Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ...

10.06.10, 15:04
to od razu mi się odechciewa.
Robię więc dzisiaj jedno z ulubionych dań w rodzinie, a mianowicie
sałatę z różnościami:
na dużym półmisku rozkładam sałatę w strzępach (lodowa, masłowa lub
jakaś inna)
na to - co kto lubi:
papryka, rzodkiewka, szczypiorek, pietruszka,cebula
ogórki, pomidory, cukinia w cieniutkich plasterkach
inne warzywa, oliwki
tuńczyk lub grilowany kurczak,ser feta lub bałkański
jajka ugotowane na półtwardo, grzanki
sos vinegret
Oczywiście składniki nie wszystkie na raz (jak kurczak to nie
tuńczyk).
Do tego chłodne wino.

A Wy co serwujecie na obiad w upały ?

    • jacek1f tylko chłodne wino...:-) n/t 10.06.10, 15:06
      • cilantre Re: tylko chłodne wino...:-) n/t 10.06.10, 16:11
        Jeśli chodzi o mnie, to by mi pasowało, ale dzieciom trochę ciut za
        mało ...
        • lucusia3 Re: tylko chłodne wino...:-) n/t 11.06.10, 14:28
          Ja to nazywam sałatką kebabową (mimo, że mięsko w środku to zgrillowany albo upieczony kurczak w kawałeczkach a nie żaden kebeb), zalewam zaziki i dzieci jedzą rewelacyjnie.A wrzucic można naprawdę wszystko, a nawet zaangażować towarzystwo na wyszukiwanie tego, co możemy tym razem dodac.
    • bene_gesserit Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 15:11
      Pulpety na parze plus salatka - na zimno - z mlodych ziemniakow,
      kalafiora i malosolniakow.
      • happy_time Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 19:10
        Mogłabyś napisać coś więcej o tej sałatce? Czy coś jeszcze dodajesz
        i jaki sos?
        • bene_gesserit Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 19:21
          Koperek i sos jogurtowy z chrzanem. Pyszna.
          • happy_time Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 19:23
            Dziękuję, jutro zrobię :)
            • lucusia3 Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 14:29
              Może być sos jogurtowy z czosnkiem i koperkiem. Tez smakuje świetnie.
    • vandikia Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 15:16
      mam kilka zestawów, które na ogół jem w upały
      częśc z nich jest Ok, a częśc dziwna jak na taką temperaturę ale tak
      już mam ;D
      a więc
      - jajko sadzone, ziemniaki, kefir
      - kotlety mielone, pomidor z cebulką, ew. zimne piwo (ale w takie
      upały raczej alkoholu nie piję)
      - botwina z jajkiem
      - szczawiowa z jajkiem
      - pomidorowa
      • elaichi Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 17:54
        mielone i pomidor z cebulką w upał jak najbardziej!
        przychodzi mi na myśl choćby taka kuchnia niektórych regionów Indii - w
        potężne upały je się naprawdę tak tłusto i ostro, jakby był siarczysty
        mróz, żadne tam nasze letnie "na parze", czy "micha sałaty" :)
    • Gość: Kach Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 15:19
      U mnie dzisiaj ogórkowa.
      Moje propozycje na letnie dni czy upały to m.in: jajo+kalafior+młody ziemniak,
      łazanki z młodą kapustą, chłodniki przeróżne, zupa owocowa, no i oczywiście
      sałatki kolorowe, przeróżne :)
      • Gość: jola Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 13:51
        jako-palnik,kalafior-palnik, ziemniak-palnik, masło z bułką do kalafiora-palnik
        ...ludzie 4 palniki w kuchni w temp 35 w cieniu ??
        • Gość: Kach Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.10, 14:19
          Kalafior bez bułki(brrrr) na zimno, gotowany dzień wcześniej = brak
          palnika :)
          Ziemniaki = palnik, ale daję radę
          Jajko = palnik, ale to tylko chwila więc też daję radę
          :P

          Ale dziękuję, że się martwisz :)
          Poza tym w domu chodzę w samych gaciach + wiatraczek. Jest ok :)
      • Gość: smiechu warte Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.w109-212.abo.wanadoo.fr 11.06.10, 15:44
        a czy ta zupa musi byc na obiad az taka obowiazkowa? bez zupy tez
        mozesz zyc,my zyjemy bez zup na codzien zwlaszcza jak jest
        cieplo ,zupy gotuje od listopada do lutego ,bo pozniej jest za
        cieplo i nikt nie przepada --rozne jarzyny (1 marchewka,1 maly
        kabaczek ,1 mala oberzyna ,cebulka ,3 zabki czosnku,nac z
        pietruszki ,1 pomidor ,tymianek,curry, sol ,pieprz) cieniutko
        pokrojone i przesmazone na lyzce oleju dobrze doprawione do smaku i
        z ryzem na sypko ,jogurt, owoc ,kawa ,i szybko w 20 min stawiam na
        stole --darowac sobie czasami miesiwo i wyroby a poczujecie sie
        lzejsze
        • Gość: wuwu Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 00:04
          tak, zupa na obiad to podstawa racjonalnego żywienia
          • Gość: smiechu warte Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.w109-212.abo.wanadoo.fr 15.06.10, 13:47
            wuwu--moze masz racje ,u nas zupy tyklo jesien i zima bo pozniej to
            nikt nie je,i zawsze na kolacje nigdy w poludnie,---sniadanie o
            9 ,obiad 12,30,o 15,30 druga kawa ,18-19 kolacja, na goraco ale bez
            zupy -pozdrawienia
    • marghe_72 Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 15:44
      Zazwyczaj chłodniki przeróżne
      Sałatki (czyt. sałata z dodatkami)
      sałatki makaronowe lub ryżowe
      zupę owocową (tak, tak :)
      a jeśli na ciepło to makarony z lekkimi sosami.. ew. pierś kurza z
      grila + zielsko
      itp
    • simon_r No co jak nie chłodnik :)))..?? 10.06.10, 16:12
      Wczoraj po objechaniu Bemowa wieczorem, na jednym ze straganów bazarkowych udało
      się jeszcze dopaść wiąchę lekko tylko przywiędłej botwinki :)
      A reszta to już pikuś:
      1. botwinkę pociachać zalać wrzątkiem w garnku i trochę pogotować aż zmięknie
      2. ogóra utrzeć grubo na tarce
      3. to samo co z ogórem to zrobić rzodkiewce
      4. kawał boczku pociachać na skwarki i zeskwarzyć z cebulką
      5. młode ziemniaczki ugotować
      6. pociachać koperek
      7. maślankę zmiksować ze śmietaną 1litr/250ml
      8. ugotować jajko na twardo
      9. jak sobie botwinka wystygnie to wrzucić ogóra z rzodkiewką, zalać maślanką i
      wymieszać
      10. doprawić czosnkiem, solą, pieprzem i kwaskiem cytrynowym

      A potem ziemniory ze skwarkami(gorące) na jeden talerz a do drugiego schłodzony
      chłodnik z jajem i koperkową posypką... i łomatko!!... ale to dobre :))
      • Gość: en Re: No co jak nie chłodnik :)))..?? IP: *.chello.pl 10.06.10, 16:31
        Na obiad: chlodnik ogorkowy - ogorki utarte, maslanka, czosnek, koperek. Do tego
        ziemniaki z maslem.
        Truskawki na deser.
        Na kolacje bedzie salata z grilowanym kurczakiem.
        Chlodnik w lodowce, salata umyta, piers kurczacza zamarynowana, a mnie sie jesc
        odechcialo, taki upal.
        • bene_gesserit Re: No co jak nie chłodnik :)))..?? 10.06.10, 19:23
          Wez zimny prysznic ;)
      • Gość: Bee Re: No co jak nie chłodnik :)))..?? IP: *.4web.pl 11.06.10, 14:06
        Boczek, skwarki - jak można jeść taki tłuszcz? No chyba, że się chce dostać
        udaru w wieku lat pięćdziesięciu paru.
        • lucusia3 Re: No co jak nie chłodnik :)))..?? 11.06.10, 14:33
          Chłodnik cudo, ale te skwarki to mnie też jakoś nie biorą. Koperek?
          Ale jak myślę o moich chłopach, to jednak idę poszukać boczku w zamrażalce. Jakoś panom bardziej potrzeba tych tłuszczów zwierzęcych.
        • simon_r Re: No co jak nie chłodnik :)))..?? 11.06.10, 16:00
          A ileż według CIebie tam jest tego strasznego tłuszczu???
          Łyżka skwarków ze świeżego boczku to z pewnością 10x mniej tłuszczu niż jeden
          schabowy... a jakie smaczne :))
          Zdecydowanie gorsze jest zjedzenie kawałka ciasta na margarynie "Kasia".
        • Gość: mała Mi Na tłuste skwarki - tylko dobre wino IP: *.chello.pl 11.06.10, 23:18
          Jak całość zalejesz dobrym, wytranym winem, najlepiej czerwonym,
          chociaż w upały to białe lepiej wchodzi, to udar niestraszny.

          P.S. Czy oprócz mnie, ktoś w takie upały funkcjonuje normalnie?
          Wszyscy dookoła marudzą (chociaz dopiero narzekali na deszcz), a ja
          łapię UVały i szczęśliwa jestem jak cholera. Wczoraj wieczorem
          ugotowałam jakąś jarzynową, ale widzę że ze względu na temperaturę
          domownicy jakoś niegłodni. A co mi tam, parę dni niejedzenia jeszcze
          nikomu krzywdy nie zrobiło. Nareszcie słońce!!!
    • quba Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 18:19
      chłodnik litewski
    • brykanty Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 18:33
      Fasolka szparagowa z odrobiną oliwy i przyprawami (curry i takie jak do kurczaka i do gyrosa - ale staram się wykombinować własne).
      Do tego micha pokrojonych pomidorów z oliwą, bazylią i pokruszonym serem - dzisiaj był lazur, może być feta.
      Mogłabym tak całe lato, a jak są jeszcze truskawki, to na przemian z truskawkami z jogurtem greckim, serkiem wiejskim i makaronem świderki.
      Ew. kalafior ugotowany na półtwardo w różyczkach z czosnkiem, oliwą i zieleniną - dużo koperku, pietruszki, bazylii. Je się mocno schłodzone.
      Pomidory lubię też z pokrojoną dojrzałą brzoskwinią, dużą ilością ziół prowansalskich, oliwą i czosnkiem marynowanym w ziołach.
      • Gość: papaja Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.54.175.169.tvksmp.pl 12.06.10, 12:47
        a propos brokuła:
        mieszanka brokuł+marchew w plastrach, gotujemy
        polewamy mieszaniną jogurtu z czosnkiem, szczypiorem, zieloną pietruchą, sól, pieprz
    • misself Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 18:38
      Mnie się też odechciewa, dlatego nie gotuję w upał w ogóle.
      Przegryzamy coś w ciągu dnia, a zamiast obiadu robię ciepłą kolację.
      Poza tym uwielbiam chłodniki: gazpacho, litewski i tarator.
      • misself Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 18:40
        Dodam jeszcze, że bazując na mojej podstawowej wiedzy dietetycznej sądzę, że
        lody z owocami albo deser z serka i owoców zaspokoją obiadowe zapotrzebowanie
        energetyczne :-)
        • lucusia3 Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 14:37
          Do tego można dodać chłodniki z owocami.
          Takie z poziomkami, albo malinami z kropla wanilii to cudo, ale truskawki też będą. Mama robi je ze śmietany, ja raczej idę w kierunku jogurtu. Wspomniany wyżej grecki jest świetny.
    • dzioucha_z_lasu Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 20:41
      Gazpacho - ideał na upały :), krucha sałata z oliwą odrobiną czosnku i soku z
      cytryny i do tego podpieczona bagietka. Mniam :)
    • lashqueen Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 21:50
      Przeważnie robię sałatki makaronowe lub ryżowe.
    • lykaena Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 10.06.10, 22:27
      upał upałem - bo mnie męczy i poniewiera, a jakże , ale ja od 2 dni przezywałam
      koszmar zagubionego kota , który mi ością w gardle stawał i oto ja jadłam
      zamówiona pizzę , a dziś chamską mrożonkę z marketu (!) - bedę się w piekle
      smażyć przy akompaniamenciesłygusów belzebuba
      Ale kot się znalazł - a więc jutro gotuję kalafiorową z koperkiem, na drugie
      ziemniaki również z koperkiem do tego sledzik i zimne piwo
    • Gość: gosc1 Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 23:03
      Przebywalam jakiś czas w upalnej Azji i tam sie nauczyłam jeść niemal wyłącznie
      gorących potraw :P. 30 stopni a oni na sniadanie wsuwają smażone pierożki, 40
      stopni a jedzone są normalne dania jak ryż, mięsko, gotowane warzywa (broń Boże
      surowe), wieczorem znów 30 stopni i jakieś smazone owoce morza :P. Surówek się
      tam nie je, za to można było wszedzie kupić przynajmniej herbatę smakową z lodem.
      No i odkąd wróciłam juz nie chce jeść jakichś kanapek, albo "postrzępionej
      salaty z różnosciami"- to nie obiad. Za chłodnikiem nigdy nie przepadałam.

      Gotować w upale tez nie lubię, wiec znalazlam sposób- kupic gotowe :-)
      • Gość: smiechu warte Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.w109-212.abo.wanadoo.fr 11.06.10, 15:57
        doskonale cie rozumiem ,bo nie jadamy zadnych surowizn i jak mi
        ktos serwuje to ich unikam z daleka , w poludnie jemy duze ilosci
        salaty na rozne sposoby ,sery, owoce ,kawa,a kolacja musi byc zawsze
        ugotowana goraca bo taki zwyczaj u nas,,,,,
    • easz Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 00:14

      Dziś truskawki ze śmietaną i cukrem, czasem jeszcze z makaronem.
      Poza tym - awokado/banan z lodówki - b. przyjemne, sam arbuz czasem
      wystarczy (z pestkami:) twarożek - z owocami/garścią rodzynek, czy z
      rzodkiewką, także zupy owocowe, albo lekkie śmieciuchy, tylko nie
      gorące wtedy, bo tak, to lubie b. gorące;) ale w ogóle to owoce
      raczej, niż jarzyny i mogą być same.
      O, jeszcze ryż ze śmietaną i cynamonem - mmm, dawno nie jadłam i
      chyba wiem, co zrobię jutro:)

      A czasem zwyczajne jedzenie jak w inne dni, chłodne czy nie.
      • Gość: jan Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 10:16
        Pikantne curry z warzyw.

    • Gość: mi Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.adsl.highway.telekom.at 11.06.10, 11:42
      wczoraj tez uniknelam gotowania, bo uuuuupal koszmarny, wiec byla gora truskawek z jogurtem. Ale dzis musze :-) wiec bedzie to co jest w domu: losos (filet) przysmazony na szybko z obu stron mocno (jak z grilla) i zostawiony na goracej plycie pare minut (szybkie, latwe i bez stania w kuchni), do gotujacego ryzu basmati garsc mrozonych warzyw, dla koloru itp. Pomidorki plus pare listkow zielonej salatki. To wszystko, bo nie zdzierze zakupow w upal i targania wiktualow w poludnie. Juz lepiej jutro rano.
    • linn_linn Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 11:48
      Jeli mozecie kupic w sklepie mozzarelle w rulonie, to polecam np. to:
      ceneinpiedi.blogspot.com/2009/11/rotolo-di-mozzarella-con-salmone-e.html
      Tylko mozzarella, losos i rukola.

      Najczesciej robie to:
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,62930606,62933953,Re_makaron_na_upalne_dni.html
    • marghe_72 Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 12:05
      jak ja mogłam zapomniec o kaszy gryczanej i kefirze? I kasza i kefir
      na zimno :)
      • Gość: mi Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.adsl.highway.telekom.at 11.06.10, 12:09
        jak ktos lubi to rewelacja (dla mkojej mamy np). ja gryczanej nie cierpie od
        zawsze. Sam zapach wystarczy (:-((((
    • pipi72 Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 12:53
      lody - w hurtowej ilości:)
      • cilantre Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 13:19
        Nawet nie miałam na myśli zapotrzebowania energetycznego w czasie upału, ale tylko i wyłącznie to , aby nie "rozpalać pod kuchnią" jak niegdyś mawiano.
        Dzisiaj dla odmiany nie sałata (mąż nie był szczęśliwy), lecz nóżki kurczaka pieczone wraz z ziemniaczkami. A patent jest taki, że wystawiam PRODIŻ na taras, łączę przedłużaczem, piekę 1-1,5 godz. Zapach się rozejdzie po całym osiedlu, ale co mi tam, z domu przynajmniej nie zrobię piekarnika ...
    • Gość: kasica Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: 194.183.57.* 11.06.10, 13:20
      Dla mnie takim pasujacym do upału daniem są naleśniki z truskawkami. Jedyny
      mankament to smażenie ich przy takiej temperaturze. Ale jak potem smakują :)
      Druga fajna potrawa to ziemniaki w mundurkach z dodatkiem białych, smakowych
      serków (np. z czosnkiem, koperkiem, szczypiorkiem)przygotowanych wedle uznania,
      posypanych słodką papryką.
    • kwiatek04 Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 13:43
      - salatka grecka i wszelkie inne salatki,
      - salatki z makaronem lub ryzem
      - tzatziki (taki grecki chlodnik - ogorek, jogurt, duzo czosnku, koperek) z szynka
      - placki ziemniaczane z maslanka (tylko trzeba sie najpierw troche pomeczyc z
      przyrzadzeniem plackow)
      - zupa wisniowa ze smietana i makaronem (na zimno)
      - arbuz (najlepiej z lodowki),
      - salatke owocowa,
      - mlode ziemniaki z jajkiem sadzonym i do tego maslanke,
      - ryz z truskawkami i smietana albo ryz z jablkami i cynamonem
      - lubie teza mielone albo filet z kurczaka na zimno i do tego salatke
    • Gość: Kach Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.10, 13:43
      U mnie dzisiaj sałatka: makaron kolanka, camembert, pomidor, czarne oliwki,
      pietruszka, koperek, bazylia. Trochę pieprzu, trochę soli, oliwa.
      Generalnie lubię też w wersji na ciepło, ale dzisiaj zdecydowanie w postaci cold :)
    • stokrotkax26 Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 15:11
      Chlodnik
      Salatki wszelkie - zeby byly tresciwsze mozna dodac wystudzone
      makaroniki - swiderki.
      Ziemniaczki z kefirkiem
      W upaly uwielbiam tez sok pomidorowy
    • olga998 Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 16:21
      Sałatka Cesar:

      sałata masłowa
      grilowana pierś z kurczaka (pocięta na płatki)
      kilka anchois
      ogórek
      parmezan
      grzanki
      sos czosnkowy

      plus kieliszek białego wina

      Mniam, mniam :)
    • Gość: lex Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 16:26
      na poczatek tatarek i 100 ml zmrozonej czystej, pozniej żurek ze skwarkami i
      mlodymi ziemniaczkami ,na drugie moga byc zrazy zawijane z kasza gryczana ew.
      szaszlyczek z poledwicy wolowej z groszkiem i ryzem, w ostatecznosci jarkowaka z
      grilla z mloda kapustka zasmazana + mlode ziemniaczki , deser lody i flaszka
      zimnego szampana...
      co mnie obchodzi ze upał????? jem w klimatyzowanej sali w dobrej knajpie :PPPPPP
      • qubraq Re: Jak sobie pomyślę o gotowaniu w taki upał ... 11.06.10, 17:02
        A ja jakos zupełnie bez wrażeń, że gorąco w kuchni tak jak na dworze
        ugotowałem sobie kolejną zupę wielowarzywną i zjadłem ją ze smakiem
        całkiem gorącą... Tadżycki wzorzec baraniej czapy i gorącej herbaty
        ziołowej gdy na dworze jest 45 stopni w cieniu jednak skutkuje :-))
        Na drugie danie będą pierogi ruskie na maśle ze śmietaną i czerwony
        gorący kwaśny barszcz do popijania :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja