Gość: kwaśna śmietana
IP: *.chello.pl
16.10.10, 14:55
Piekłam ostatnio ciasto drożdżowe, na wierzch położyłam połówki węgierek i wszystko posypałam kruszonką. Po 50 min. ciasto samo w sobie było upieczone, tylko miejsca pod śliwkami były nadal surowe. Musiałam dodać chyba ze 30 min (!) do czasu pieczenia, żeby w końcu wszystko się ostatecznie dopiekło. Dlaczego tak się dzieje? Z innymi ciastami (np. ucieranym ze śliwkami) tak nie mam. O co kaman?