Sklep Piccola Italia...

IP: *.aster.pl 08.02.10, 18:06
Zacheceni pozytywnymi opiniami o wloskich produktach i cenach odwiedzilismy
dzis z mezem ten sklep i faktycznie pod tymi wzgledami jest naprawde fajnie,
ale...

Zachowanie pracownikow sklepu jest naszym zdaniem dosc nieprzyjemne. Kiedy
zwiedzalismy sklep, caly czas czulismy sie jak potencjalni zlodzieje :]
Szefowa caly czas nachalnie sie za nami krecila, obserwowala i udawala, ze
poprawia produkty na polkach (tymczasem wszystkie byly ulozone jak trzeba,
wiec podnosila i kladla z powrotem prawidlowo ulozone sloiki itp, sic). W
pewnym momencie musiala na chwile wyjsc i sciagnela inna pracownice, z dzialu
serow (ta zachowywala sie podobnie - caly czas w poblizu, porzadkujac
perfekcyjne polki:/). Kiedy szefowa zjawila sie z powrotem oznajmila tamtej,
ze juz wrocila, wiec tamta poszla na swoje stanowisko... Żenujące. Przeciez
mozna zainstalowac jakies kamery albo nawet duze lustra, zamiast dreptac za
czlowiekiem i gapic sie jakbysmy zaraz mieli cos zwinac...grrr...
Czy Wy tez czujecie sie w tym sklepie tak nieprzyjemnie?!
Mimo wszystko kupilismy pare fajnych produktow (make na pizze, ser owczy,
karczochy i cieciorke) i pojdziemy tam jeszcze raz, ale jesli podejscie
doklienta bedzie takie dsamo, to zrezygnujemy z dalszych zakupow.
Czy ktos ma podobne odczucia? Ciekawa jestem Waszych opinii, pozdrawiam
    • jacek1f nie, jakos nigdy nie spotkalem sie z takim czyms 08.02.10, 18:40
      Nie ma takich odczuc.
      • jacek1f nie mam - mialo byc:-) n/t 08.02.10, 18:41
    • marciasek Re: Sklep Piccola Italia... 08.02.10, 18:43
      Monitoring jest drogi, a lustra mało skuteczne (zawsze da się tak stanąć, żeby zasłonić ręce albo drugą osobę). Myślę, że za taką sytuację nie powinniście winić personelu, lecz raczej innych "klientów", którzy swoim zachowaniem wymuszają taką postawę :( W małych sklepach, które sprzedają niewielkie lecz drogie produkty kradzieże są realnym problemem. W dużych hipermarketach sieciowych potencjalne straty wlicza się w ceny, w małych nie da rady - straciłyby konkurencyjność. Nie ma rady, trzeba pilnować. Radze nie zwracać uwagi. Paniom ekspedientkom z pewnością również nie jest przyjemnie, ale muszą to robić.
      • bobralus Re: Sklep Piccola Italia... 08.02.10, 19:03
        Hmmm może i faktycznie trochę tak jest, panie układają coś na półkach, ale nie widzę nowego towaru, który miałaby w jakiejś skrzynce czy czyms, jednak nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam i raczej uznałam, że panie/panowie stoją w pogotowiu, aby służyć radą i przy okazji coś tam przekładają albo z nudow, albo kompulsywnie:) Przy tym obsluga jest zawsze uprzejma, nawet gdy wypytuję o wszystko po sto razy, nie mogac sie zdecydowac np. na konkretny ser czy oliwę. To nie supermarket, gdzie kupuje się produkty swietnie znane, czasem trzeba cos doradzic, jest tez pan (chyba wlasciciel), ktory lubi doradzic nawet niepytany, nie wszystkim musi to odpowiadać, ale ja z przyjemnoscią daję się "zaczepić", mimo, że jest to raczej rozmowa jednostronna. Na pewno pilnują przed kradzieżami, bo to w koncu biznes, a ze sklep ogolnie waski, to może byc to trochę krepujące. Tak jak mowiłam, ja osobiscie sobie cenie, ze ktos zawsze jest w poblizu, korzysc i dla mnie i dla sklepu. Za to w ostatniej czesci sklpeu, tuz przed kasą, przy slodyczach, dodatkach do pieczenia, często nikogo nie ma, kasa jest pusta, trzeba czekac, az ktos się pojawi, nie ma kogo zapytać i wtedy raczej czuję dyskomfort.
Pełna wersja