Dodaj do ulubionych

"Fazy" kulinarne

28.06.10, 17:25
Mieliście / macie jakieś nietypowe "fazy" kulinarne? Mnie kiedyś dopadła chęć
na pomidorową zupę instant z makaronem. Ludzie, nie wiem co do tego dodają,
ale jadłam to CODZIENNIE przez prawie dwa tygodnie i zapoznałam się z
wszystkimi markami dostępnymi na polskim rynku, włącznie z dyskontowymi.

(Wiem, był już taki wątek, ale poszedł do archiwum)
Obserwuj wątek
    • mhr-cs Re: "Fazy" kulinarne 28.06.10, 17:31
      a co potem bylo
      patyczek,
      nowy test?
    • Gość: alexa0000 Re: "Fazy" kulinarne IP: *.gorzow.mm.pl 28.06.10, 19:24
      Tak.Rok temu jadłam codziennie pomidory z mozzarellą .Z szynka
      parmeńska, oliwkami, rukolą. Przez 4 miesiące. Niekiedy 2 razy
      dziennie. Normalnie jak w ciągu, nie mogłam przestać.A wczesniej,
      serek grani. Przez 8 lat, codziennie rano.
    • figgin1 Re: "Fazy" kulinarne 28.06.10, 19:42
      Kiedy mam kaca kompletnie skrzywiają mi się upodobania. Wciągam chińskie zupki,
      jajecznicę z keczupem i junk foody.
    • bene_gesserit Re: "Fazy" kulinarne 28.06.10, 20:43
      Kiedys, jak sie odchudzalam, chodzily za mna hotdogi z Ikei.
      Niczego innego mi nie brakowalo - zadnych lososiow, lodow,
      ziemniakow z maslem - nie. Tylko te buly, i akurat te, zadne inne.
      Ale na szczescie żarłacz mnie nie złamał i nie wyprawilam sie w
      dwugodzinna podroz na hotdogi :)

      -
      śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
    • vandikia Re: "Fazy" kulinarne 28.06.10, 21:33
      ja mam tak ze wszystkim, co dla mnie nowe i mi wybitnie zasmakuje
      lasagne gdy zrobiłam po raz pierwszy to jedliśmy co 2 dzień przez pół roku
      chyba :)
      miałam tez takie danie w knajpce włoskiej, musiałam to zjeśc co jakiś
      czas, bo inaczej stawałam się agresywna, był to makaron z kurczakiem,
      cebulą i grzybami włoskimi, smak sosu nie do odtworzenia.. niestety
      kucharz się po laach zmienił i po początkowym okresie odstawienia potrawa
      ta stała mi się obojętna, minęło ok 1,5 roku odkąd tego nie jadłam
    • lee_na Re: "Fazy" kulinarne 28.06.10, 21:38
      ostatnio kuskus do wszystkiego, w tamtym roku pomidory świeże a w
      tym ogórki zielone:)
      • rudyocicat Re: "Fazy" kulinarne 29.06.10, 07:33
        przepraszam, ale drugi raz się spotykam, że ktoś pisze ogórek zielony, a są
        inne?? i dlaczego się nie pisze czerwony pomidor, jak są zielone i żółte....
        • bene_gesserit Re: "Fazy" kulinarne 29.06.10, 15:20
          Ogorek zielony mowi sie na swieze ogorki, w odroznieniu od
          malosolniakow i kiszonych.
        • Gość: lee_na Re: "Fazy" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 17:54
          bo świeży jest zielony a kiszony zielonkawy :D
    • Gość: jan Re: "Fazy" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 21:47
      Non stop ostatnio mogę jeść kalafiora smażonego w curry i z płatkami migdałowymi.
      • Gość: en Re: "Fazy" kulinarne IP: *.chello.pl 29.06.10, 00:42
        Jasne. Pare lat temu robilam tarty wytrawne - chyba pol roku to trwalo, nie
        codziennie, ale czesto. Co roku o tej porze mam faze na fasolke szparagowa
        ugotowana na chrupko, polana takim sosem: cebulka i czosnek zeszklone na oliwie,
        pomidor bez skorki pokrojony w kosteczke, sporo pietruszki zielonej. Nie
        rozgotowane, ale lekko podduszone. No i bob z maslem dla odmiany. I zupy
        smieciowki z wszystkich jarzyn, bez miesa.
    • asiakusy Re: "Fazy" kulinarne 29.06.10, 04:09
      Kiedyś chwyciła mnie faza na seler korzeniowy, przez kilka tygodni
      musiałam codziennie zjadać cały, i to spory, utarty, z oliwą-cytryną-
      solą-pieprzem czy jakimś sosem.
    • the_kami Re: "Fazy" kulinarne 29.06.10, 11:50
      Oczywiście.
      Od miesiąca na śniadanie makaron z truskawkami (na które jestem uczulona).
      Na lanczyk w pracy przez jakieś 2-3 tygodnie najpierw był oszukane,
      'montignacowe' tabbouleh (z pęczakiem zamiast kuskusu), potem sałatka z
      podgotowanych brokułów, pomidora świeżego, suszonego i cebuli, z kleksem
      majonezu. Teraz własnego wypieku razowiec z marmite i pomidorem, ogórkiem
      świeżym i małosolny.
      W zimie na kolację - smażony 'kotlet' wołowy a do niego rukola z podduszoną na
      oliwie z oliwek papryką czerwoną i balsamico. Albo - tonami! - brokuł z
      czosnkiem i sosem sojowym i makaronem, do tego lodowa z winegretem i kefir. Mam
      sztywno określone zestawy :-D A poza tym jem różne rzeczy oczywiście :-)
    • easz Re: "Fazy" kulinarne 29.06.10, 12:59

      Nietypowe to może nie, ale fazowanie samo w sobie jest chyba średnio typowe..?

      Sezonowo - właśnie mi minęła faza na truskawki, teraz to dopiero za rok. Aktualnie, pogodowo - banany i ser pleśniowy w kożuszku - z lodówki plus suche bułki popijane letnią wodą.

      Najlepiej pamiętam moją fazę miodową - w dzieciństiwe nie jadłam, nie cierpiałam miodu, kiedyś potem spróbowałam i tak mnie wzięło, że przestałam, kiedy mnie uczulił i teraz jadam rzadko.

      Ogólnie, to raczej mam fazy na jedzenie (bez opamiętania prawie) i na niejedzenie. Wolałabym na konkret jakiś, byle było i być może też dlatego zamierzam z pomocą wejść w permanentną fazę urozmaicania a sądzę, że się wreszcie uda, bo chyba dorosłam do niej.
    • misself Re: "Fazy" kulinarne 29.06.10, 15:16
      W zeszłym roku przez parę miesięcy codziennie na śniadanie jadłam Podpłomyki
      Milenijne z serkiem chrzanowym.

      Raz w miesiącu napada mnie na ryby (mimo że jem często, to wtedy się nimi wręcz
      żywię).

      Ostatnio mam fazę na słodkie obiady, mimo że nigdy tego nie lubiłam.
    • itd_itp Re: "Fazy" kulinarne 29.06.10, 16:06
      Paluszki rybne, ani to zdrowe ani smaczne:) Ale ochotę miałam przez kilka
      tygodni dzień w dzień.
    • jak_matrioszka Re: "Fazy" kulinarne 29.06.10, 18:33
      Ogorki zielone polskie, ze smietana, sola i pieprzem. Zywilam sie tym przez
      ponad miesiac, ewentualnie bylam w stanie przelknac do tego bulke z maslem, nic
      innego mi nie przechodzilo przez gardlo. Jadlam to na sniadanie, obiad i
      kolacje, a takze jako przegryzke i deser. Nie mam pojecia dlaczego wogole
      zaczelam, ani jakim cudem mi sie nie przejadlo, z perspektywy czasu brzmi to
      szalenie nudnie. I zaznaczam ze nie byla to dieta odchudzajaca, oczyszczajaca
      ani wogole zadna planowana dieta, a jedynie najbardziej fazowa faza jaka tylko
      mozna sobie wyobrazic :D
    • coralin Re: "Fazy" kulinarne 29.06.10, 21:44
      Tak z 14 lat temu miałam fazę na jogurt plus musli. Jadłam to na śniadanie,
      obiad i kolację. Musli było gotowe i teraz pewnie by mnie przymuliło, bo za
      słodkie. Nie jem ani jogurtów owocowych ani gotowego musli(czasem płatki owsiane
      górskie z mlekiem). Dziwna to faza była, trochę pewnie związana z 1 samodzielnym
      mieszkaniem. Często w czerwcu mam fazę na truskawki(w tym roku nie miałam), w
      lipcu mam fazę na młode ziemniaki z kefirem. W przypadku truskawek faza objawia
      się jedzeniem ich 5 razy dziennie, w przypadku ziemniaków i kefiru codziennie
      przez tydzień.
      Co roku mam fazę na mozzarellę z pomidorami. W ubiegłym dołączyła do tego rukola
      z pomidorami i octem balsamicznym. Ale takich sezonowych produktów mogłabym
      wymieniać sporo: młoda kapusta(co drugi dzień w sezonie), ratatoulle, leczo,
      bakłażany z pomidorami...
      • mayme Re: "Fazy" kulinarne 30.06.10, 12:40
        Od lat:

        * serek wiejski
        * surowa marchewka
        * płatki owsiane zwykłe

        Od paru miesięcy:
        * kilka razy w tygodniu kasza gryczana z białym serem, cebulą i pieprzem ziołowym (od dawna lubię, ale nie jadłam tak często)
        * piersi z kurczaka w różnych kombinacjach.
        • Gość: asia Re: "Fazy" kulinarne IP: *.leed.cable.ntl.com 30.06.10, 18:41
          Jestem w fazie szpinaku - od lutego średnio trzy razy w tygodniu.
          Miewam czasem faze na maslo orzechowe.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka