Dodaj do ulubionych

Ciasta- zakalce.

27.05.10, 20:31
Poradźcie coś, bo już nie wiem gdzie popełniam błąd! Piekłam ciasta
(samodzielnie) od 10 rż- w przedpotopowym piekarniku gazowym. Nie pilnowałam,
żeby jajka nie były z lodówy, czas pieczenia był orientacyjny, modyfikowałam
twórczo przepisy (ojej, nie ma tyle jajek;)), mieszałam byle jak. Wychodziło
mi wszystko. Zawsze. Od dwóch lat mam piekarnik elektryczny i spotyka mnie
porażka za porażką. Nie wyszło mi ani jedno ciasto, choć moi znajomi twierdzą,
że w elektryku piecze się samo i nie da się ciasta zepsuć. W poprzednim
mieszkaniu mieliśmy starszy model i piekarnik chyba nie dogrzewał do końca
(np. ziemniaki po 2h w 200st były kompletnie surowe...). Ale teraz mam nowy,
błyszczący, dziewiczy elektryk i dalej jest to samo. Piekę z termoobiegiem na
środkowym poziomie. Pilnuję skrupulatnie przepisów. Nie otwieram piekarnika,
póki cały dom nie pachnie intensywnie ciastem. Patyczek wychodzi
zupełnie
suchy, a ciasto jest od spodu ładnie podpieczone. Pozwalam ciastu
ostygnąć i ochłonąć w piekarniku. Kroję- a tu zakalec na całą grubość, albo
jeszcze podczas leżakowania widzę, jak po prostu spada sobie do poziomu
blachy... Może ja o czymś nie wiem? Coś robię nie tak? To przecież niemożliwe,
żeby po kilkunastu latach pozytywnych doświadczeń w pieczeniu stać się takim
beztelenciem... :(
--
"Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
Obserwuj wątek
      • memphis90 Re: Ciasta- zakalce. 27.05.10, 21:06
        Dla mnie to też było do tej pory niemożliwe- ale tak właśnie jest... Patyk jest
        suchuteńki, a chwilę potem ciasto opada na moich oczach i po ostudzeniu zakalec
        sięga od szczytu do dna ciasta. Jak zostawię na dłużej w piecu- to się spali,
        bo spód jest już solidnie brązowy. Gdybym była początkująca, to zwątpiłabym w
        moją zdolność oceny, ale naprawdę piekę od kilkunastu lat...
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • bene_gesserit Re: Ciasta- zakalce. 27.05.10, 21:01
      Zmniejsz temperaturę i/lub czas pieczenia. Wylacz termoobieg (twoj
      stary kochany piecyk go nie mial, prawda? ;) i wszystko będzie
      dobrze.

      Jak sie oswoisz z ta kuchenka, mozesz eksperymentowac z
      termoobiegiem, ale radzilabym umiar (wlaczam do bez i francuskiego
      tylko, inne ciasta mi wysusza, chociaz sa tacy, co wszystko na
      termoobiegu pieka i im wychodzi, nadal - imo lepiej najpierw oswoic
      piec).

      Niektorzy twierdza, ze do elektrycznego piecyka to tylko czarne
      blachy, ale ja pieke w serbrnych i ciasta mi wychodza takie, ze
      tylko spiewac z zachwytu.


      --
      śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
      • krysia2000 Re: Ciasta- zakalce. 28.05.10, 11:40
        > Niektorzy twierdza, ze do elektrycznego piecyka to tylko czarne
        > blachy, ale ja pieke w serbrnych i ciasta mi wychodza takie, ze
        > tylko spiewac z zachwytu.

        No to poprosimy o jakiś przebój z rana. Pretty, pretty pleeeeease!

        Ja z termoobiegiem też raczej nie piekę. Tak jest durnie ustawiony nadmuch,
        w lewym rogu i tak mocno wieje, że do odgrzewania mrożonej pizzy i pierogów
        tylko go Zenkowi pozwalam używać, żeby nie stał godzinami przed drzwiczkami
        i się gapił jak ten wół na malowane wrota.

        --
        To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
        • bene_gesserit Re: Ciasta- zakalce. 28.05.10, 12:30
          Ze mna jak z dzieckiem:
          chlebek cheddarowo-
          ziemniaczany


          Lyzeczkę musztardy w proszku wymienilam na lyzkę zwyklej ze sloika,
          zamiast cheddara dalam 'ser typu cheddar', wrzucilam tez pol
          lyzeczki papryki w proszku, podgrzanej w oleju - dla koloru.
          Garownię zrobilam, jak zawsze, w zlewie z ciepla wodą (przykrytym
          tacą - patent, ktory zawsze sie sprawdza.

          Chlebek pyszny, idealny do czatneja (ktorego nie mialam, wiec
          zadowolilam sie powidlami). I rzeczywiscie nastepnego dnia smaki
          dojrzewaja, wiec tosty z niego sa genialne.
          Nastepnym razem dam chyba wiecej sera moze.


          Przedostatnio upieklam Ricotta&Chocolate Cake - przepis z
          dwumiesiecznika J.O., ale na szczescie nie musze wklepywac, bo
          wszystko jest w necie. Blogini
          zamienila mąkę migdalową na orzechową, ale imho to błąd (za duzo
          grzybów w barszczu). Bardzo dobre (z tym ze ja pieklam to jakies 10
          minut krocej, ale najpierw ruszylam dolnymi grzalkami dol), w
          dodatku prawie samo sie robi. W ogole mysle, ze kierunek 'ciasta,
          ktore zamiast tluszczu mają ser' jest sluszny i zamierzam sie tam
          udać na dluzej.





          --
          a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
          bo odrodzisz sie czlowiekiem'
      • memphis90 Re: Ciasta- zakalce. 28.05.10, 20:49
        O, a ja myślałam, że ten termoobieg to jakiś cud świata :) No, to kolejna próba
        z "normalnym" grzaniem. Dziękuję za rady, będę testować.
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka