Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz...

IP: 62.89.110.* 09.02.04, 09:45
... irytuje tylko mnie czy też inni odbierają go w ten sam sposób.
Wiem, że to nie miejsce na takie wypowiedzi, ale chciałabym prosić Pichciarza
o zwrócenie uwagi na poniższe (z góry przepraszam za zranienie jego fanów, to
wyłącznie moje zdanie).
Jako miłośniczka jedzenia i PICHCENIA lubię zaglądać na to Forum. Jest bardzo
miłe, dzielicie się swoimi pomysłami, pomagacie, dajecie rady, z których sama
korzystam. Niezbyt miłym jest jednak napotykanie w większości niemal wątków
na pouczające wypowiedzi Pana P.. Często mam wrażenie, że nawet jeśli nie ma
o czym napisać i tak musi coś wymyśleć i zostawić swój podpis. Zupełnie
niepotrzebnie.
Pozdrawiam.
    • sabba zanim zaczniemy nagonke 09.02.04, 09:50
      na imc Pichciarza, odpowiem na pytanie: nie, mnie do tej pory P. nie zaszedl za
      skore, wrecz przeciwnie, widac ze jakies pojecie o gotowaniu ma. Ale moze za
      rzadko czytam forum?:) Mojej uwagi jednak nie koncentruje na zastanawianiu sie
      kto zjadl wszytkie rozumy a kto nie. I robienie publicznych sosow tez mnie nie
      ineteresuje, uwazam jezeli masz cos do Pichciarza to zwroc sie do niego...:)
      S.
      • Gość: Cynia Re: zanim zaczniemy nagonke IP: 62.89.110.* 09.02.04, 09:57
        Nie organizuję żadnej nagonki. Zastanawiałam się tylko, czy jedynie ja tak go
        odbieram. Jeśli tylko ja, to znaczy, że to "ja mam problem" i muszę się
        zastanowić nad swoim sposobem odbierania Pichciarza, zmienić swoje nastawienie.
        Pozdrawiam.
    • Gość: marghe_72 Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.04, 10:24
      Cyniu, między mną a Pichciarzem już kilkakrotnie doszło do małych scysji.. :)
      M.
      • marghot Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... 09.02.04, 10:44
        mnie o wiele bardziej irytuje postać ukrywająca się pod pseudonimem Pasta.
        grrrr
    • hania55 A ja myślę, że... 09.02.04, 10:50
      ... niepotrzebne nam tu są wątki personalne: "ten jest be, ten jest cacy".
      Jeśli Pichciarz aż tak Cię irytuje, nie czytaj jego postów ani jego wątków.
      Proste?
    • Gość: melka Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 11:04
      Merytorycznie niezłe są jego wypowiedzi ale ten mentorski ton - sama niedawno
      sie nad tym zastanawiałam: jest belfremm czy co?
    • brunosch Zastanawiam się 09.02.04, 11:18
      czy i na tym forum rozgościły się trolle stosujące krytykę ad personam. Do tej
      pory to miejsce było wolne od takich "dyskusji".
      Mentorski ton? Nie zauważyłem. Zauważyłem za to, że Pichciarz podaje dziesiątki
      linków do stron kulinarnych całego świata. :)))
      • Gość: tak-tak Re: Zastanawiam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 11:50
        Otóż to. Biedny, samotny Pichciarzyna podaje linki do zupełnie przypadkowo
        odnalezionych stron - wiedząc zapewne że nikt inny nie potrafi uruchomić
        altavisty czy jakiego gugla. Ewentualnie skrzętnie przepisuje coś z sieci nie
        bacząc na sensowność takiego czynu. Zapewne ma problemy z zaparzeniem herbaty
        i mając to na uwadze woli odwołać się do pewniejszych - jego zdaniem - źródeł.
        Chwała - kucharska - mu za to!
    • Gość: pysia Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... IP: *.crowley.pl 09.02.04, 12:01
      A ja chciałabym abyśmy głównie wymieniali się własnym doświadczeniem i tylko
      sprawdzonymi przepisami kulinarnymi, linki są niewiarygodne, choć np ten o
      owocach świata był ciekawy.
      Pichciarz, oto jesteś sławny, możesz poczuć się jak gwiazda ;))
      A sława ma + i -
      Pozdrawiam Cynię i Pichcia, no i miłego dnia!!
    • Gość: tolerancja Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... IP: *.ltl.pl 09.02.04, 12:16
