udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by zjadł

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 11:03
czytam sobie właśnie książkę Marleny de Blasi Tysiąc dni w Wenecji, i ona o
takim daniu-zamówieniu na 50 takich udźców wspomina. mnie zmroziło.
jestem mięsożerna, ale tak jak kiedyś poruszył mnie w Almie widok maciupkich
kurczaczków z podpisem "kurczak baby", (o których przez chwilę myślałam, że to
kurczaki "od baby"....), no nie mogłabym, za nic!!!!!
ludzie są jednak straszni.
    • gazeta_mi_placi Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 11:07
      A udziec starszego jagniątka lub mięsko z krówki lub świnki zjadłabyś ze smakiem?
      • Gość: sonia Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 11:37
        podkreślam, ze jestem mięsożerna, ale są granice których nie mogłabym przekroczyć.
    • pani.serwusowa Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 11:40
      Tu gdzie mieszkam, jagnieta trafiaja na rzez, kiedy osiagaja wage 60kg. To nie
      sa nowonarodzone zwierzeta.
      • Gość: gość Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by IP: *.chello.pl 29.01.10, 17:41
        Jagnięta 60 kilogramowe? To jakieś mutanty? Jagnię to waga w
        granicach 8-10 kg. Powyżej to już barany, lub owce.
    • marghe_72 Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 11:44
      zwierze to zwierze, niezależnie od wieku.
      Nie bądźmy hipokrytami.
      Albo jemy mięso albo go nie jemy. Kropka

      Ja jem.
      Chciałabym mieć zołądek wegetarianina, ale nie mam.
      • pani.serwusowa Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 11:48
        Moze Sonia je tylko te, ktore padly ze starosci? ;)
        • gazeta_mi_placi Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 12:10
          Sonia myśli,że te starsze niż nowo narodzone już nie cierpią,nie odczuwają bólu
          i nie chcą żyć,więc spokojnie można je konsumować :-)
      • gazeta_mi_placi Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 12:10
        "zwierze to zwierze, niezależnie od wieku.
        Nie bądźmy hipokrytami.
        Albo jemy mięso albo go nie jem"

        Dokładnie,
    • nchyb Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 19:14
      mięso to mięso, niezaleznie od wieku wierzaka. Z tego co czytałam,
      kojarzę że są tacy, którzy za przysmak uważają malutkie prosiaczki i
      jagniątka chyba też, które jeszcze się nie narodziły. Ponoć takie
      smaczniejsze. nie wiem, nie próbowałam. Ale dla nich to też mięso.
    • alinka_li Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 20:03
      Nie wiem czy bym zjadła, wolałabym nie. Nazwijcie to hipokryzją, jak chcecie,
      ale dla mnie jest pewna różnica, czy zjadam zwierzę dorosłe czy zwierzęce
      dziecko. Owszem, jadam kurczaki, czasem cielęcinę, ale nie czuję się z tym
      komfortowo. Co tu dużo gadać- w ogóle wolałabym być wegetarianką, ale jestem złą
      kobietą...
      • jacek1f mięso to mięso, chyba nie zjadłbym psa świadomie, 27.01.10, 20:44
        ale chyba. No i żółwia nie zjem, bo to totem:-)
    • figgin1 Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 20:53
      Nie rozumiem w ogóle twojej reakcji. A normalną jagnięcinę jadasz?
      • sonia-3 Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 22:14
        zjeść jak zjeść, ale jak je pozabijać - tak mi sie nasunęło
    • hooda Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 22:30
      a ja rozumiem reakcje sonii i dziwi mnie wasza odpowiedz na jej post.
      uboj "babies" to nie to samo co uboj doroslych osobnikow.
      • marghe_72 Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 27.01.10, 22:31
        hooda napisała:

        > a ja rozumiem reakcje sonii i dziwi mnie wasza odpowiedz na jej
        post.
        > uboj "babies" to nie to samo co uboj doroslych osobnikow.
        >

        Bo?

        Inaczej się je zabija?
        Bardziej / mniej cierpią?
        • Gość: x Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by IP: *.adsl.alicedsl.de 27.01.10, 23:06
          No nie, tez zdecydowanie wole starsze.
          • szopen_cn A kurczaki? 28.01.10, 05:25
            Pi razy oko taki kurczak z rozna czyli okolo 1.5 kg, do ubojni
            trafil w wieku 35 dni, urosniety juz byl ale w sumie dalej mlody.

            Ot tak juz w naturze i przemysle jest.

