Pytanie do ekswegetarian

24.02.10, 12:58
Dlaczego przestaliście być wege?

(żadna prowokacja, mam pewne obserwacje, również własne, chcę je potwierdzić
lub nie)
    • pani.serwusowa Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 13:00
      Po prostu, pewnego dnia naszla mnie ochota na konserwe turystyczna (tak, tak!) i
      nie potrafilam jej zwalczyc. Nie jadlam miesa niespelna 2 lata, a bylo to 10 lat
      temu.
      • mvszka Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 13:13
        Ja miałam dokładnie to samo z tą konserwą + obrzydzenie do sojowych
        wytworów ( a tofu nauczyłam się robić samodzielnie).
        Wniosek jeden : zakazy zamienić na umiar.
        Dziś jem bardzo rzadko wędliny, a częściej wszelkie mięsa
        pieczone/gotowane.
        • pani.serwusowa Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 13:17
          Ja nie mialam obrzydzenia do sojowych produktow, bo nie jadlam ich wcale duzo.
          Po prostu uznalam, ze potrzeby organizmu sie zmienily, i go posluchalam. ;)

          Dzis nie jem na potege miesa, sporo ryb, wedlin prawie wcale. Jednak jesli
          mialabym wymienic 3 ulubione dania to pewnie bylyby wege.
      • very.martini Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 14:43
        > Po prostu, pewnego dnia naszla mnie ochota na
        konserwe turystyczna (tak, tak!)

        Mnie czasem nachodzi na pasztet w aluminiowym
        pudełeczku... Chociaż ostatnio kupiłam po
        dłuuuuższej przerwie i stwierdzam, że spsiły -
        mam nadzieję, że słowo to nie dotyczy
        zawartości mięsa w mięsie:)

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
    • purchawkapuknieta Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 13:21
      nie jadłam mięsa ponad dziesięć lat. nie byłam wegetarianką; po prostu nie lubię mięsa od dziecka. przy mlodszym synku zdarzyło mi się odruchowo coś dziabnąć z jego obiadku. nie znaczy, że teraz zywie się samymi schabowymi :) po prostu bez sensacji moge spóbować coś, co zawiera mięso.
    • pieskuba Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 13:25
      ... bo czasem jem rybę. Jakoś tak się stało i nie wiem czemu?
    • very.martini Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 14:32
      Jak miałam naście lat, w domu wszyscy byli wege
      (chociaż rybni - ze względów smakowych, dobre
      dojście do ryb plus znajomy znający się na
      rybnej rzeczy) bez ideologii, a potem nagle
      przestaliśmy - bez powodu. Ja się zrobiłam
      mocno mięsożerna, chociaż ograniczam się do
      wybranych fragmentów zwierząt, pozostałe mi
      brzydko pachną. Obecnie na półrocznej diecie
      wegańskiej zaleconej dla oczyszczenia i
      zdrowia, męczę się:).
      Ostatnio nie tykałam wędlin poza kabanosami i
      boczkiem z "tradycyjnego" sklepu. Od kurczaków
      również z daleka.


      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • Gość: agash Re: Pytanie do ekswegetarian IP: *.30.broadband14.iol.cz 24.02.10, 15:37
      bylam lat 10, ale jadlam ryby.
      zaczelam z mlodzienczego kaprysu i jakich tam popluczyn po buncie {w domu sie jadlo miesnie} oraz z powodow towarzyskich. Pozniej towarzystwo sie zmienilo, mnie meczyl problem, ktory stwarzalam w gosciach, na wakacjach itp, a poza tym sprobowalam wspanialego steku i mowe mi odjelo.
      miesa w dziecinstwie nie lubilam jak wszystkie dzieci - watrobek, zyl, podeszew itp. teraz nauczylam sie gotowac i umiem swietnie przyrzadzac miesa. z wedlin jedynie kabanosy i dobra szynke, reszta mi nie wchodzi i obrzydza sztucznoscia.
    • Gość: adele Re: Pytanie do ekswegetarian IP: *.chello.pl 24.02.10, 16:16
      Nie jadłam mięsa ponad 12 lat - od 2 klasy szkoły sredniej do trzydziestki.
      Najpierw z przyczyn ideologicznych, potem - po prostu dobrze, lekko na
      bezmiesnej diecie się czułam.

      A potem zaczęło do mnie docierac, ze nie jedząc mięsa, ryb, wędlin - odbieram
      sobie całą palete smaków. Ze nie wiem jak smakuje cielęcina, łosoś, o
      jagnięcinie czy chorizo nie wspominając. No i nadrabiam baaardzo intensywnie,
      stwierdzając, że jestem zdecydowanym mięsożercą ;)
    • ampolion Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 20:44
      Byłem bezmięsny i bezrybny przez pięć lat, ale zawsze mi strasznie
      brakowało mięsnej konsystencji, tego czegoś do zucia. Gdy w 1988
      roku odwiedziłem Polskę i Mama z wielkim trudem i zachodami raczyła
      mnie cięzko zdobytymi mięsiwami i kiełbasami, nie miałem serca mówić
      jej czego nie jadam. No i tyle, reszta to juz historia. Zawsze byłem
      i jestem mięsozerny.
    • ampolion Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 20:46
      Ciekawe tez dlaczego zaczęliście być wegetarianami...
    • thiessa Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 22:37
      Odpowiem i na pierwsze i na drugie pytanie. Zaczelam byc nie z powodu milosci do zwierzat (buty i torebki kupuje tylko skorzane)a ze wzgledow zdrowotnych i finansowych (okres studiow). Nie jadlam miesa i ryb przez 5 lat i ot tak po prostu znowu zaczelam (to bylo 10 lat temu).
      Obecnie nie jadam w ogole wedlin, glownie dlatego, ze to najbardziej przetworzony, niezdrowy rodzaj miesa. Przez caly tydzien wypada moze 1 obiad miesny. Bycie wegetarianinem przez jakis etap zycia ma tez ta zalete, ze poszerza horyzonty zywieniowe. Wegetarianie korzystaja w kuchni z calej gamy produktow czesto nieznanych miesozercom. Wystarczy zapytac np. wspolpracownikow co to jest seitan, tempeh, czy tofu. Ciekawe kto ma o tym blade pojecie?
    • lyzeczkaa Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 22:46
      Pomimo usilnych starań i bardzo wypracowanej, przemyślanej diety (nie na
      zasadzie: rzucam mięso i jem sałatę)- 20 zastrzyków z kokarboksylazy (litości co
      za ból) i wcześniejsze podjerzenie stwardnienia rozsianego (niedowład rąk,
      drgania permanentne mięśni, tiki nerwowe).
      Ponoć brak mi jakiegoś enzymu i nie mogę być wege.
    • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do ekswegetarian 24.02.10, 23:10
      Powód był prozaiczny: wyszłam za mąż za niewegeterianina, a nie chciało (i nie
      opłacało się) gotować na dwa gary.
      Gdy jestem zaś w knajpie na obiedzie dalej wybieram rzeczy bezmięsne.
      Lub gdy zdarza mi się gotować tylko dla siebie.
      • Gość: piripiri Re: Pytanie do ekswegetarian IP: *.toya.net.pl 25.02.10, 00:54
        Zaczełam byc wegetarianaką jak miałam około 16lat, czyli 12 lat temu ;)Przez 11
        lat nie tknęłam mięsa, po prostu nigdy nie miałam na nie ochoty, wrecz mnie
        odrzucało. Aż zeszłym roku przeszłam 10-miesieczną kurację lekiem-pochodną
        testosteronu. Nagle przestałam miec ochote na słodycze, półki z czekolada w
        markecie przestały dla mnie istnieć, ale zaczełam miec przemożną ochote na
        wędliny i kurczaka i.... piwo! Pierwszego po latach kurczaka (smażona pierś w
        sosie curry) jadłam jednoczesnie z obrzydzeniem i zachwytem. Nie wyszłam jednak
        poza wędliny, kurczaka i kabanosy. I z tym piwem to nie żart, wczesniej zdarzało
        mi sie pić tylko w pubie, tak potem mój facet kupował na prawie każdy wieczór
        piwko dla mnie.
        Strasznie to było dziwaczne, i wraz z odstawieniem leku przeszło,choć teraz
        czaaasem zjem plasterek wędliny. Ale powiem wam dziewczyny, teraz rozumiem
        facetów i ich pociąg do piwa :D
        • Gość: agash Re: Pytanie do ekswegetarian IP: *.30.broadband14.iol.cz 25.02.10, 14:40
          bingo, ja od czasu powrotu do miesa mam wstret do slodyczy, a jak juz wezme do ust, to po jednym kesie jestem przeslodzona. Szeczerze mowiac, jestem z tego b. zadowolona
    • lashqueen Re: Pytanie do ekswegetarian 25.02.10, 14:55
      Jako nastolatka przez 3 lata bylam wege. U podstaw mojej decyzji nie bylo zadnej ideologii, ot po prostu chcialam sie zdrowiej odzywiac. Byla to zwykla fanaberia mlodosci. Dzis wiem, ze bez miesa nie musi wcale oznaczac "zdrowiej". Bardzo lubie mieso i nie wyobrazam sobie bez niego zycia. Bez stekow, szynki parmenskiej, kurczaka. A jeszcze bardziej bez owocow morza.
      Powrocilam do jedzenia miesa, bo nie zamierzalam dluzej pozbawiac sie wielu fantastycznych przysmakow.

      --
      italia-od-kuchni.blogspot.com/
    • buttergirl Re: Pytanie do ekswegetarian 27.02.10, 19:23
      Mięso uzależnia?
      A może potrawy na bazie tłuszczu zwierzęcego są zwyczajnie smaczniejsze?

      Nie jadłam kiedyś dwa lata i miałam w międzyczasie straszne ssanie. Głównie na
      tatar i surową polską kiełbasę. I któregoś dnia nie wytrzymałam.

      Lubię potrawy wege ale jako urozmaicenie. Gdy czasem zmuszona jestem przez jakiś
      czas tak się odżywiać to po kilku dniach brakuje mi smaku mięsa, tłuszczyku z
      mięsa, pieczeni i zwyczajnie mnie ssie. Czy to może mój organizm chce coś
      wyregulować czy mnie oszukać? :/


    • Gość: miaumiau Re: Pytanie do ekswegetarian IP: *.182.68-86.rev.gaoland.net 27.02.10, 21:13
      Zrezygnowalam z diety wegetarianskiej po mniej wiecej siedmiu latach, bo jakims
      sposobem doszlam do konkluzji ze od braku czegos tam zawartego w rybach zaczyna
      mi szwankowac uklad nerwowy.
      Miesa nadal nie jem i nie mam na nie ochoty, za to ryby i inne morskie robactwo
      prawie codziennie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja