        niego raczej nie wchodzi w rachubę, tym bardziej, że ja jestem w domu cały
        dzień z dzieckiem, więc choćby z tego powodu powinnam opanować sztukę
        gotowania, co niniejszym obiecuję.
Pełna wersja