saiss
11.03.04, 21:14
Mojej Mamie kiedys dwukrotnie (dzien po dniu) szarlotka cieplutka wyjmowana z
pieca wypadla z formy na podloge [ i tak zjedlismy, bo podloga byla w miare
czysta a ciasta szkoda :)].
Ja wielokrotnie zapomnialam wysypac bulka foremke albo zahartowac smietane
goraca zupa.
Szczytem bylo jeszcze pieczenie wielkanocnego sernika w nowym piekarniku,
ktory z nagla zaczal dymic.
Sernik dal sie uratowac :)
A jak Wasze doswiadczenia ze zlosliwoscia przedmoitow martwych i wlasna, z
przeprosezniem, skleroza?
Pozdrawiam!