Gość: Camille
IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net
03.02.04, 22:03
Ok, od wczoraj znowu jestem na diecie. Przerazilam sie, ze do lata niedaleko
i musze troche schudnac. Jestem na South Beach Diet-czyli takiej gdzie
odstawia sie cukry i weglowodany. Jednym slowem zadnych owocow, chleba,
ziemniakow, makaronu, ryzu, itp. Funkcjonuje na miesie i wedlinach, zoltym
serze, jajkach, salatach i niektorych jarzynach. Z lunchami obiadami sobie
radze bez problemu, ale tragedia jest przy sniadaniu bo nic oprocz jajek pod
roznymi postaciami nie przychodzi mi do glowy.
Macie jakies pomysly?