Gość: gość Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.09, 10:45 a może ten artykuł troche otworzy oczy przegiętym ortodoksom: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7387943,Ukryte_pod_choinka.html Pomijając przy tym fakt,że narodziny Jezusa nie zostały ściśle udokumentowane i raczej miały miejsce na przełomie naszej wiosny i lata. Pomijając przy tym fakt,że kanony wiary ustalono sobie na Soborze Nicejskim w 325 roku po narodzinach Jezusa.Wtedy też dogadano sobie wiekszość procedur kościelnych,wyznaczono daty świąt itp. Podkreślam: ustalono,dogadano i wyznaczono,co nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek faktami czy ciągłością faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 25.12.09, 11:41 Poza tym jest pewnym faktem, że król Herod zmarł w 4 roku przed nową erą. "Nowa era" w zamierzeniu niejakiego Dionizego (bodaj z IV wieku) miała się liczyć od narodzenia Chrystusa. Ale że Dionizy był nieuk, a urodzenie Chrystusa słabo udokumentowane, wyszło jak zwykle. Cała otoczka "Bożego Narodzenia" bazuje na założeniu o powszechnym spisie ludności zarządzonej przez Heroda właśnie. Połączonej, rzekomo, z chęcią mordowania pewnego rocznika, czy jak to tam. No i katolicy zderzyć się muszą z faktem, że czyhający, rzekomo, na życie Jezusa, zmarł cztery lata przed jego narodzeniem. Ale nic to! Skoro po wodzie można dreptać to pewnie i czas wyginać Pan Bóg potrafi, by nas maluczkich zaintrygować. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 25.12.09, 11:45 Cytat z Wikipedii Herod Wielki (Herodes Magnus), czasami w literaturze opisywany jako Herod (II) Wielki[1] (ur. 73 lub w 72 roku p.n.e., zm. 4 roku p.n.e.) - syn Idumejczyka Antypatra i Nabatejki Kypros. Od roku 47 p.n.e. był namiestnikiem Galilei mianowanym przez swojego ojca, a od 46 r. p.n.e. namiestnikiem Celesyrii i Samarii z ręki Sekstusa Cezara. W latach 39 - 4 p.n.e. król Judei z łaski Rzymu. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs juz beda 25.12.09, 12:53 gotowe za godzine dwie kaczki z dodatkami, a tutaj historia(fanatyzm religijny) tego jeszcze mieszkajac w Polsce nie znalam nawet tutaj nie slyszalam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? IP: *.chello.pl 25.12.09, 11:33 Groma swoim postem osmiesza ateistow. Przykro mi, bo sama jestem ateistka. Odpowiedz Link Zgłoś
gijon Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 25.12.09, 13:42 Nie wiem od czego to zalezy, ale w jednym z najbardziej religijnych krajow Swiata (jesli nie najbardziej religijnym), wigilijny stol niczym nie przypomina tego polskiego. Oprocz "typowych" produktow (dary morza, ryby, angulas), pieczona baranina, szynka parmenska i duuuzo wina. Jest tez "kompot" z suszu ale jest to gesta mieszanka owocow ktora je sie lyzka. Niech ktos powie Hiszpanom, ze Wigilia ma sie odbyc bez wina. A moze to chodzi o innego Chrystusa? Przyznam, ze to moja pierwsza Wigilia tutaj. Szok kulturowy. Anka. Odpowiedz Link Zgłoś
mujer_delvis Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 25.12.09, 16:15 Hiszpania religijny kraj?! mieszkalam tam przez jakis czas i nie spotkalam nikogo kto chodzilby do kosciola... tam wigilia niewiele ma wspolnego z religia czy wierzeniami.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaroosi Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 25.12.09, 18:45 U mnie do kolacji wigilijnej wina nie było, ale to raczej dlatego, że się nie znam na winach mało znam. Szczerze to wolę piwko ze sokiem a ono do wigilii na 100% nie pasuje. Nasunęła mi się jednak taka mała dygresja: tyle oburzonych na forum, że wigilia, że alkoholu się nie podaje, sami katolicy abstynenci... co jeden to bardziej oburzony pytaniem jakiego wina lampkę podać do wieczerzy - tylko ciekawe skąd tylu nietrzeźwych kierowców zatrzymała policja w tę świąteczną noc ? Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_leona Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 25.12.09, 20:05 Lo Jezusicku wigilijny a to sie narobilo! Mialo byc trzech medrcow ze wschodu a tu sie ich zlecialo od groma i wszyscy swoje naraz! Kto nie chce niech nie pije i nie radzi, kto chce niech pije i radzi. Po co od razu wytaczac kolubryny etyczno-tradycjonalistyczne? Zreszta juz po ptokach, bo Wigilia sie skonczyla i mamy teraz Swieta, tradycyjnie i patriotycznie mocno pokrapiane. A co do tematu, na przyszly rok do potraw wigilijnych proponowalabym alzacki Sylwaner, badz Pinor Gris... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Ach..... IP: *.icpnet.pl 25.12.09, 22:26 dziękuję za posty, ale mało kto odpowiedział na moje zapytanie. A oceny prosze zachować dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
guyritchie musujące np. Martini Brut lub prosecco albo cava 30.12.09, 11:56 czasami też szampana, jak akurat coś z Francji przywiozę, w Polsce rzadko kupuję bo nie wiadomo dlaczego jest nieprzyzwoicie drogi. Prosecco to Gancia a cava to często Marques de Monistrol. zawsze brut. Białe wino musujące ładnie pasuje do uroczystej kolacji, gdzie wiele ryb gości na stole (i nie wliczam w to w śledzia). Wywiązała sie dyskusja o tym czy wigilia ma byc alkoholowa czy tez nie. Ja akurat nie rozumiem owej "bezalkoholowatości" róznych uroczystości kościelno-rodzinnych - kolacji wigilijnej czy chrzcin albo I komunii a w porywach i wesel. Jakoś zawsze mam wrażenie, że to jakieś takie plebejskie myslenie, gdzie alkohol to zawsze musi być wódka lub bimber. A gdzie wino!? Chyba dlatego tak jest, że w naszym kraju mało obywateli potrafi dobrać wino, a jak gdzies trafi na posiłek "z winem" to zapewne właśnie na owo Carlo Rossi. A to "wino" faktycznie może zniechęcić do dalszych degustacji... Nie wiem dlaczego do obiadu po I Komunii czy po chrzcinach nie można podać wina! A właśnie na takich to bezalkoholowych uroczystościach często bywałem. Mam wtedy wrażenie, że w rodzinie musi być niepijący alkoholik i stąd takie obostrzenie. Bo niby jakie może być inne wytłumaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
marciasek Re: musujące np. Martini Brut lub prosecco albo c 30.12.09, 15:37 > A właśnie na takich to bezalkoholowych uroczystościach często > bywałem. Mam wtedy wrażenie, że w rodzinie musi być niepijący > alkoholik i stąd takie obostrzenie. > Bo niby jakie może być inne wytłumaczenie? A wiesz, że z tym różnie bywa. Zdarza się, że w rodzinie lub w kręgu znajomych rzeczywiście jest niepijący alkoholik, przy czym rodzina niekoniecznie musi o tym wiedzieć. Podanie alkoholu sprawia takiej osobie istotny problem: przyznać się, czy wypić? Niestety, w polskiej kulturze głęboko zakorzenione jest namawianie do wypicia alkoholu (ze mną się nie napijesz?), zatem odmowa wypicia lampki wina często powoduje drążenie tematu przez krewnych i dalsze namawianie. Oczywiście tak nie musi się zdarzyć, ale kryptoalkoholik (tak go nazwijmy) ma prawo się tego obawiać i "profilaktycznie" wypić ze wszystkimi. I wpadka gotowa. Nie podawanie alkoholu eliminuje takie ryzyko. Alkoholików jest całkiem sporo i dość rzadko są to źle ubrani i nieprzyjemnie pachnący brudni ludzie bez pracy i pieniędzy. Zmierzam do tego, że alkoholizmu nie widać, a dotknięci nim ludzie rzadko afiszują się ze swoimi problemami. Ba, wielu spośród nich nie dostrzega (nie chce dostrzegać) swojej choroby i uważają się za ludzi zdrowych. Są też tacy, którzy po kilku latach względnej trzeźwości uważają się za kompletnie wyleczonych i wobec niespodziewanie alkoholowej wigilii uznają, że lampka wina im nie zaszkodzi (a to nieprawda). Osobiście spotkałam się z problemem alkoholizmu wśród bliskich przyjaciół tuż po dwudziestce - tak tak, tak młodych ludzi też ta choroba dotyka. I pamiętam, jak wielkim problemem dla tej osoby były wszelkie zakrapiane imprezy z namawianiem, gdy już zdecydowała się na terapie i życie w trzeźwości. Paradoksalnie najgorzej było właśnie w sytuacjach, gdy podawano lampkę wina do kolacji, bo "przecież to tylko wino, jedna lampka, nic ci się nie stanie". Że niby wino to nie alkohol, alkohol to wóda, wina można się napić. No niestety, nie można. Ani wina, ani piwa. Znam również kilka rodzin, które w wypadku organizowania imprez typu komunia/chrzciny/wigilijny zjazd rodzinny itp. nie podają alkoholu profilaktycznie, na wszelki wypadek - dlatego, że nie są stuprocentowo pewni, czy ktoś z gości nie ma aby problemów alkoholowych. A winko można sobie wypić w ścisłym gronie każdego innego dnia. I tak sobie myślę, że chyba to jest właściwe postępowanie. Nie nazwałabym tego plebejskim myśleniem. You never know... Odpowiedz Link Zgłoś
guyritchie Re: musujące np. Martini Brut lub prosecco albo c 06.01.10, 10:44 Długi post <marciasek> i dziekuję za niego. Problem alkoholowy miałem i we wlasnej choć dalszej rodzinie aż do tragicznego zakończenia. Chociaż przyglądałem mu się z daleka, to mimo wszystko poznałem jego skutki dla wszystkich dookoła... Dlatego mój domysł iż rodzinne, ważne spotkania organizowane przy stole lecz bez alkoholu sa spowodowane TYM problemem, nie byl bynajmniej ironiczny. Lecz wiem, że to nie TO jest powodem iż dość często wyjątkowy, uroczysty, rodzinny obiad (często dość obfity), odbywa się bez udziału jakiegokolwiek alkoholu. To raczej powielanie myślowej kalki, iż jak pojawi sie alkohol to obiad zamieni się w libacje... a to dlatego, że w takim myśleniu alkohol = wódka bez ograniczeń. Faktem jest, że podanie wódki praktycznie zamyka możliwość sensownej zamiany jej na cokolwiek innego. Ale przecież jej ilość na stole moze być sciśle ograniczona. Może być podana bardzo wystawnie, zgodnie z regułami sztuki czyli w karafce, w lodzie, w kryształowych kieliszkach na stopce. To tak naprawdę zależy to tylko od kultury towarzystwa, wyczucia estetyki i znajomości tych reguł. Nie bronię alkoholu lecz uznaję, że jak on zadziała to zależy tylko od KULTURY gości i przede wszystkim gospodarza. Sam unikam wódki na stole ale wino gości u mnie zawsze. Ale nigdy nikogo nie zmuszam do picia. Nie zmienia to mojej opinii, że mając świadomość, iż goszcze niepijącego alkoholika (lub czynnego alkoholika), dla jego dobra a nade wszystko dla dobra jego najbliższej rodziny nie podałbym alkoholu. Jednak często mam wrażenie, że mit bezalkoholowych imprez rodzinnych to wynik jakieś presji, zwyczaju środowiskowego lub po prostu zwyklej nieumiejetności obchodzenia się z alkoholem... czyli np. winem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: musujące np. Martini Brut lub prosecco albo c IP: *.4web.pl 10.01.10, 15:01 >To raczej powielanie myślowej kalki, iż jak pojawi sie alkohol to >obiad zamieni się w libacje... No cóz, nie oszukujmy się, myslę , ze 50% Polaków w ogóle nie potrafi pić . Piją aż do wyrzygania i spadania pod stółó, zwłaszcza męzczyżni. Tak wiec moze te obawy nie sa bezpodstawne, jak się czasem spojrzy na egzemplarz wujka 50+... Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 26.12.09, 16:34 No to siupniem! Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 26.12.09, 17:39 Ja wino czerwone wytrawne uwielbiam, ale na Wigilię nie podaję i nie piję, bo do tych dań, które mam nie pasuje mi wcale. Wiele osób pisze o postnych daniach, ale to takie trochę zakłamanie, bo część osób postnie sie obżera.Taki oksymoron, ale dosc częsty w Polsce. Naprawdę w wielu przypadkach dobrze zrobiłaby 1 porcja czystej wódki. U mnie nie ma obżarstwa i zbytniego mieszania potraw(jest barszcz z uszkami, pierogi z kapustą , ryba w galarecie,gołąbki z kaszą i grzybami, choć uwielbiam śledzie na kolacji wigilijnej i w swieta ich nie ma, ciasta podaje się pózniej) stąd starcza kompot z suszu na trawienie, ale mam tez nalewkę z orzechów, którą serwuję właśnie na żołądek jakby ktoś chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
nadzieeeja Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 27.12.09, 09:34 U nas w wigilię nie pijemy żadnego alkoholu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? IP: *.pool.mediaWays.net 29.12.09, 20:21 oj rozwinelo sie :D nierozumiem tej agresywnosci, tego udowadniania "racji". mam wrazenie, ze w tym kraju naprawde malo kto posiada kulture picia, dla wiekszosci wypicie lampki wina do posilku (bo czymze innym jest ta kolacja'??) jest upijaniem sie w trupa... Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 29.12.09, 20:56 To jest chyba delikatna kwestia. W kraju dość rozpitym zle kojarzy się nawet mały kieliszek czystej wódki, który powinno się wypić w niektórych domach(mam na myśli takie, w których na kolacje podaje się i śledzia i kapustę i smażona rybę i kutię i jeszcze groch i...) czyli takich, w których jest postne obżarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
una1 Re: Jakie wino podajecie do kolacji wigilijnej? 10.01.10, 16:43 ;-) ------------ Moje wymarzone wino... Odpowiedz Link Zgłoś