            • Gość: asia Re: A kurczaki? IP: *.leed.cable.ntl.com 28.01.10, 09:39
              Widzialam uboj i mlodych i doroslych zwierzat i nie ma zadnej
              roznicy w ich zabijaniu. Nikt nie mowi do cielaczka "Chodz ,
              malutki, chodz, nic nie bedzie bolalo.", ani tez do starej krowy "
              Ruszaj sie bydlaku szybciej, bom glodny!". A strach w ich oczach
              jest zawsze taki sam i cierpia pewnie tak samo. Takie zycie.Zwierzat.
              Bardziej mi szkoda antylopy gonionej przez lwa, bo ta to jeszcze
              nabiegac sie musi zanim mu zwieje i strachu sie naje zanim lew sie
              niá naje. No i lew wcale nie zalatwi jej bardziej humanitarnie niz
              rzeznik w ubojni. I to tez jest zycie.
        • hooda Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 28.01.10, 11:25
          Ja nie twierdze, ze inaczej zabijaja. DLA MNIE jest to nie do
          przyjecia i ja nie zjadlabym cieleciny, czy mlodego prosiaczka.
          Chyba wolno mi miec inne poglady?
          • Gość: dina Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by IP: *.aster.pl 29.01.10, 17:20
            i co czujesz sie lepiej jak zjadasz doroslego zwierzaka?
            twoje poczucie winy jest mniejsze?
    • bene_gesserit Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 28.01.10, 12:36
      Biedne, malutkie zjadane jagniątka. Bądzmy dla nich dobrzy i
      zjedzmy je dopiero po dwóch miesiącach, bedziemy mogli się poczuc
      lepiej. A i mięso nabierze wyrazniejszego smaku.
      • gazeta_mi_placi Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 28.01.10, 12:48
        No i podobno zabijanie takich starszych jest mniej bolesne i ponoć szybsze oraz bardziej humanitarne.
        • pani.serwusowa Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 28.01.10, 13:27
          Tylko jak sie ma humanitaryzm do dzialan wobec zwierzat?
      • pani.serwusowa I bedzie twardsze. 28.01.10, 13:31
        Nigdzie nie widzialam w sprzedazy miesa jagniecego innego niz z jagniat miedzy 3
        a 5 miesiacem zycia, czyli tzw. spring lub early summer lamb - one osiagaja 60kg
        i dopiero jada do ubojni. Tak wiec gadanie, ze jagniecina jest z nowonarodzonych
        jagniat, to duze naduzycie. Jagniecina starsza do 2 roku zycia jest
        niepopularna, a powyzej 2 rozku zycia to juz baranina.
        • bene_gesserit Re: I bedzie twardsze. 28.01.10, 13:39
          Imho najwieksze naduzycie to wzruszanie się losem biednego
          jagniątka, co to zjedzone zostalo, zanim sobie pozylo.
          Jest taki stary, zapomniany zwrot: krokodyle łzy - pasuje tu jak
          ulał.
    • krysia2000 Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 28.01.10, 13:19
      I tam. Nie jadłam co prawda i zdaje mi się, że produkcja mięsa z płodów i
      nowonarodzonych zwierząt rzeźnych ograniczona jest przepisami. Chociaż dokładnie
      nie wiem. W każdym bądź razie w serowarstwie trudno jest o prawdziwą, zwierzęcą
      podpuszczkę, a to ze względu, że wiąże się to z ubojem młodych, jeszcze od cyca
      nie odstawionych.

      Opory etyczne mam jednak, lecz są one innej, przewrotnie niehumanitarnej natury.
      Zdaję sobie sprawę z tego, że łowiecko-zbierackie metody zdobywania pożywienia
      nie pozwoliłyby wykarmić nawet ułamka obecnej ludzkiej populacji, dlatego więc
      jest to takie przemysłowe, masowe, pozbawione emocji i organicznego związku.
      Ludzie jedzą mięso, ale nie wiedzą tak naprawdę, jak wyglądała cała jego droga
      do ich ust, począwszy od słońca i deszczu. Więcej godności dostrzegam w
      zakrwawionym pysku przysłowiowego lwa, rozszarpującego alegoryczną antylopę.
      Oczy jego pełniejszy mają obraz świata od naszych, oślepionych sztucznym
      oświetleniem hipermarketowych półek.

      Poza tym tłumaczyłam jakiś czas temu raport dot. pożywki dla świń i naprawdę nie
      chcecie wiedzieć, czym są karmione. Ekonomiczny genisz człowieka bierze górę nad
      naturą.