      A ja uważam, że Pichciarz niezwykle ożywia to forum. Dawałam temu wyraz w
      różnych postach, ale zmieniam często treść wpisywaną w okienko "autor:", więc
      nikogo nie mam szansy tak rozdrażnić jak Pichciarz Cynię.
      Pichciarz ma czas na szukanie po sieci, więc niech szuka, oszczędza nasz czas.
      Znajduje niezłe linki, które często "konsumuję". Szkoda, ze nie ma tu kogoś kto
      ma czas szukać ciekawych stron niemieckich. Te dwa języki znam, więc mnie bawią.
      Pichciarz, moim zdaniem, nie je, nie pije, nie śpi tylko siedzi w internecie,
      bo czas jego "nadawania" to pełne 24 godziny. Zadziwiające. Gratuluję mu
      kondycji.
      Istotne dla mnie jest to, że Pichciarz i inni forumowicze spoza Polski
      otwierają forum na świat i dzięki nim, kiedy tu jestem mam miłe wrażenie, że
      nie siedzę tylko w kuchni.......cokolwiek by to znaczyło.........
    • Gość: Jarecka Re: ale głupio... IP: 82.210.140.* 09.02.04, 13:10
      Cynia, słusznie zauważyłaś we wstępie, że to nie miejsce na takie wypowiedzi.
      Co więcej, zastanów się (jeśli mogę sugerować), które miejsce wydawałoby Ci się
      właściwe na zadanie pytania w rodzaju : słuchajcie, czy tylko mnie się wydaje,
      że Cynia ma krzywe nogi? albo: czy tylko mnie się wydaje, że Cynia jest źle
      wychowana? Nie śmiałabym pouczać, ale - umówmy się - po prostu nie ma takich
      miejsc. Każdemu czasem się zdarza zachować paskudnie i Tobie się to właśnie
      zdarzyło, taka prawda...
      Pichciarz, bądź dzielny, pozbieraj się jakoś po tym - niezasłużonym moim
      zdaniem -ataku i przyślij jakąś pouczającą wypowiedź.Odetchnę z ulgą.
      Pozdrawiam, Hania
      Oczywiście, pozdrawiam również Cynię z nadzieją, że wydała z siebie tylko taki
      pojedynczy, niefortunny kiks.
    • plucha Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... 09.02.04, 13:23
      Trolle czasem goszczą na tym forum, ale nie należy do nich Pichciarz. Nie
      przypominam sobie nicków, ale tematy rozwijane przez owe trolle:
      - odsądzanie od czci i wiary osób używających określeń "ser żółty", ser biały";
      - wysnuwanie obraźliwych wniosków co do pochodzenia, inteligencji, kultury i
      stanu majątkowego autorów wypowiedzi w wątku "smaki dzieciństwa":
      - autorytatywne stwierdzenia nt. co do czego pasuje, a czego z czym kulturalny
      konsument nie weźmie do ust.
      Pewnie było więcej, ale żadna z takich napaści nie kojarzy mi się z
      Pichciarzem.
      • wedrowiec2 Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... 09.02.04, 15:11
        No cóż, różnych rzeczy doświadczyłam w życiu, ale od trolli jeszcze mi nie
        wymyslano:( Jak widać człowiek uczy się przez całe życie.
        Skoro zostałam zwymyslana od trolli, to pozwolę sobie stanąć w obronie
        Pichciarza (choć obawaim się, że dobra opinia trolla może go pogrążyć).
        Forum Kuchnia ma charakter otwarty. Każdy ma prawo pisać o kuchni. Jeden pisze
        o egzotycznych owocach morza, inny nie wie jak zagotować mleko. Wszyscy mają
        pełne prawa pisania o swoich sprawch. Mogą się dzielić wątpliwościami, prosić o
        radę i udzielać jej w zależności od swoich możliwości na różny sposób.
        Pichciarz ma swój sposób bycia na Forum, ja mam swój, jottka też:) Nie chcę
        nikogo innego wywoływać imiennie, bo nie wiem w tej chwili, jakiej mogę
        spodziewać się reakcji innych forumowiczów.
        Na zakonczenie
        1. bycie na forum nie jest obowiązkowe – zawsze można założyć forum prywatne
        (nawet o formule zamkniętej) i mieć wpływ na współrozmówców
        2. jeśli wpisy innych osób budzą czyjś wstręt, to można skorzystać z opcji „mój
        nieprzyjaciel” w foderze „moje forum”. Wpisy osób, które zostaną tam
        umieszczone zostaną wygaszone.

        Troll od „żółtego sera”
    • kdd Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... 09.02.04, 15:09
      Ja też nieśmiało proszę Pichciarza żeby nie gromił biednych Forumowiczów,
      którzy proszą o podanie przepisu na jakieś danie. Wiem jak korzystać z
      przeglądarek, wiem jak wyszukiwać hasła na Forum, mam w domu kilka książek
      kucharskich, ale często zwracam się sama na Forum z prośbą o podanie przepisu,
      bo wiem, że ludzie mają sprawdzone, wypróbowane przepisy i często stosują różne
      domowe "sztuczki", potrafią coś sensownego doradzić. Dlatego proszę nie
      obruszaj się Pichciarzu :-))))))

      Kasia
      • Gość: Linn Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... IP: *.dialup.tiscali.it 09.02.04, 16:17
        Na Forum Kuchnia nie powinny wkraczac ani polityka, ani wycieczki osobiste.
        Przynajmniej tutaj.
        • Gość: kaska Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 16:25
          ja tam sie ciesze, jak mi Pichciarz odpowiada bo jakos dobre ma porady i rady
          i propozycje. A jak anwet niedobre to sam rozumie, ze gusta bywaja rozne.
          Zupelnie niepotrzebny post.
    • Gość: Pichciarz. Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... IP: *.proxy.aol.com 09.02.04, 16:26
      Przyjęte, rozpatrzone,zapamiętane.
      A o linki pytałem się uprzednio co robić z nimi, a zwłaszcza angielskimi i
      wydaje mi się, że otrzymałem wotum zaufania. Co do godzin przed komputerem: 6
      godzin różnicy czasu między Polską a Wybrzeżem Wschodnim.
      :>)
    • Gość: lilimarlene1 Re: Pan Pichciarz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.04, 11:33
      dobrze,że jest.
      Gdyby Go nie było na tym forum?...kogoś by brakowało.

      Lili
    • Gość: Sara Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... IP: 213.8.97.* 10.02.04, 12:12
      Prawie codziennie tu zagladam i mam duza z tego powodu przyjemnosc. Czesto
      dostaje porady, ktore juz nie raz pomogly mi w sytuacjach kryzysowych.
      Lubie czytac Pichciarza i innych. Jezeli ktos ma czas szperac w linkach, to
      tylko z korzyscia dla nas nie majacych tego czasu.
      Ja jestem im wdzieczna. Kazdy ma swoj styl wypowiedzi i jesli o mnie chodzi
      niech bedzie mentorski. To nawet fajnie czuc sie, ze rozmawiasz z fachowcem.
      Nie mam z tym problemow i naprawde wszystkich Was lubie.
      Niedlugo n.p. zasypie Was pytaniami o zakupy wedliniarskie, bo wybieram sie do
      Polski.
      Serdecznie pozdrawiam Was
      • Gość: ostoja Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 13:42
        I wtedy Pichciarz zasypie cię linkami do sklepów wędliniarskich... w USA.
        Podać link a podać trafny link to jednak różnica. Widzę że wy tych podawanych
        przez niego nie otwieracie - a ja tak. Balansują gdzieś w okolicach 10%
        trafności. Kompletnie bez sensu. Mnie to wkurza - i jedyne co znajduję na
        własną obronę to fakt że nie ja założyłam ten wątek.
        • baky Od przybytku głowa jednak boli 10.02.04, 13:55
          Gość portalu: ostoja napisał(a):
          > Widzę że wy tych podawanych przez niego nie otwieracie - a ja tak.
          > ... Mnie to wkurza.

          Proszę Szanownej Pani, proszę nie otwierać! :o))
        • ampolion Re: Zastanawiam się, czy Pan Pichciarz... 10.02.04, 15:38
          Gość portalu: ostoja napisał(a):

          > I wtedy Pichciarz zasypie cię linkami do sklepów wędliniarskich... w USA.
          > Podać link a podać trafny link to jednak różnica. Widzę że wy tych podawanych
          > przez niego nie otwieracie - a ja tak. Balansują gdzieś w okolicach 10%
          > trafności. Kompletnie bez sensu. Mnie to wkurza - i jedyne co znajduję na
          > własną obronę to fakt że nie ja założyłam ten wątek.


          A może to kompleks językowy? Niestety, do tych linków trzeba znać angielski i
          to dobrze.
          A co do trafności to zależy to od precyzji pytania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja