Jest już ponoć Polska Nigella:)

24.03.10, 14:13
Właśnie wyszła książka "polskiej Nigelli Lawson" jak ją reklamuje wydawnictwo
KDC w swojej gazetce,czyli Olgi Smile z blogu Smakimprezy
www.kdc.pl/smak-imprezy_p10561132.html
    • pani.serwusowa Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 15:03
      Gratulacje dla autorki, to musi byc swietne uczucie miec w reku swoja ksiazke.

      A teraz pytanie. I serio pytam, bo sie na tych mechanizmach nie znam. Jak w
      Polsce wydaje sie ksiazki? Na przyklad takie kucharskie?

      Dzwoni sie, pisze, nagabuje osobiscie wydawnictwo jedno, drugie, pietnaste i
      probuje sie ich przekonac, ze moja wlasnie ksiazka, to to czego ich czytelnicy
      szukaja?

      Wydawnictwa same wyszukuja potencjalnych autorow i sie z nimi kontaktuja? (takie
      troche hollywodzki scenariusz, orawda? ;) )

      Czy po prostu trzeba miec mame, tate, brata, meza wlasciciela wydawnictwa? ;)

      Serio, serio pytam. Tez bym chciala swoja ksiazke. ;)
      • Gość: genny Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) IP: 217.11.129.* 24.03.10, 15:15
        Każda z tych opcji jest możliwa. Plus własne fundusze. Niektórzy
        wydają za własne pieniądze
        • pani.serwusowa Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 15:19
          Dziekuje, za odpowiedz, Genny. Opcja finansowa oczywiscie odpada, bo wyobrazam
          sobie, ze to jednak duze pieniadze. :(
          • 0yotte Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 15:41
            do mojego znajomego, który zajmuje się tzw. medycyną naturalną i
            jest dosyć znany w tym środowisku, wydawca sam się zgłosił z
            propozycją.
            Tak więc chyba różnie to bywa...
          • bene_gesserit Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 15:45

            Kiedys napisalam ksiazke kucharska dla przyjaciol - trafila przez
            przypadek (wydajaca poradnik przyjaciolka) w rece wydawcy, ktory
            zaprosil mnie na rozmowe. Nigdy nie planowalam jej wydania, ale
            zaciekawiona poszlam. Stad wiem, ze najlepiej sprzedaja sie ksiazki
            znanych osob. Sprzedaje nazwisko. Nazwisko nie musi
            miec bladego pojecie o gotowaniu, bo moze skorzystac z uslug
            ghost writera
            (sygnowanie cudzej pracy swoim nazwiskiem, nawet
            za zgoda wlasciwego autora jest w Polsce nielegalne, wiec nikt sie
            do tego nie przyzna).

            Niecelebryci moga sobie stopniowo wyrabiac marke, zaczynajac od
            tanich wydawnictw 'bez obrazkow', sprzedawanych np w
            supermarketach. 'Obrazki' (zdjecia) pomnazaja koszty wielokrotnie
            (i ich zrobienie, i druk) - wydawcy wiec czesto stawiaja na
            tlumaczenie kulinarnych ksiazek zagranicznych (kupowanych 'w
            pakiecie', z projektem okladki, ukladem graficznym i najwazniejsze -
            ze zdjeciami), bo to wychodzi taniej.

            Jest jeszcze trzecia droga - popularnosc internetowa, ale o tym nic
            nie wiem. Tzn np jak ona sie przeklada na popularnosc ksiazki,
            czyli jak chetnie wydawca zaangazuje sie w szukanie autorow w ten
            sposob. Zdaje sie, ze ksiazka tej pani to pierwsze tego typu
            wydawnictwo u nasz w kraju, stad towarzyszyc mu bedzie dosc
            intensywna reklama.
            • pani.serwusowa Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 16:10
              Dzieki, Bene.

              Stad wiem, ze najlepiej sprzedaja sie ksiazki
              znanych osob. Sprzedaje nazwisko. Nazwisko nie musi
              miec bladego pojecie o gotowaniu, bo moze skorzystac z uslug
              ghost writera (sygnowanie cudzej pracy swoim nazwiskiem, nawet
              za zgoda wlasciwego autora jest w Polsce nielegalne, wiec nikt sie
              do tego nie przyzna).


              To i ja wiedzialam, ale akurat mnie to nie dotyczy. ;)

              > Jest jeszcze trzecia droga - popularnosc internetowa, ale o tym nic
              > nie wiem. Tzn np jak ona sie przeklada na popularnosc ksiazki,
              > czyli jak chetnie wydawca zaangazuje sie w szukanie autorow w ten
              > sposob. Zdaje sie, ze ksiazka tej pani to pierwsze tego typu
              > wydawnictwo u nasz w kraju, stad towarzyszyc mu bedzie dosc
              > intensywna reklama.


              Chyba nie pierwsza. Wydaje mi sie, ze Dorotus juz ma swoja ksiazke od niedawna.

              I ciekawa jestem wlasnie na ile w przypadku blogerek to jest czekanie na cud (ze
              ktos dostrzeze potencjal i sam wysunie propozycje wydania ksiazki), a na ile
              wchodzeniem oknem, gdy drzwiami sie wyrzucaja. O angazowaniu wlasnych srodkow
              finansowych nie wspomne, bo nawet o tym nie marze.
              • pani.serwusowa Drzwiami Cie wyrzucaja, mialo byc. nt. 24.03.10, 16:11

                • Gość: emigrantka Re: Drzwiami Cie wyrzucaja, mialo byc. nt. IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 24.03.10, 17:55
                  nikt jeszcze nie wspomnial o tym, ze trzeba sobie znalezc niszowa
                  dziedzine. trudne, ale nie nie mozliwe.
              • alinka_li Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 16:40
                Dorotuś ma książkę wydaną? A masz jakieś namiary, linka? Ciekawa jestem
                • fettinia Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 16:50
                  tu:)
                  mojewypieki.blox.pl/2010/03/Moja-ksiazka-w-przedsprzedazy.html
              • bene_gesserit Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 16:57
                Byloby ciekawie, gdyby ktoras z wydanych blogerek sie odezwala i
                uchylila rąbka :)
                Tak to sie tylko mozna domyslac - podejrzewam, ze w przypadku
                Dorotus zadecydowala popularnosc blogu i nagrody, ktore dostal. W
                jej przypadku przelozenie szczerosci, rzetelnosci i zapalu na ilosc
                sprzedanych egzemplarzy to bardzo proste rownanie :)

                Podejrzewam, ze jest i tak, i tak.
                Do niektorych - zdumionych sukcesem wydawcy sami przychodzą, a inni
                pewnie staraja sie kierowac poczatkami karier medialnych
                kucharzy/autorow, angazujac niemale srodki w rodzaju
                profesjonalnego sprzetu fotograficznego, drogich sesji z udzialem
                autorki, fachowcow-pomagaczy itd.
            • krysia2000 Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 17:38
              Czyżby Bene "niechcąco" zdradziła się, że ma nazwisko?
              • bene_gesserit Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 18:10
                Bene nie ma nazwiska, bo odmowila wtedy wspolpracy :))
          • jop Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 26.03.10, 15:49
            Wydać nie problem, to jest kwestia paru tysięcy PLN, jak na
            realizację marzenia - wręcz fistaszki.

            Problem sprzedać. Nawet nie żeby jakoś szczególnie zarobić, tylko
            żeby nie mieć domu zastawionego paczkami z książkami i cokolwiek z
            tym zrobić. Rynek księgarski w Polsce jest zupełnie porąbany,
            wejście z książką do jakiejś szerszej dystrybucji to jest naprawdę
            zadanie dla kogoś, kto w tym siedzi.
      • at.at Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 26.03.10, 19:06
        Serwusowo,

        wydanie książki ok. 250 stron, typowy format (kucharskie są większe), bez
        kolorowych obrazków (co jest konieczne w kucharskiej) to ok. 10 000 zł. To
        kompletna cena, z grafikiem i redaktorem. Pewnie da się taniej, ale na pewno nie
        kucharskie... Tam dochodzą zdjęcia, lepszy papier, twarda okładka. Wydawnictwo
        samo zainwestuje tę sumę, jeśli się ma "nazwisko". Inaczej koszty trzeba ponieść
        samemu.
        • pani.serwusowa Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 27.03.10, 12:14
          Dziękuję, za te informacje, At.at! Jak wygram na loterii to zrobię z nich
          użytek. ;)
    • Gość: emigrantka serwusowo IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 24.03.10, 18:10
      sorry za prywate w tym watku, ale masz maila.
      • pocztufka książka 24.03.10, 18:42
        Wydać książkę to pestka, jeśli ma się dość pieniędzy na to przedsięwzięcie.
        Myślę, że problemem jest jej reklama, dystrybucja i sprzedaż. Wystarczy
        odwiedzić księgarnie pt. tania książka, żeby się o tym przekonać...
    • siostraheli Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 24.03.10, 21:36
      Masz produkt - szukasz wydawcy.
      • Gość: serwusowo:) Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.10, 10:09
        poczekaj trochę, moja młoda studiuje pod kontem pracy w wydawnictach
        (filologia z edytorstwem), jak się zakotwiczy to ja Ci to załatwię:))
        bo jestem pełna uznania dla twojego talentu i intelektu.Popieram
        młode, zdolne osobowości.
        • dorotus76 Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 25.03.10, 10:59
          Uchylę rąbka tajemnicy ;)

          Do mnie zgłosiło sie samo wydawnictwo, ale ponieważ mialam w tym samym czasie
          rozmowy z innym (z którego zrezygnowałam), powrócilam do obecnego.
          W sumie mialam propozycje od 4 wydawnictw (w tym jedno od katolickiego, ale nie
          widziałam się w takiej książce ;).

          Myślę, ze atrakcyjne dla wydawnictw jest to, ze materiał z bloga (jeśli choć
          część przepisów jest autorskich) to gotowy już materiał na książkę. Nie trzeba
          przygotowywać sesji potraw, wszystko już jest, tylko trzeba to zebrać w całość,
          co tez trwa kilka miesięcy. Ja miałam szczęście, bo mój wydawca jest bardzo
          pomocny i dużo czasu mi poświęcił, bo się na tym po prostu nie znam.

          Jesli chcecie przesłać książkę do wydawnictwa, to samo zaakceptowanie u nich
          może trwać nawet 3 miesiące, ale i tak nie ma gwarancji, czy przyjmą materiał.

          pozdrawiam serdecznie :)
          • pani.serwusowa Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 25.03.10, 11:05
            Dorotus, bardzo Ci dziekuje za to, ze sie odezwalas. I gratuluje ksiazki, rzecz
            jasna. :)
        • pani.serwusowa He, he! :D 25.03.10, 11:04
          Takich propozycji w tym watku sie nie spodziewalam. ;) Dziekuje!
    • marghe_72 Re: Nie tylko Olga i Dorotus :) 25.03.10, 11:04
      Dorotus i Oldze gratuluję.
      I dorzucam jeszcze jedną ciekawą propozycję:

      www.sklep.gildia.pl/literatura/120009-malgorzata-zielinska-drozdzowe-wypieki
      • Gość: ? Re: Nie tylko Olga i Dorotus :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 11:08
        marghe_72 napisała:

        > www.sklep.gildia.pl/literatura/120009-malgorzata-zielinska-drozdzowe-wypieki


        A to też jakiejś blogerki? Której?
        • pani.serwusowa Re: Nie tylko Olga i Dorotus :) 25.03.10, 11:09
          Mirabbelki.
          chleb.info.pl/
          kuchennepogawedki.blogspot.com/
      • pani.serwusowa Re: Nie tylko Olga i Dorotus :) 25.03.10, 11:08
        O, zapomnialam o Mirabbelce. Ma kolejna pozycje:
        www.chleb.info.pl/index.php?id=132
      • dorotus76 Re: Nie tylko Olga i Dorotus :) 25.03.10, 11:35
        Dziękuję :)
        • fettinia Re: Nie tylko Olga i Dorotus :) 25.03.10, 11:57
          Jak juz tu jestes to i ja pogratuluje:)
    • Gość: Mania Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.03.10, 10:11
      Ja zupełnie nie kojarzę tej pani - a czy to jest ta, która została wyłoniona w
      DDTVN?
      • Gość: lidzia Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) IP: *.acn.waw.pl 27.03.10, 13:49
        nie, ma strone internetową - pisze strasznie niestylistycznie, więc pewnie
        zebrano przepisy, zrobiono profesjonalne zdjęcia, przeredagowano. widziałam w
        necie, ze szuka fotografa, więc zapewne wydała to na własny
        koszt.www.artserwis.pl/przetargi.php?pr=1&prid=4569&rss=rss gdyby książkę
        wydało wydawnictwo, autorka nie szukałaby sama, logiczne.
        i do nigelli to jej spoooro brakuje.pod kazdym względem hehehehe
        a ten pseudonim "smile" powala:D
        • Gość: Mania Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.03.10, 17:52
          znalazłam stronę - zdjęcia ładne, stylistyka faktycznie pozostawia wiele do
          życzenia, ale blog pod względem graficznym nie przemawia do mnie wcale i jakiś
          taki mało autentyczny - no ale to moje odczucia Klikam na konkretny przepis i
          okazuje się, że znów muszę kliknąć, żeby doczytać do końca. Męcząca wzrok
          czcionka spisu potraw w kategoriach po prawej stronie. Nie wspominając już o
          tym, że b. długo ładuje mi się strona
          Wolę układ bloxowy, blogspota i kwestie smaku

          A tę Olgę chyba jednak widziałam w ddtvn...
          • olejanka Re: Jest już ponoć Polska Nigella:) 27.03.10, 21:14
            ... nie tę Olgę widziałaś w ddtvn :) zapewniam!
            Ściskam
            Ola
Pełna wersja