gucia.2 28.09.10, 15:21 mam mięsko z dzika -karczek, jak się przyrzadza takie mięso? Proszę o jakieś fajne przepisy, bo chcę go podać gościom. Jakie wino do dzika? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nchyb Re: dzik.... 29.09.10, 12:59 co do przepisu to nie podam, ale wino do dzika czerwone, najlepiej wytrawne... Odpowiedz Link Zgłoś
pani.serwusowa Re: dzik.... 29.09.10, 13:39 Wprawdzie pieklam udziec dzika ale moze przepis Cie zainspiruje. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: dzik.... 29.09.10, 13:56 Robisz zalewę: 1 l wody 2 łyżki octu sól (lepiej więcej niż mniej, ja łychę stołową daję, ale ponoć mało solę) pieprz rozmaryn (najlepiej świeży w gałązkach) świeży lubczyk (1 gałązka) czosnek (wg uznania, ja fanką jestem, więc nie żałuję) cebula (ze dwie duże, w piórka) jałowiec (kilka ziarenek) liść laurowy (2 szt) ziele angielskie (2 duże bobki) świeża marchew w talarki Mieszasz ten zajzajer na zimno i wrzucasz w to dzika, najlepiej na ponad dobę, do lodówki. Po zamarynowaniu wyciągasz dzika, oczyszczasz ze "śmieci" i wrzucasz na bardzo gorącą patelnię na smalec (nie piszesz, że ma być dietetycznie...). Smażysz na szybkim ogniu do zarumienienia, potem do rękawa do pieczenia, można podlać resztą marynaty, ale bez szaleństwa) i całe ustrojstwo wrzucasz do rozgrzanego piekarnika. Pieczesz w zależności od ciężaru mięsa (np. 1 kg = 1 h pieczenia). Po pieczeniu mięso wyrzucasz, zbierasz nabożnie to, co z niego wyciekło, wlewasz do rondelka/na patelnię, rozgrzewasz, wlewasz czerwonego wina, łychę masła i, jeśli lubisz, możesz zagęścić mąką. Tym sosem polewasz mięcho przed podaniem. A, i niech Cię ręka Boska broni pociąć mięso zaraz po wyjęciu z pieca! Niech sobie "odpocznie" z 10 minut, tnij później, bo soki wylecą. Ja, w przypadku braku świeżego dzika, robię tak wieprzową łopatkę i udaję, że to dzik. Jak się mocno zasugeruję, to nawet czasem uwierzę ;-). Życzę smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
gucia.2 Re: dzik.... 29.09.10, 14:07 dzięki! przepis wydaje się bardzo fajny, chyba skorzystam Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: dzik.... 29.09.10, 14:11 Powinno się udać, bo karczek dzika jest tłustawy, a o to w całej tej imprezie chodzi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gucia.2 Re: dzik.... 29.09.10, 19:36 mam nadzieję ze mi wyjdzie -trzymaj kciuki, bo dzika będzie testowała teściowa... Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: dzik.... 29.09.10, 20:02 Ożeż w mordę, trzeba było od razu mówić, że nie przelewki... Może miodu dodaj do tej marynaty? ;-) A, jedna uwaga - możesz zrobić marynatę bardziej octową. Ja lajtowo z octem, bo lubię umiarkowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: dzik.... 29.09.10, 20:06 Ach, ta skleroza - jeśli wino superwytrawne, to do sosu można ociupinę cukru sypnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
gucia.2 Re: dzik.... 30.09.10, 19:09 cukru? to znaczy ile, żebym nie przeslodzila potrawy Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: dzik.... 30.09.10, 19:28 Trochę, żeby nie przesadzić. Jakieś pół łyżeczki - łyżeczka. Zależy, ile tego sosiku będziesz miała i jak mocno winem podlejesz... Cholercia, ciężko mi tak ilościowo, bo od lat gotuję "na oko" i po prostu próbuję... Odpowiedz Link Zgłoś
gucia.2 Re: dzik.... 30.09.10, 19:31 a gdybym użyla np wina pólwytrawnego? bo wlasnie takie w domu mam DAM SOBIE RADĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: dzik.... 30.09.10, 21:05 a to spróbować trzeba... jaki ten sos wychodzi... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gucia.2 Re: dzik.... 30.09.10, 21:15 przepraszam za może trywialne pytania ale nigdy nie przyrządzałam dziczyzny i nie mam pojęcia jak doprawić DAM SOBIE RADĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: dzik.... 01.10.10, 11:17 Pytanie nie jest trywialne, ale trywialna jest odpowiedź: tak, żeby smakowało ;-). Daj znać, jak wyszło i co na to Teściowa. Spać po nocach nie mogę. ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: dzik.... 30.09.10, 05:31 u mnie marynata to czerwone wino wytrawne dodatki jak u ciebie, prawde mowiac z octem jeszcze nie prubowalam chociaz tutaj przewaznie tez tak robia, wezme tez do serca,wkoncu spuboje bo inaczej nie poznam tej roznicy Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: dzik.... 30.09.10, 07:58 Wiesz, woda z octem to wariant oszczędnościowy... Poza tym mięso nie zmienia koloru na buraczkowy, tylko jest ładnie różowe. Wino, przez oszczędność, w sosie. Kiedyś zrobiliśmy w tej zalewie całego barana. Moczyliśmy go w wannie przez 3 dni, potem zwłoki na ognisku piekliśmy przez prawie 12 godzin. Jak sobie pomyślę, ile wina na to by poszło, to mnie żałość w dołku ściska... Wino wypiliśmy podczas pieczenia ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackk3 wina to np. IP: *.precisiongeo.ca 29.09.10, 20:29 Zinfandel (czerwony) albo Shiraz. Odpowiedz Link Zgłoś
gucia.2 Re: wina to np. 29.09.10, 20:33 dzięki, zapiszę sobie i takie kupię bo niestety kompletnie nie znam się na winach Odpowiedz Link Zgłoś
gucia.2 Re: to duże T przez szacunek dla teściowej 01.10.10, 12:09 to tylko wielka kultura Ladyann o której Ty widocznie nie masz pojęcia Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: to duże T przez szacunek dla teściowej 01.10.10, 12:39 Ja swoją Teściową ubóstwiam, może to przez to? Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: dzik.... 02.10.10, 15:03 No to jak poszło? Z tym dzikiem, rzecz jasna. Odpowiedz Link Zgłoś