Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka

IP: *.proxy.aol.com 10.04.04, 18:55
www.zsz.lw.net.pl/bozena/bb2.htm
    • roseanne Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka 10.04.04, 19:29
      stronka ladna, ale ktore z tych produktow sa nieznane? :))
      • wedrowiec2 Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka 10.04.04, 20:02
        roseanne napisała:

        > stronka ladna, ale ktore z tych produktow sa nieznane? :))


        Spytaj przeciętnego człeka o lichi albo rambutan albo...
      • Gość: P. Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka IP: *.proxy.aol.com 10.04.04, 20:05
        MAŁO znane.
        • Gość: Agusia Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.04, 21:56
          Ja tam z chęcią poczytam tym bardziej, że Pichciarz dał coś po polsku.
          Dziękuję.
          • Gość: Pichciarz Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka IP: *.proxy.aol.com 10.04.04, 22:51
            Tak dla informacji, staram się ZAWSZE podać coś po polsku, w polskim Internecie
            najpierw szukam. Jedynie gdy nie znajduję lub gdy znajdę coś ciekawego w
            dodatku, albo gdy sądzę, że warto coś udostępnić tym, którzy mogą skorzystać -
            podaję źródła angielskie, okazyjnie rosyjskie. Zawsze jednak można poprosić o
            przetłumaczenie, jest nas sporo chętnych do pomocy. Nie całe strony, ale
            przepis taki czy inny.
            May your egg be krasny i wkusny!
            :O)
            • Gość: Agusia Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.04, 23:16
              Ja z sympatii to napisałam;-)
              My English is rather ...poor, but. I don't know how improve it.
              Can you give me links with free tests? In English of course this time.

              A tak na poważnie życzę Jajcarskich Świąt. I naprawdę nie obraziłeś/aś się
              Pichciarz co?
    • lola211 Re: ale co tam robia banany??? n/t 10.04.04, 23:02
      • Gość: P. Re: ale co tam robia banany??? n/t IP: *.proxy.aol.com 10.04.04, 23:07
        Czy naprawdę musicie się tak czepiać detali? Spójrzcie na całość! A informacje
        nawet o tych powszednich bananach warte są przeczytania.
        • jottka ale 10.04.04, 23:11
          koleżanka, skądinąd występująca w liczbie pojedynczej, zadała słuszne pytanie :)

          lekkie zaskoczenie budzi także kokos, brokuły, szparagi i takie tam - poza tym
          nazwy niektórych owoców są nieprawidłowo podawane po polsku, a to już gorzej
        • lola211 Re: ale co tam robia banany??? n/t 10.04.04, 23:30
          Nie, nie mam zamiaru czepiac sie, tylko kurcze, odkąd banany sa u nas cały rok,
          trudno uznac je za malo znane i to mnie zdziwilo.20 lat temu , owszem, jak mama
          kupila banana, to kroila go na 3 i po kawałku dawala najmłodszemu bratu(miał
          wtedy 5 lat), a ja mogłam co najwyzej powachac.Wtedy banan to byl rarytas.Mało
          znane sa u nas banany jadane po przyrzadzeniu, zielone bodajze, traktowane jak
          warzywo, a nie owoc.
        • Gość: Mantrek Do Pichciarza... IP: *.chello.pl 11.04.04, 23:22
          Każdy z nas czasem musi... Choć w tym przypadku, według mnie, zupełnie
          niestety...

          Moim przyczepialstwem do Ciebie była nieumiejętność kopiowania linków. Widzę,
          że teraz jesteś już mistrzem i mam nadzieję, że nie masz mi za złe irytacji. O
          to chodziło i tak trzymaj!!!

          Myślę, że każdy z nas lubi się odrobinę wymądrzyć lub, co najmniej, pokazać,
          że "mimo, że zabierasz głos, nie wiesz tego, co wiem doświadczony JA".

          Szczęśliwie, są ludzie, dla których to - co dla innych starodawne, śmieszne,
          znane - tak jak nam: nowe i pomocne. I za to wielkie dzięki!
          • Gość: Pichciarz Re: od Pichciarza... IP: *.proxy.aol.com 11.04.04, 23:45
            Nie bardzo rozumiem Cię Mantrku, bo zdawało mi się, że chodzi tutaj o dzielenie
            się tym co mnie jest dostępne, "chcecie? No to macie, proszę bardzo". Jak to
            przemienia się w "wymądrzanie"?...
            • Gość: Mantrek Re: od Pichciarza... IP: *.chello.pl 12.04.04, 08:34
              No właśnie widzę, że nie zrozumiałeś... Ty myślisz tak: "chcecie? No to macie,
              proszę bardzo" i dlatego podałeś innym ten link. Szybko jednak znaleźli się
              czepialscy, którzy zaczęli się "wymądrzać", próbując udowodnić, że strona ma
              więcej niedociągnięć, niż dobrego. Koniec.
              Pozdro.
      • Gość: Agusia Re: ale co tam robia banany??? n/t IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.04, 23:21
        A wiedziałaś, że banany w "100 g zawierają 90 kcal, 1,1 g białka, 0,2 g
        tłuszczu, 21 g węglowodanów, 370 mg fosforu, 11 mg witaminy C, A, B1, B2, B6;
        Banany warzywne: mało znany rodzaj w Europie, są podstawowym pożywieniem w
        krajach tropikalnych, podobnie jak u nas ziemniaki."
        Albo, że karczochy w 100 g zawierają "61 kcal, 3 g białka, 15 g węglowodanów,
        50 mg wapnia,1 mg żelaza?"

        Ale też się zdziwiłam bananami hihihi.
    • Gość: Pichciarz Re: Do malkontentów: IP: *.proxy.aol.com 10.04.04, 23:37
      Jeśli twierdzicie, że cherimaya, kaki, kumquat, karambola, rambutan, litchi czy
      maracuja są w waszych jadłospisach na codzień to jedno; ale czy musicie się tak
      chwalić swoim kulinarnym wyrachowaniem?
      • jottka kolego 10.04.04, 23:47
        miarkuj sie nieco, bo imputujesz ludziom rzeczy, których wcale nie napisali, a
        za to ich obrażasz
        • Gość: P. Re: kolego IP: *.proxy.aol.com 11.04.04, 01:10
          Bardzo proszę przeczytać najpierw powyższe wypowiedzi i zdecydować kto imputuje
          i komu.
      • lola211 Re: Do malkontentów: 10.04.04, 23:47
        A ja sie pochwale, ze liczi jadłam jakies 20 lat temu po raz pierwszy, dostalam
        paczke z "ZAchodu" i po otwarciu puszki ukazały sie jakies białe kulki w
        zalewie, smakowaly, do dzis pamietam.
        Pamietam tez pierwsze zetkniecie sie z awokado, tak sie napalilam, pokroilam w
        plasterki, liczac ze bedzie uczta, a za chwile wyplulam to oleiste paskudztwo-
        fuj!! Taki czlowiek nieobyty był:)).Sa jednak lepsi ode mnie- ci ktorzy kiwi
        wsuwali ze skórka.
        • Gość: Agusia Re: Do malkontentów: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.04, 00:22
          Serio ktoś szamał kiwi ze skórką?
          • kwieta4 Re: Do P. 11.04.04, 03:17
            Pichciarzu - serdecznie Cie pozdrawiam, swiatecznie i 'odkuchennie' tez.
            i jeszcze raz dzieki za wszystkie oswiecajace linki, ostatni takze zawiera
            wiele ciekawostek.
            wiesz, przypominasz mi mojego dziadka (sorry:), ktory byl bardzo zasadniczy w
            sprawach merytorycznych i szalenie dbajacy o to, zebysmy sie uczyly z siostra z
            dobrych zrodel i stale dociekaly. byl sedzia... ale mam wspaniala ksiege z jego
            notatkami o zywieniu, z kulinarnymi przepisami, radami itd. ile zrodel musial
            wtedy dla nas wertowac?!!
            swiat sie zmienil, ksiazka juz nieco zdezaktualizowana, jednak jak pomysle -
            ile w niej dobrych intencji - natychmiast ze skrucha wylapuje rzeczy o ktorych
            zapomnialam, choc sa ponadczasowe. wracam do niej z przyjemnoscia...
            bardzo cenie mezczyzn, ktorzy nie ukrywaja zainteresowania tematami zdrowego
            zywienia i tradycji(wszelkich). jeszcze raz dzieki Ci za troske o zrodla:))
            • Gość: senin Re: Do P. IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 11.04.04, 06:14
              bardzo ladnie napisane, kwieto

              Ja tez doceniam dobre intencje.. i pichciarza i autora strony.
              W przypadku tego drugiego nalezaloby oczekiwac na stronce
              jakiegos """wszelkie dodatkowe, a pominiete tu, informacje czytelnikow beda
              bardzo mile widziane,"

              zwlaszcza, ze to o kokosie takie troche rodem z ksiazek szklarskiego, a i
              informacja o imbirze zdaje sie kamuflowac nieznajomosc tematu (pod
              naglowkiem "zastosowanie)

              Intencja jak najbardziej swietna, ale tego typu wkladki poddaja w watpliwosc
              intencje autora. Jesli bowiem chodzi o rzetelna informacje , to tam gzie sie
              czegos nie wie do konca, tzreba to chyba powiedziec...

              poza tym, swietna informacja, ale rozumiem adwersarki szanowne...

              Co do lychee - to pisze sie "lyche"e nie litchi czy jakos tam... w kazdym
              razie wszelkie anglojezyczne przepisy z ktorymi mialam do czynienia, tak podaja.


              Wesolych Swiat dla wszystkich!

              Senin

      • Gość: kiwi Re: Do malkontentów: IP: *.chello.pl 11.04.04, 17:27
        Wyrachowanie to chyba cokowiek nie to samo, co wyrafinowanie. To tak na
        marginesie.
    • Gość: mooncake Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka IP: *.netvigator.com 11.04.04, 08:07
      Pichciarzu, nie bierz tego tak osobiscie:), czytamy, wiec komentujemy.
      Calosc jest ladna, ale po co komu bledne detale?

      Ogenmelon (sockermelon) nie jest zadnym rarytasem - to jedynie w jezykach
      skandynawskich nazwa zwyklego melona cukrowego.

      Granaty i liczi (taka byla nazwa na puszkach w PL) pamietam z lat 60-tych.

      Boczniaki pochodza z wsch. Azji, a nie z Europy srodkowej.

      Kumquat jest najmniejszym z owocow cytrusowych, nazwa botaniczna Citrus
      japonica, porownanie ze sliwka sugeruje, ze jest jakims rodzajem tegoz owocu.

      Maracuja pochodzi z tropikalnych i subtropikalnych stref obu Ameryk (oryginalna
      nazwa nadana tej roslinie przez amazonskich Indian), a nie z Australii (?).
      Hiszpanie odkryli ja w Peru w XVI w. i rozprzestrzenili po swiecie, zmieniajac
      nazwe na passiflora.

      Stronka ma niefortunny tytul, rowniez "pochodzenie" lepiej by zastapic na
      "miejsce uprawy". Troche duzo tych bledow, nie uwazasz?

      pzdr. swiatecznie:)
      • Gość: Cynamoon Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka IP: *.it / 62.233.189.* 11.04.04, 16:38
        Mnie tez sie ta stronka podoba, chociaz nie "ta brokula", lecz "ten brokul"
        :-)))
        I ja tez pamietam ze liczi bylo czasem dostepne ze 20 lat temu
        Pozniej przez wilel, wiele lat marzylam o tym smaku, i nawet nie wiedzialam,
        jak to sie nazywalo...
    • wedrowiec2 Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka 11.04.04, 18:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=10749547&v=2&s=0
    • Gość: rozbawiona Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka IP: 213.17.230.* 13.04.04, 09:05
      No i proszę......jeden link a ile radości. Przepraszam - ile dyskusji.
      Poświątecznie pozdrawiam.
      • jradawiecka Re: Jarzyny i owoce mało znane - cudna stronka 24.04.04, 13:03
        bardzo lubię nowinki kulinarne . liczi jest pysznym owocem,chociaż trudno go
        obrać.
    • brunosch a ja sobie 13.04.04, 14:14
      przeczytałem starannie wszystkie Wasze wpisy i doszedłem do dziwnych wniosków:
      - albo pisząc byliście przemęczeni przygotowaniami świątecznymi
      - albo przemęczeni świątecznym odpoczynkiem.
      Tak czy inaczej, temperamenta zagrały - troszkę żółci się wylało, ale na Miły
      Bóg - dlaczego Pichciarzowi na głowę, skoro tylko dał adres stronki?
      Zresztą, ktoś w dobrej wierze skomponował stronę umieszczając w niej to
      wszystko, co rośnie na południe od Cieszyna. A że ani banan, ani kiwi nie są
      już dla nas egzotyczne - no to tylko się cieszmy, że cytryn nie trzeba już
      kupować przez ogłoszenie w prasie "cytryny dla chorego dziecka, kupię..." bo i
      tak było.
      Poemat dygresyjny mi się napisał. ;)
      • jottka Re: a ja sobie 13.04.04, 14:39
        yyy???

        ty patrz, a ja cały czas odmienne wrażenia miałam, ale siedziałam cicho, coby
        wątku nie rozciągac w nieskończoność :)


        kolega dał linka na szkolną stronkę z ładnymi obrazkami, ale stronke
        niefortunnie zatytułowano 'owocki mało znane' - na co kilka osób słusznie
        zauważyło, że to nieprecyzyjne, bo naprawdę nieznanych można ze dwóch sie
        doliczyć. ponadto część nazw podana jest błędnie.


        i te uwagi, słuszne, pożyteczne i nieobraźliwe przecież, wywołały zdumiewający
        efekt - pomówień o chęć puszenia się, malkontenctwa i licho wie co jeszcze. co
        z kolei wywołało efekt zajeżenia

        no bruno, no weź sie zastanów, no nie ma przepisu, że dowolny adres strony
        podany na tym forum ma być przyjmowany z zachwytem przez aklamację :) zwłaszcza
        w wypadku stron o charakterze leksykonu takie uwagi są niezbędne wprost, żeby
        fałszywych sądów albo nazw, albo błędów ortograficznych dalej nie szerzyć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja