dziuunia Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 11:59 'nie wyrośnięta i nie dopieczona warstwa w cieście'-to za słownikiem języka polskiego PWN:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mycha Re: co nazywacie zakalcem IP: *.zefa.pl 26.03.04, 12:21 taka niewyrosnieta klucha zazwyczaj na spodzie ciasta, wszyscy ktorych znam podobno uwielbiaja, ale mi sie jakos nigdy nie udalo im dogodzic bo mi wszystko wychodzi bez zakalca.. nie zebym sie chwalila, tylko moze mam po prostu dobry piecyk.... Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 12:33 Mycha, może spróbuj ciasto jogurtowe, kilku osobom wyszlo z zakalcem ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 12:41 No więc ja właśnie w tym temacie rozpoczełam ten wątek, bo jeśli ufać słownikowi, to to co mi wyszło z ciasta jogurtowego, to nie jest zakalec. Bo ponieważ :-) ciasto pięknie wyrosło, rzecz w tem, że jak je wyjęłam to klapło (hihi). Stąd moje pytanie. Lunatica napisała, że musi ostygnąć w piekarniku, ale autorka nie zwróciła na to uwagi, więc sobie pomyślałam, że większego znaczenia to nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 12:48 no to wina Lunatici jak nic ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 12:57 przepraszam nie moja! ja nie jestem autorką wątku o cieście jogurtowym! opisuje tylko swoje wnioski po jego upieczeniu :-) aha, zamieściłam w wątku "ciasto jogurtowe" link do komentarzy na temat babki jogurtowej, która też jedym wychodzi, a innym nie. same zobaczcie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 13:02 dobra, dobra, winni się tłumaczą ;))) aż mnie ciekawość żzera, do jakiej frakcji zaliczę moje ciasto najważniejsze, aby smaczene było Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mycha Re: co nazywacie zakalcem IP: *.zefa.pl 26.03.04, 13:28 Ja mam w domu przepis ale na ciasto kefirowe, parwie takie samo jak Wasze robilam je wielokrotnie co prawda pare lat temu, ale zawsze nawet po ostygnieciu az sie wylewalo z formy, aha zawsze pieklam je w keksowce, albo w takiej szerszej ale tez chyba keksowce, nigdy w innych formach.... Odpowiedz Link Zgłoś
kathy38 Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 12:33 To nie jest kwestia piecyka - wiem coś o tym. Ja moje ciasta na proszku wyciągam z piekarnika jesli nie z zakalcem to niewiele większe od tych które włożyłam. Mamie za to wychodzą jak marzenie. Ale już się przyzwyczaiłam i nie piekę babek marmurkowo-piaskowych. A podobno to najłatwiejsze ciasta. Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 12:38 zakalec, to takie niewyrośnięte, jakby surowe ciasto, konsystencja lekko gumowata Odpowiedz Link Zgłoś
xkropka Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 12:42 Zakalec, to jest to, co wyjmuję z piekarnika zamiast piernika wg przepisu mojej koleżanki - robiłam 3 razy, za każdym razem katastrofa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limba Re: co nazywacie zakalcem IP: *.mos.gov.pl 26.03.04, 16:23 Zaklaca opisałam w wątkach o kombiwarze. Niestety do nie jest sprzęt do pieczenia ciasta! Odpowiedz Link Zgłoś
orinoko17 Re: co nazywacie zakalcem 26.03.04, 16:42 Przyłączam się - kombiwar produkuje wzorcowe zakalce ;-) A propos, czy możecie podesłać linka do postów o kombiwarze? Chętnie poczytam, a nie mogę znaleźć tego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś