Zjadłbym cos, ale nie wiem co...

03.04.10, 04:31
No i co wtedy?
Jak w tej chwili to chyba cos bym wypił - mocnego.
Ot, takie nieokreslone łaknienie.
    • kocia_noga Re: Zjadłbym cos, ale nie wiem co... 03.04.10, 09:48
      mówisz tak jak moja kota.
      Za dobrze wam.
    • very.martini Re: Zjadłbym cos, ale nie wiem co... 03.04.10, 11:18
      A nuda Ci nie dokucza przypadkiem:)?
      Bo kiedy mnie nachodzą takie myśli, to znaczy, że powinnam sobie
      znaleźć coś do roboty. Znajduję i odchodzą.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • ampolion Re: Zjadłbym cos, ale nie wiem co... 03.04.10, 15:44
        Rzecz w tym, że to własnie robota jest pewnie powodem niepewnosci,
        zarówno "robotowej" jak i kulinarnej. Niemiłe komplikacje i to mnie
        zaprząta powodując dużo stresu. No i samotne Swięta też tak
        odstrajają. Tak mi się to wypsnęło, chciałem usłyszeć od Was czy i Wy
        tak macie i jak sobie z takimi niepewnosciami radzicie.
        A póki co, Wesołego Alleluja!!!
    • figgin1 Re: Zjadłbym cos, ale nie wiem co... 03.04.10, 13:47
      [url=http://tnij.org/ged5]Proszę :D[/url]
    • kocia_noga Re: Zjadłbym cos, ale nie wiem co... 03.04.10, 20:29
      Ja czasem w takim stanie ducha otwieram lodówkę i się tam naocznie
      zastanawiam, cobym zjadła... ser..pasztet,
      szynka..pomidor..rzodkiewki...zupa z wczoraj...a właściwie to mi się
      wcale jeść nie chce.
      Spróbuj tej metody.Od oglądania wnętrza lodówki też przechodzi.
    • ampolion Re: Zjadłbym cos, ale nie wiem co... 03.04.10, 21:04
      Dziękuję, wzajemnie.
      • wedrowiec2 Re: Zjadłbym cos, ale nie wiem co... 03.04.10, 21:35
        Każdy tak ma w trudnych chwilach. "Zajadanie" problemu:( Niestety to
        nie pomaga, a waga rośnie.
        Trzymaj się. Święta przejdą, w pracy dasz sobie radę:)
        Powodzenia:)
        • anula36 Re: Zjadłbym cos, ale nie wiem co... 03.04.10, 23:28
          u mnie to swiadczy o nadciagjacej grypie:(
          Jak jestem zdrowa kubki smakowe prowadza mnie nieomylnie w strone pozadanego dania;)
          Co do zajadania- jedni zajadaja, drudzy nie moga w stresie nic przelknac i chudna, to indywidualna sprawa.
Pełna wersja