ewajer
27.01.10, 20:57
chyba najbardziej na czasie. Kiedy wracam do domu przemarznięta to nie ma nic lepszego niż porządny talerz gorącej, gęstej zupy. Najlepiej treściwej, z mięsną wkładką - takiej żeby wystarczyła na cały obiad
Był już kapuśniak na wędzonych żeberkach, grochówka - też na wędzonce, jutro będzie pomidorówka z makaronem. W planach mam gulaszową i krupnik.
Generalnie rzadko gotuję zupy bo moja rodzina za nimi nie przepada, teraz zjadają aż miło.
A jakie są Wasze sposoby na rozgrzewkę ?