wolno psujące się jedzenie na kemping

26.05.10, 09:52
Wybieram się na wakacje pod namiot. Destynacja dość droga, bo Skandynawia.
Chciałabym wziąć ze sobą trochę jedzenia żeby nie wydawać niepotrzebnie
pieniędzy, ale jak sobie pomyślę o mielonce turystycznej to mi się słabo robi :)

Czy macie jakieś pomysły co można wziąć ze sobą? Nie mamy turystycznej
lodówki. Myślałam o salami (takim które w sklepie nie jest przechowywane w
lodówce) czy jakiś super suchych kiełbasach. Pieczywo chyba chrupkie (jakieś
inne pomysły?) i na tym moja pomysłowość się kończy. A przecież nie będę
wcinała chrupek z kiełbasą przez tydzień :) Może są jakieś jadalne konserwy?
Pomożecie?
    • Gość: x przejdź się do supermarketu i zobacz, IP: *.unitymediagroup.de 26.05.10, 12:19
      jaka żywność nie leży w szafach chłodniczych.
      • marciasek kindziuk 26.05.10, 12:33
        plus bardzo ostry nóż :)
    • moniakociara Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 26.05.10, 13:36
      A gdzie dokladnie jedziesz? Dnia, Szwecja czy Norwegia. Chleb można kupic juz od
      5 koron w Norwegii, ok. 2,50. Zwykly pszenny, nie jest najgorszy. Mały pasztet z
      watroby w granicach 20 koron (podejrzewam, ze można znalezc troche taniej).
      Jablka ok. 19-20 koron za kilogram, ale wiem, ze sa tez tansze, niestety nie
      pomoge z cena. O kupowaniu wędlin zapomnij :) Salami cholernie drogie i kiepskie
      w smaku, tak samo w paczkowanymi wedlinami, ceny sa z kosmosu dla kogos, kto
      przyjezdza tutaj na urlop. W Polsce w puszcze mozesz kupic szynke konserwowa w
      puszcze, tunczyka, salatki tunczykowe, ryby w puszkach. Ogolnie puszkowane
      jedzenie + suche kielbasy, w domu należaloby je jeszcze przesuszyc aby Ci się
      nie zepsuły. Mozesz zabrać ze soba ryz i makaron i przygotowac jakies danie, sos
      niestety z torebki, ale to tylko w przypadku jezeli macie kuchenke.

      PS
      Najdrozej jest w Norwegii.
      • kate128 Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 26.05.10, 14:04
        Jadę do Danii i Szwecji. Przyszło mi jeszcze do głowy aby wziąć dżemy
        domowe i batony muesli. Pieczywo chyba rzeczywiście kupię na miejscu.
        Co prawda przyswajam tylko ciemne, ale słyszałam że w Skandynawii jest
        bardzo duży wybór pieczywa
        • moniakociara Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 26.05.10, 14:42
          Tak, to prawda. W sklepach masz do wyboru wiele rodzajów chleba, jednak ten
          ciemniejszy jest troche droższy, ale na pewno znajdziesz jakiś w cenie, która
          zaakceptujesz :) Nie wiem jak jest w tych krajach, ale w Norwegii mozna sobie na
          miejscu pokroic chleb, do dyspozycji klientów jest krajalnica :)
          Dzemy to nawet dobry pomysl, bo tutaj sa dosyć drogie. W w miare dobrej cenie
          jest też ser, najtanszy w granicach 25zł za kilogram, wiem, że dużo więcej niz w
          Polsce, ale mozna kupic ok. kg sera za mniej więcej 50 koron, jeżeli jest więcej
          osob, to nie będzie to az tak tragiczny wydatek, a ser jest całkiem smaczny.

        • bene_gesserit Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 26.05.10, 15:44
          Lata temu cale w Paryzu oszczedzalysmy na jedzeniu, zywiac sie
          glownie ryzowa kaszką instant dla dzieci. Taka, ktora ma od razu
          mleko w proszku. Trzeba dodac wode (rowniez zimną), zabeltac i
          gotowe (od tamtej pory nie wzielam swinstwa do ust, ale dzieki temu
          zaliczylam pare muzeow wiecej).

          Wspolczesnie rynek dan instant bardzo sie rozwinal. Zupki chinskie,
          zupki instant, i (chyba lepsze niz milupy, ale nie wiem, bo nie
          probowalam) owsianki instant. Na codzien takiego jedzenia nie
          polecam, ale do podrozy jest idealne - lekkie, tanie i szybkie w
          obsludze.
          • Gość: x owsianka instant jest bardzo dobra!!! IP: *.unitymediagroup.de 26.05.10, 19:04
            rozpuszczam w sokach owocowych i warzywnych. Idealne na dietetyczne śniadanie. W
            mleku nie lubię, zresztą piję tylko maślankę. Wypróbuję też z płatkami.
            • bene_gesserit Re: owsianka instant jest bardzo dobra!!! 26.05.10, 19:35
              Nie opowiadaj, ze ty - krol sybarytow - jestes na diecie, bo spadne
              ze stolka i sie potlukę. :))
              • Gość: x na diecie nie, ale od czasu do czasu IP: *.unitymediagroup.de 27.05.10, 08:10
                odżywiam się zdrowo wzgl. inaczej ;)
    • simon_r Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 26.05.10, 17:16
      Tak sobie myślę, że przez czas kempingowy można odstąpić od jedynie słusznego
      zdrowego żarcia i pobrać trochę glutaminianu sodu :))
      Czyli zupki instant, pulpety w sosie pomidorowym, gołąbki... a do chleba pasztet
      i dżemiki.
      • Gość: baba Re: wolno psujące się jedzenie na kemping IP: *.acn.waw.pl 26.05.10, 21:37
        Wszystko zależy od długości wyjazdu.Ale kabanosy/te z górnej
        półki/,zupy z krakusa w kartonach,wędliny paczkowane/boczek,szynka
        surowa.Makarony chińskie,sosy w słoikach,gulasze w puszkach.
    • linn_linn Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 26.05.10, 20:10
      Cous cous na salatki.
    • Gość: WG Re: wolno psujące się jedzenie na kemping IP: *.static.tvk.wroc.pl 27.05.10, 00:07
      Pasztety i pasty wegetariańskie, dżemy, suszone owoce i warzywa,
      salami.
    • aniouk Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 27.05.10, 01:13
      Chleb typu pumpernikiel, jesli lubisz ciemne.
      Maslo trzymane w sloiku z woda.
      Sery twarde np. wloski parmezan. Oscypek tez niezle daje rade, ale nie zawijaj
      do woreczka.
      Kabanosy wysuszone.
      Warzywa w sumie wszystkie.
      Czasami robie leczo do sloikow i je pasteryzuje, mozesz zrobic rozne wersje, nie
      ma szans, ze sie zepsuje.
      Takze jesli lubisz mieso, jest na to sposob, przyrzadz jakies tam mieso i zalej
      duza iloscia tluszczu, moze byc rozpuszczony smalec z kostki...
      Makarony, ryze i mozesz super jesc...a nie masakrowac sie na zupkach chinskich i
      torebkach.
      Zycze udanego kempingowania:)
      • corneliss Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 27.05.10, 14:00
        mozesz zawekowac jakies mieso, albo zrobic smalec, mozesz wziasc 'sloiki'
        marynaty jesli takie robisz - grzybki, papryke marynowana czy salatki z
        cukinii/ogorka (zreszta warto sprobowac oryginalnej szwedzkiej), zabierz
        koncentrat lub passate pomidorowa, makaron i na dwoch palnikach zrobisz spagetti
        lub inny makaron, ryze, kasze gryczana czy pecak

        tu gdzie mieszkam szanujacy sie Holender jadac na kemping przyczepa bierze do
        niej wor ziemniakow, frtyownice i zapas majonezu ;)) i pelen schowek roznego
        suchego prowiantu, wiec nie ma sie co wstydzic oszczednosci

        -------
        Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
        • Gość: x ten holenderski wór ziemniaków to źródło IP: *.unitymediagroup.de 27.05.10, 14:25
          niezliczonych dowcipów o Holendrach tu, gdzie ja mieszkam ;)
          Gdy jadą w Alpy Holenderskie (do Winterbergu), to gotują nawet obiad na poboczu
          drogi :)
    • nanana_2 Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 28.05.10, 02:17
      ja na kajaki na tydzien na wde
      co zabrac?
    • Gość: lucia Re: wolno psujące się jedzenie na kemping IP: 78.9.96.* 28.05.10, 13:45
      Tak przy okazji suchych wędlin w podróży...Pracuję w branży transportowej i
      słyszałam od kierowców o dobrym patencie na przechowanie kiełbasy przez długie
      tygodnie. Naturalnie, lodówka w aucie ciężarowym to dziś standard, ale wielu
      nadal często po prostu wiesza gdzieś w kabinie kiełbasę, chodzi o to, by nie
      leżała, nie miała z niczym kontaktu, a już na pewno nie była w nic owinięta.
    • Gość: gość Re: wolno psujące się jedzenie na kemping IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 10:13
      My tez często jeździmy na biwaki i najczęściej bierzemy ze sobą jedzenie ze
      słoików typu fasolka po bretońsku, pulpety, leczo, zupki chińskie i zapas
      kisieli, budyni, kaszek mannych "słodka chwila" te do zalania wodą na słodką
      przekąskę lub nawet śniadanie. Dobrze też jest zabrać np. płatki śniadaniowe lub
      musli na szybkie śniadania.
      • linn_linn Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 09.06.10, 11:06
        Zapas kisieli, budyni, kaszek mannych "słodka chwila"? Nie lepiej pojsc na dobre
        lody albo zjesc troche owocow? Rownie dobre mozna byloby zabrac make i cukier.
    • figgin1 Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 09.06.10, 11:16
      Ja znam zjadliwą mielonkę :) Nazywa sie gulasz angielski i produkuje ją firma na
      "K", kojarząca się z byłą stolicą. Jest naprawdę smaczna, zdarza mi się ją
      konsumować w warunkach innych niż biwakowe. Jest jeszcze puszkowany tuńczyk i
      wszelakie konserwy rybne.
    • Gość: x spróbuj paprykarz na ciepło z patelni IP: *.unitymediagroup.de 14.07.10, 00:20
    • mhr-cs Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 23.07.10, 17:05
      najtaniej jest jesc to
      co sie spotka,zlowi
      nie zapominajac
      w jakim kraju jestes(bedzie drogo)
    • mhr-cs Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 26.07.10, 13:49
      piktavovere napisała:

      > co do wafli ryżowych, to polecam takie cienkie,, żółte

      to moze zalezy od kraju
      bo mam biale ryzowe(rozne grubosci)
      i cieniutkie zolte z kukurydzy
      sa wspaniale
    • rudyocicat Re: wolno psujące się jedzenie na kemping 27.07.10, 08:29
      kate można porobić mięsko do słoika:)

      mielonka jako mielone w puszce
      jeśli ktoś nie ma drygu do wekowania, to można kupić sporo mielonki... mało kto
      wie, ale mielonkę nie trzeba jeść tylko do chleba, na jachcie mielonka służy za
      mięso mielone bo łatwo się przechowuje i nie psuje:) wrzuca się do garnka -
      rozwala i smaży, potem troszkę cebuli, przecieru, doprawić i sos do makaronu jak
      znalazł:) można dodać wcześniej cukinie, groszek i wypas jedzonko:)

      proponuję też zrobić bigosik i na gorąco zawekować, potem będzie jak znalazł:)
      do tego golonka ze słoika już zrobiona, bardzo treściwe i męska część ekipy
      pewnie będzie się oblizywać:)

      zawsze można wziąć gotowe słoiki z jedzeniem, sporo tego na rynku... aczkolwiek
      zachęcam do samodzielnego eksperymentowania:)

      co do kisielków "Słodka chwila" co kto lubi... ale wolałabym batonika, a jeśli
      jest okazja to coś słodkiego w zwiedzanej miejscowości:)
    • rudyocicat Re: bigosik, kisielek, batonik... 27.07.10, 08:48
      napisałam batonik bo mi się baton z poprzedniej dekady źle kojarzy:) szczególnie
      to coś- baton BAMBINO.... pamiętasz???

      ale goloneczka też brzmi ładnie, aż chce się ją przytulić i zaopiekować nią:)
Pełna wersja