mrożenie mięty?

18.09.10, 12:01
Dziewczęta Kochane! I Chłopieta też:-)
Poradźcie, proszę - można mrozić miętę czy raczej zrezygnować z tego pomysłu? Chodzi mi o późniejszy dodatek do potraw i drinków (choćby mojito). Macie jakieś doswiadczenia?
Dajcie znać, proszę!
Pozdrowienia w tę zaskakująco ładną sobotę:-)
    • ania_m66 Re: mrożenie mięty? 18.09.10, 12:09
      ja probowalam mrozic i nie polecam.
      ale do potraw wytrawnych mozna dodawac mietowe "pesto". czyl posiekana/zmiksowana miete zakonserwowana oliwa. orzechow i sera juz bym nie dodawala. czosnku tez nie.
    • lashqueen Re: mrożenie mięty? 18.09.10, 12:23
      Do potraw z powodzeniem możesz mrozić. Drinków nie robię.
      • monaga Re: mrożenie mięty? 18.09.10, 12:37
        Dzięki za tak szybki odzew!:-) Troszkę zamroże, a resztę ususzę. Mówię wam, ale zapach! Hmm..
        • Gość: x przechowujesz suszoną szczelnie zamkniętą? IP: *.unitymediagroup.de 18.09.10, 15:59
          inaczej straci piękny zapach. Mrozić też można od biedy.
    • fantasmagoryjna Re: mrożenie mięty? 18.09.10, 16:14
      a czy ususzoną mięte można przechowywać zimą na dworze? (znaczy sie pod dachem tyle że jest tylko dach;p)
      • Gość: x można, jeżeli ci specjalnie zależy na tym IP: *.unitymediagroup.de 18.09.10, 20:55
        żeby zwietrzała ;)
    • linn_linn Re: mrożenie mięty? 18.09.10, 21:09
      Mozna mrozic listki umyte, wysuszone, zalane woda: w pojemniku na kostki.
      • kaskahh Re: mrożenie mięty? 18.09.10, 21:13
        to jest pomysl!
        zgapie za rok, bo moja juz przekwitla
    • Gość: yśty Witaj. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 21:47
      Optuję za mrożeniem .
      Mrożę zielony lubczyk,koper,pietruszkę,bazylię,liście selera,liście młodego czosnku i liście niektórych roślin leczniczych.Zaletą mięty jest duża zawartość mentolu,a onże jest związkiem lotnym,a nawet ulotnym. Zresztą zaletą większości w/w zieleniny jest zapach,a nawet aromat. I ON NIE ULATNIA SIĘ,pod warunkiem,że roślinę odpowiednio przygotuję i zapakuję.
      Lubczyku nie myję bo zbieram go po opadach.Bazylii nie myję.Zamrażam tylko liście i do potraw używam zamrożone. Doskonale kruszą się w palcach. Koper,seler,czosnek pietruszkę siekam i w tej postaci zamrażam. Potem wybieram łyżką z woreczka,a reszta wędruje do zamrażarki.Mięty nie mroziłem,ale mroziłbym ja następująco:
      Świeżo zerwaną , czystą miętę pozbawiałbym łodyg,a listki,bez mycia wkładałbym płasko do dużych woreczków(lepiej je zawiązać. Worki z zapięciem strunowym nie zawsze spisują się należycie).Potem, bez gniecenia, wkładałbym do szuflady. Jestem przekonany,że po dobrym zamrożeniu miałyby walory mięty świeżej,tyle,że należałoby obchodzić się z nimi ostrożnie,by ich nie połamać..
      Powiedz co stoi na przeszkodzie dzisiaj zebrać,zrobić tak jak napisałem,zamrozić i po dwóch dniach otworzyć i obadać co jest w środku. Przecież nie muszą tkwić tam miesiącami. Jak mrożenie zda egzamin to potem pozostaje przechowywanie w stanie zamrożonym,a to już ma mniejszy wpływ na jakość i kondycje zamrożonych listków. We wtorek możesz już wiedzieć , czy warto i czy można mrozić miętę. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja