Gość: kinga 18l IP: *.master.pl 11.01.10, 18:56 czy pieczony, obojętnie. taki przepis na schab, gdzie wyjdzie też pyszny sosik. wystarczy link, tylko sprawdzony:) robiłam już 2x z googli ale nie wyszedł mniamuśnie :( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 20:58 to nie będzie pieczony schab(bo chyba o taki Ci chodziło)ale smażone kotlety duszone w sosie grzybowym.Prawda jest taka,że wszelkie moje próby upieczenia schabu doprowadają do uzyskania wiórowatego polana.Podejrzewam,że problem tkwi w tym,że ja piekę schab bez kości,obrany z tłuszczy.Piekę go w rękawie ,ale mimo tego wychodzi lichy. Owszem jakiś tam sos z niego sie zrobi,ale mięso nie jest rewelacyjne.Nie szpikuje go słonina,nie daję do niego sliwek i może dlatego. Poza tym sądzę,że pieczony z kością byłby smaczniejszy. No więc na jeden dzień świateczny zrobiłem go inaczej.Posmażyłem klasyczne kotlety schabowe(na smalcu).Panierowane tradycyjnie. W garnku obok ugotowałem ze dwie spore garści suszonych grzybów. Grzyby po ugotowaniu wyjąłem i drobno posiekałem. Do rondla z grubym dnem dałem jedna cebulę,która w tym rondlu na szklisto zesmażyłem(kosteczkę).Na tą cebulę położyłem kotlet,posypałem go pokrojonymi grzybami,potem znowu kotlet ,grzyby,kotlet i tak wszystkie kotlety,razem z ich panierką władowałem do garnka.Grzyby między kotletami miały zabezpieczać kotlety przed ewentualnym sklejeniem,a także umożliwiać dotarcie do wszystkich zakamarków wywaru grzybowego. Grube dno garnka miało zapobiegac ewentualnemu przypaleniu.Kotlety zalałem wywarem z grzybów(bez piasku),doprowadziłem całość do wrzenia,zmniejszyłem gaz na minimalny,dałem listka laurowego,parę ziaren ziela angielskiego i pieprzu czarnego.Przykryłem garnek i bez mieszania gotowałem (dusiłem?) te kotlety na minimalnym ogniu przez godzinę.Po godzinie wlałem do wszystkiego trochę (pół szklanki) smietany 30tki i dałem garść zieleniny(koper,pietruszka) Trzy minuty pogotowałem.Potem sos dosoliłem do smaku (kotlety były solone). Ani gram panierki nie odlepił się,nic się nie przypaliło,mieso rozpływało sie w ustach,a sos wyjedli do cna łyżkami. To danie aż sie prosi o przyprawy do dziczyzny i wyostrzenie sosu. Byłoby to coś innego i też pysznego. Odpowiedz Link Zgłoś
salsadura Re: witaj 11.01.10, 21:21 Polecam zakup garnka rzymskiego.Schab wychodzi naprawdę soczysty,miękki i ładnie przyrumieniony.Można wrzucić ziemniaki,warzywa,wszystko się bardzo ładnie upiecze,a robi się samo.Zero polewania,zaglądania,pilnowania.Naprawdę super sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty Re: witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 21:43 w sumie niedroga rzecz i jakies uzasadnienie z ta para wodną z garnka nasączonego woda jest.Próbe mozna zrobić bo garnek zawsze sie przyda. Tyle,że ja juz robiłem i w brytfannach zakrytych i odkrytych,metalowych,emaliowanych,żeliwnych,szklanych. W workach i rękawach. Zawsze ze schabu wychodzą mi trociny. Piekłem i wolno i szybko,w niskich i wysokich temperaturach,opiekane i nie opiekane,smazone i nie smażone,podlewane i nie podlewane, marynowane i nie marynowane. Solone i nie solone-zawsze wiór.Robiłem na dziko,po husarsku.Szynka upiecze sie na soczysto,karkówka rewelacyjnie,łopatka również,golonki palce lizać,o polędwiczkach nie wspominam bo to bajka. A schab zawsze do d. Ale garnek kupie. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin tu chodzi o schab SMAZoNy chyba..? IP: *.QLD.netspace.net.au 11.01.10, 22:04 i smazony nie musi wyc jak wior jesli sie go potraktuje odpowiednio tak jak np Chinczycy Ja zwykle kroje lekko zmrozony w male plasterki grubosci 2-5 mm i marynuje w jakims sosie (np.sojowym) dodaje troche maki (skrobi) kukurydzianej (ziemniaczanej) i smaze nie dluzej niz 1-2 minuty na ostrym ogniu - potem juz tylko jakies sosy i przyprawy ew. warzywa dobrze byloby sie dowiedziec z jakich przepisow korzystala zalozycielka watku, bo co dla jednego "nie smczniutkie" dla innego jak najbardziej ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
salsadura Re: witaj 11.01.10, 22:06 Piekę w nim schab już od dosyć dawna,ale ten świąteczny mnie samą zaskoczył.Rodzice kupili wielki kawał schabu "od chłopa".Mięcho było trochę tłuste z wierzchu,noc przeleżało przyprawione(standard:sól,pieprz,majeranek),upieczone w rzeczonym garnku,a po upieczeniu poezja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty Re: witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 15:22 zrobię jeszcze jedną próbę.Schab natrę ziołami,trochę solą i obsmażę go na ostrym ogniu ze wszystkich stron(na smalcu). Potem owinę go w płat napaprykowanego boczku,takiego tłustego.Końce dropsa też osłonię boczkiem.Zrobie z tego pakunek (jak baleron),właduję do worka i do piekarnika ale tylko 150 stopni,a może nawet mniej-może 130. I dam mu popalic od rana do wieczora.Wody nie dodam bo i tak nasze świńskie mięsko ocieka wodą. Jak golonki wychodzą mi takie,że można je nożem rozsmarowywać razem ze skórą to i schab może skruszeje na tyle by się róznił od polana. Z podpowiedzi wynika,że jedyne skuteczne podejście do schabu to podsmażenie plastrów i duszenie,ale to potrafię i praktykuję w różnych wariantach.Dziekuję za wsparcie Odpowiedz Link Zgłoś
shachar Re: witaj 12.01.10, 15:42 obawiam sie, ze przy smazeniu ziola zjaraja sie na czarno, a potem schab ugotuje sie w wodzie z boczkiem, ale moze to moja pesymistyczna natura.Napisz jak Ci sie udalo. Odpowiedz Link Zgłoś
salsadura Re: witaj 12.01.10, 16:14 I jeszcze jedno.Zawsze piekę schab z kością.Jest o wiele bardziej soczysty niż bez kości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga 18l mam IP: *.master.pl 12.01.10, 11:16 fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,62028946.html wg tego przepisu, ale: 1. sól do nacierania dałam ziołowa, 2. na koniec wyjęłam mięsko, a sos z cebulką i grzybkami zmiksowałam. nie trzeba zagęszczać 3. doprawiłam ciut curry wyszedł rewelacyjny....hmmmmmmmmmmm:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: km Re: szukam przep. na smażony schab, z sosem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.10, 13:34 Proponuję schab (bez kości) pokroić na kotlety. Każdy kotlet posolić, rozbić tłuczkiem i posypać ulubionymi przyprawami (pieprz, majeranek, czosnek, kminek mielony itp). Przykryte kotlety trzeba wstawić do lodówki na kilka godzin (całą noc). Następnie opruszyć mąką, obsmażyć z obu stron i dusić w garnku do miękkości podlawszy wodą. Do duszenia można dodać grzybki suszone, podsmażoną cebulę lub inne dodatki w zależności od gustu. Na koniec sos można doprawić śmietaną, zagęścić mąką itp. Pozdrawiam km Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs cos takiego znam 12.01.10, 13:56 ale sie nazywaly zrazy(nie jestem pewna) byly z wolowiny,bez marynowania Odpowiedz Link Zgłoś