      --
      To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
      • bene_gesserit Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 28.01.10, 13:33
        Krysia jeszcze przetlumaczy, czym i jak nawozi się przemyslowe pola
        uprawne i dopiero będzie.
        • krysia2000 Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 28.01.10, 14:05
          Za to się nawet nie zabiorę, bo nie mam specjalistycznych słowników materiałów
          radioaktywnych.
    • Gość: mala Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by IP: *.mcr-bng-013.adsl.virginmedia.net 29.01.10, 19:05
      nie jem zbyt wiele miesa... ale wydaje mi sie ze chyba lepiej od razu ubic po
      urodzeniu zwierzaka niz hodowac pare miesiecy i wtedy... podobno zwierzeta czuja
      zblizajca sie rzez i bardzo sie stresuja tym...
      nie wiem na pewno to tylko pamietam z animals z przed 15 lat programu

      szczerze odkad zaczelam jesc wiecej miesa pod wplywem bylego
      faceta(zamieszkalismy razem i po paru miesiacach zaczal nudzic o kotleta albo
      zeberka), wole o tym nie myslec skad to mieso sie bierze... przed 23 rokiem
      zycia nie mialam tego problemu bo poza kawalkiem kurczaka lub schabowego raz na
      3-4 miesiace po prostu nie jadlam, zadnych wedlin nie tolerowalam...
      od dziecka tak mialam... nie mialo to podloza ideologicznego ale po prostu mieso
      mi nie smakowalo... moje ciotki nie mogly tego przezyc ze szyneczki na
      imieninach nie chce, ani innego miecha, ze salatka jarzynowa dla mnie tylko
      istnieje i pajda chleba z maslem... choc w zasadzie to sam chleb i maslo i
      pelnia szczescia...

      granice owszem istnieja np gotowane zywcem zwierzeta... albo mozg zywej malpki
      zjadany prosto z czaszki wlasnie otwartej... to juz zupelnie inna kategoria do
      ktorej nie wrzucila bym zwierzat ktore zaraz po urodzeniu sa zabijane i
      zjadane... w koncu po to sie je hoduje i zawsze skoncza w garnku, a czy teraz
      czy za kilka miesiecy...
    • mhr-cs Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 01.03.10, 16:48
      jezeli to ich religia
      to ich sprawa,
      czy nie?
    • lashqueen Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 01.03.10, 16:53
      Nie mam problemow z jedzeniem mlodych, tak jak nie mam problemow z jedzeniem doroslych zwierzat. Dla mnie nie ma roznicy. Niestety lubie mieso. Za jagniecina nie przepadam, za to czesto kupuje cielecine i jesli tylko mam mozliwosc, to prosie - mieso niepowtarzalne w smaku.
      Za to jakis czas temu przestalam kupowac foie gras, ktore bardzo lubie.

      --
      italia-od-kuchni.blogspot.com/
    • Gość: Kamilla Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by IP: 88.147.20.* 03.03.10, 21:34
      Hipokryzja i zaklamanie, ot co. Ja jestem weganka, moj maz je mieso.
      Na poczatku tez sie strasznie tlumaczyl z kazdej cieleciny czy
      jagnieciny, bo oczywiscie byl przekonany, ze to jest w jakis sposob
      gorsze, niz jedzenie doroslych zwierzat. Niby dlaczego? Mieso to
      mieso, jak juz pare osob napisalo. Moim skromnym zdaniem im szybciej
      zwierze zostanie zabite na mieso, tym lepiej dla niego. Oszczedza mu
      sie tym samym miesiecy cierpienia podczas 'hodowli'. Aczkolwiek
      oczywiscie tutaj dochodzi dodatkowe cierpienie psychiczne dziecka i
      matki, ktorej kilka dni po porodzie zabrano mlode. To jest rutynowe
      postepowanie np. w przypadku cielakow - 'mama krowa' nosi jedna
      ciaze za druga, dzieci ida na uboj, dzieki czemu uzyskujemy stale
      zrodlo niewykorzystanego w sposob naturalny mleka. Czyli albo
      akceptujemy ten 'system', bez rozczulania sie nad wybranymi
      zwierzetami, albo z miesa i nabialu rezygnujemy.
    • ritsuko Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 03.03.10, 21:41
      Jestem wegetarianką, ale dla mnie też jakoś te jagnięta bardziej
      przemawiają, na samą myśl o karakułach robi mi się słabo. To całkiem
      normalne, że małe zwierzęta, tak jak dzieci bardziej rozczulają (ja
      dodatkowo ze staruszkami też tak mam...)
    • sabinac-0 Re: udźce nowo narodzonych jagniatek-czy ktoś by 03.03.10, 22:22
      Baranine jadam raczej starsza, ale prosiaczki owszem, to tradycyjna potrawa w
      regionie w ktorym mieszkam. Bardzo dobre.
Pełna wersja