Dodaj do ulubionych

Debiut tortowy - pomożecie ?

04.03.10, 10:53
W ciastach nigdy nie byłam najmocniejsza, a tortu w ogóle w życiu
jeszcze nie zrobiłam. Podrzućcie proszę jakiś przepis dla
debiutanta, coś naprawdę łatwego i raczej nie czasochłonnego
(raczkujące dziecię u nogi w kuchni). Tak mi się zachciało zrobić
Mamie tort na urodziny...
Na pewno wypróbowałabym biszkopt dziuuni, wydaje się na pierwszy
rzut oka prosty i wszyscy go bardzo zachwalają. Mój jedyny strach
budzi oczywiście kwestia, czy na pewno ładnie urośnie.. :(
No i potem czym go najlepiej nasączyć i czym przełożyć? Dekoracja
też raczej powinna być prosta, na początek wolałabym nie
eksperymentować (żadnych lukrów plastycznych itp).
Za wszelkie sugestie wdzięczna będę bardzo!
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: Debiut tortowy - pomożecie ? 04.03.10, 11:14
      a musi to byc taki klasyczny tort? znaczy nasaczony biszkopt z masa i dekoracja?
      bo jesli nie, to np bardzo polecam czekoladowa chmure wg nigelli, ktora moze tort b. dobrze imitowac. przepis znajdziesz w galerii, jest dziecinnie prosty.
      albo pavlova. osobiscie duzo bardziej ucieszylabym sie jako solenizantka z takich wlasnie "tortow". klasycznych nie lubie i pomoc nie moge.
    • dziuunia Re: Debiut tortowy - pomożecie ? 04.03.10, 11:16
      Corrino, jeśli chcesz mieć większą pewność co do biszkoptu, to dodaj
      do niego płaską łyżeczkę proszku do pieczenia. Na smak to
      niespecjalnie wpłynie, a na pewno pomoże utrzymać ciasto w ryzach.
      Biszkopt upiecz dzień wcześniej i przekrój dopiero następnego dnia.
      Do nasączenia użyj np. wody z cytryną (szklanka wody i sok z całej
      cytryny), możesz też dodać trochę alkoholu wg gustu. Nasączasz blaty
      równomiernie wylewając poncz dużą łyżką.
      Masę zrobiłabym z ubitej śmietany, to IMO najprostsze na pierwszy
      raz, będziesz jej potrzebowała ok. 3/4 litra ale dla pewności weź 1
      litr. Jeśli będziesz musiała robić tort dużo wcześniej, to dodaj do
      śmietany żel-fix 1 opakowanie na 250 ml, instrukcja dokładniejsza
      jest na opakowaniu. Dla przełamania smaku możesz rozłożyć na tej
      masie jakieś owoce, np. wiśnie (mrożone o tej porze roku, rozmrożone
      i odsączone z soku). Wierzch i boki smarujesz również ubitą śmietaną
      szerokim nożem, a potem wypukłą stroną dużej łyżki możesz zrobić na
      masie zawijasy lub takiego "jeżyka" przykładając łyżkę miejsce przy
      miejscu i podnosząc ją do góry. Taka dekoracja jest prosta i skromna
      ale IMO bardzo efektowna.
    • Gość: magzela robiłam dla dzieci IP: 193.23.63.* 04.03.10, 12:25
      ostatnio robiłam podobny do szwarcwaldzkiego. Prościutki.
      Upiekłam brązowe biszkopty, masa z bitej śmietany z żelatyną i sokiem z cytryny
      i cukrem pudrem do smaku. Nasączenie kompot wiśniowy i rum. warstwy:
      1)biszkopt (nasączony)
      2)bita śmietana + wiśnie z kompotu
      3) znowu biszkopt
      4) dżem wiśniowy (koniecznie)
      5) znowu biszkopt
      6) bita śmietana z kawałeczkami gorzkiej czekolady
      7) biszkopt
      Na wierzch bita śmietana i obsmarowany nią cały tort (lub kupkami z wyciskaczki
      do masy), z boku kupka owoców (wiśni moczonych w ciepłej żelatynie) i kupki
      bitej śmietany.
      Jest bardzo lekki nie mdlący.
      • corrina_f1 Re: robiłam dla dzieci 04.03.10, 16:03
        Jeszcze raz wszystkim dzięki za inspiracje. Może w końcu zmierzę się z jakimś tortem własnoręcznie i nie potruję przy tym rodziny :)
        Jak coś ciekawego wyjdzie, po 12 marca wrzucę do GP,dawno mnie tam nie było..
        • corrina_f1 biszkopt na razie klapa... 13.03.10, 19:34
          Hmmmm, własnie biszkopt wyjęłam z piekarnika, i oczywiście klapa :(
          Tzn w każdym razie częściowa. Urósł, ale nie tyle, ile myślałam. Tortownica 23 cm, składniki idealnie jak w przepisie dziuuni, białka były eleganckie, żółtka ubijane 10 min - wyszły (imo) idealne. Wydaje mi się, że ciasto zaczęło zmniejszac swoją objętość już w czasie dodawania mąki (było jak w przepisie - bardzo powoli i partiami), dokładniej pod koniec jej dodawania. Potem w piekarniku ładnie rósł, temperaturę podnosiłam od 160 co 15 min aż do 180 na ostatnie 15 min pieczenia, aż tu jakieś 5 min przed końcem zrobił się... wulkan ! Wyrósł na samym środku stożek wulkaniczny i ten to owszem, może się popisać wysokością, w przeciwieństwie do reszty, która nie zrównała sie nawet z krawędzią tortownicy.
          Prawdę mówiąc nie wiem jak sie to jutro da pokroić na 3 części, w każdym razie będą baaardzo cienkie.
          Krem zamierzam zrobić z przepisu linn_linn - ten z mascarpone i mleka skondensowanego słodkiego. Oj, chyba dziś spać nie będę przez ten tort...
          • myga Re: biszkopt na razie klapa... 13.03.10, 22:08
            Potem w piekarniku ładn
            > ie rósł, temperaturę podnosiłam od 160 co 15 min aż do 180 na ostatnie
            15 min p
            > ieczenia, aż tu jakieś 5 min przed końcem zrobił się... wulkan ! Wyrósł
            na samy
            > m środku stożek wulkaniczny
            _______________
            Na przyszlosc, aby biszkopt rosl rownomiernie, nie smaruj brzegow
            tortownicy tluszczem. Dno wyloz papierem i juz. Zadnego smarowania. Mi
            biszkopt zawsze wychodzi, a robie go w proporciach 1:1:1 jajko:lyzka
            cukru:lyzka maki. Czyli ile jajek tyle cukru i maki. Ubijam najpierw
            bialka, dodaje cukier puder, ubijam na beze i potem dopiero wkrecam
            zoltka i make (mozna zamiast jednej lyzki maki przennej dac lyzke maki
            ziemniaczanej).
            • corrina_f1 Re: biszkopt na razie klapa... 13.03.10, 22:31
              myga napisała:

              > Na przyszlosc, aby biszkopt rosl rownomiernie, nie smaruj brzegow
              > tortownicy tluszczem. Dno wyloz papierem i juz. Zadnego smarowania.

              myga, i tu mnie chybas masz ! Nie przyznałam się do tego jednego małego grzechu (wysmarowanie brzegów masłem). Powiem szczerze, że oczywiście zwróciłam uwagę że w przepisie była mowa tylko o papierze, ale tak na mój chłopski rozum pomyślałam sobie że przecież to się przyklei do brzegów - i bach - posmarowałam je masełkiem...
              A więc tu się popisałam, wielka szkoda, bo cała praca z misternym ubijaniem żółtek i białek poszła do lasu...
              Na następny raz już będę wiedziała ;)
              Dzięki !
        • radykalnagospodynidomowa Re: wlos sie na glowie jezy, 13.03.10, 20:45
          moim zdaniem nietradycyjny, ale świetny i bardzo efektowny jest tort Dorotus- z blogu Moje wypieki- ten z białą czekoladą. Jestem w pieczeniu jakośtam wprawiona, ale za torty nigdy się nie brałam- biszkopt nie zawsze mi wychodzi,nie chce mi się robić tych tłustych kremów itp.-a ten tort udał mi się tak, że wszyscy bylu zdziwieni że sama zrobiłam:) Przepis jest nie tylko łatwy, ale mało czasochłonny:
          mojewypieki.blox.pl/2008/09/Tort-makowy-z-kremem-z-bialej-czekolady.html
          aha i warto przeczytac dyskusję pod postem na temat warzenia się czekolady..nie pamiętam dokłądnie dlaczego, ale pamietam, że mi pomogła - były tam jakieś cenne wskazówki:)
        • myga Re: wlos sie na glowie jezy, 13.03.10, 22:12
          Gość portalu: ania_m napisał(a):

          > jesli zdamy sobie sprawe z tego, ze post powyzej zostal napisany przez
          osobe
          > studiujaca na uniwersytecie warszawskim ktora
          > a) nie potrafi wkleic linka
          > b) uzywa jezyka przedszkolaka
          > czego teraz ucza na tych studiach? :(
          ____________
          Dowartosciowac sie musisz, inaczej sie udusisz. Bardzo zakompleksiona
          jestes, biedactwo...
    • Gość: aqua48 Pomożemy IP: 77.236.0.* 13.03.10, 22:05
      Do biszkoptu potrzebne jest wyczucie. Radziłabym na pierwszy raz kupić gotowe spody na wypadek klapnięcia ciasta i pobawić się masami. Potem można poeksperymentować z biszkoptem. Najpierw na użytek domowników, a dopiero jak mamy sprawdzony przepis wyjść z nim do ludzi. Zrobienie dobrego biszkoptu zależy też od jakości mąki, jajek i piekarnika. A ciasto można nasączać np. herbatą (mocną) z cytryną i wódką, mocną kawą - kakaowy spód, sokiem z ananasa. Nasączony spód radzę posmarować kwaśnym dżemem, pod masę, żeby nie wsiąkała.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka