Kierowana nieznaną siłą...

17.02.10, 15:23
...kupiłam dawno temu pastę tandoori. Biorąc pod uwagę nieuchronnie zbliżający
się jej koniec przydatności do spożycia wymyśliłam, że zrobię kurczaka w tej
paście. Z tego, co z grubsza poczytałam, postanowiłam 2 łyżki pasty zmieszać z
jogurtem (nie wiem, dodać czy nie soku z cytryny, czy nie będzie za kwaśne) i
2 łyżkami oliwy i w tym zamarynować kurczaka przez noc.
Następnie chcę go wrzucić w garnek rzymski ale nie wiem jaką temperaturę
ustawić i jak długo piec? I dodać sól, czy nie dodawać?
    • Gość: x obok jest wątek o pseudointelektualnej IP: *.unitymediagroup.de 17.02.10, 17:27
      głębi głąbów kulinarnych.
      Doskonale zilustrowałaś.
    • ania_m66 Re: Kierowana nieznaną siłą... 17.02.10, 18:01
      bez oliwy. do marynaty wystarczy sama pasta i jogurt. dobrze dodac do niej
      troche startego imbiru i ewentualnie odrobine czosnku, jesli sie uprzesz.
      rowniez opcjonalnie troche chili.
      jest jeszcze metoda w ktorej najpierw naciera sie kurczaka sokiem z cytryny,
      czosnkiem i cytryna, zostawia na pare h i dopiero potem tytla w marynacie wlasciwej.
      garnek rzymski bedzie chyba do bani. kurczak ma miec po upieczeniu bardzo
      chrupiaca skorke. dlatego nagrzej piekarnik na przynajmniej 220° i piecz dosc
      blisko grzalki (kazdy piekarnik jest inny, wiec trudno mi uszielic konkretnych
      rad) do skutku. przynajmniej raz obroc. skorka ma byc prawie czarna i chrupiaca,
      mieso b. soczyste.
      przed pieczeniem usun z kurczaka z grubsza marynate, innaczej bardziej sie
      ugotuje niz upiecze.
      posol sobie ewentualnie po upieczeniu. moja pasta firmy patak jest dla mnie
      dostatecznie slona.
      • bramaso1e Re: Kierowana nieznaną siłą... 17.02.10, 18:29
        Trochę mi się pozmieniały plany, bo kurczaka podzieliłam, więc do marynowania
        zostały mi same udka

        > jest jeszcze metoda w ktorej najpierw naciera sie kurczaka sokiem z cytryny,
        > czosnkiem i cytryna, zostawia na pare h i dopiero potem tytla w marynacie wlasc
        > iwej.

        Właśnie to zrobiłam, teraz leżą w takiej marynacie :)

        Nie jestem pewna, czy w garnku nie uda się z chrupiącą skórką, bo chleb z niego
        taki mi właśnie wychodzi. A wolałabym tę opcję, bo jestem kaciała i wiecznie mam
        oparzenia z piekarnika ;) W każdym razie chcę spróbować. Tylko temperatura mnie
        zastanawia, bo raz widzę 180 i godzinę a raz 230 i 1,5 godziny.
        • Gość: Madeleine Re: a co to jest garnek rzymski... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 18.02.10, 03:34
          bo nie wiem...czy cos takiego jak zeliwny emaliowany, np. Le Creuset?
Pełna wersja