Dodaj do ulubionych

Ziółka z parapetu

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.04, 13:02
Słyszałam, że można hodować ziółka w doniczce. Doradźcie jakieś PEWNE ziółko-
tzn takie które na pewno wyrośnie. W zeszłym roku próbowałam, ale to była
porażka. Potrzebuję więc pewniaka na zachętę...
I proszę opisać jak Wy hodujecie, bo moze opisy na torebkach są niepełne (nie
pełne?). Tak po prostu jak krowie na rowie od a do z.;-)))
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Ziółka z parapetu 14.04.04, 13:14
      mięta :)

      idziemy do sklepu, kupujemy dowolną torebke zielska, wsypujemy w doniczkę, nie
      patrząc nawet na zalecenia, acz można, a następnie przez resztę sezonu
      zajmujemy sie wtrynianiem rozłogów wszystkim krewnym i znajomym

      rośnie na balkonie, tj na zewnątrz w doniczce równie dobrze, tylko upiornie
      ekspansywne, to raczej nie dosadzaj do innej rosliny


      • Gość: Agusia Re: Ziółka z parapetu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.04, 19:51
        To posadziłam tę miętę i bazylię.
        "idziemy do sklepu, kupujemy dowolną torebke zielska, "
        Dzięki za szczegółowy przepis od a do z - tak jak chciałam... No tak, znowu
        wyszła ze mnie blondynka...
        Acha. Ja przykryłam obie doniczki. Już nie mogę doczekać się zwłaszcza tej
        bazylii. Ile to mniej więcej potrwa?
        • jottka Re: Ziółka z parapetu 14.04.04, 19:57
          Gość portalu: Agusia napisał(a):

          > "idziemy do sklepu, kupujemy dowolną torebke zielska, "
          > Dzięki za szczegółowy przepis od a do z - tak jak chciałam... No tak, znowu
          > wyszła ze mnie blondynka...


          yyy? to było serio napisane, bo część ludzi uważa, że najlepiej zaopatrzyć sie
          w odszczypke u znajomych bądź rodziny, ale chyba skrót myślowy mi wyszedł

          natomiast 'dowolną' oznaczać miało w założeniu dowolną firmę i kraj
          pochodzenia :)



          > Acha. Ja przykryłam obie doniczki. Już nie mogę doczekać się zwłaszcza tej
          > bazylii. Ile to mniej więcej potrwa?

          bazylia do przesady lubi słońce, tu jest troche info podstawowego:
          www.kulinaria.pl/artykuly.asp?id=74
          • Gość: Agusia Re: Ziółka z parapetu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.04, 22:54
            Ale ja się nie obraziłam za ten szczegółowy opis, tylko nie spodziewałam się
            tak dokładnej instrukcji;))))
            O, jak tak dalej pójdzie z tą wiosną to bazylii nie doczekam do lata. No ale
            potem będą pomidory a uwielbiam sałatkę z pomidorów i bazylii, a takie
            świeżutkie oregano do pizzy, hmm ale się rozmarzyłam;))
            A czy to nawożenie to nie zaszkodzi?
            A ta bazylia i mięta to potrzebują duzo wody? no bo żeby mi nie zgniły
            • brunosch Re: Ziółka z parapetu 15.04.04, 09:41
              Wszystko może być szybciej - kupuję w sklepach doniczki z ziołami i w domu
              przesadzam do prawdziwej ziemi w prawdziwej doniczce. Bazylia i tymianek
              rozrosły mi się w ogromne krzewory, że nie było jak tego jeść. Dzięki tej
              technice odpada:
              - wysiewanie
              - chuchanie i dmuchanie, żeby raczyło urosnąć,
              - czekanie, aż będzie na tyle duże żeby zjeść

              Wsadzasz roślinę do ziemi i cześć. A jutro wymarzona sałatka z bazylią. :)
              • Gość: Agusia Re: Ziółka z parapetu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.04, 13:16
                To jeszcze poproszę sposób na szybkie prawdziwe pomidory:))))))))
                Żartuję oczywiście i tak ich nie mogę jeść ostatnio, mam nadzieję, że do lata
                już będę mogła. Bazylia niech sobie rosnie- byleby rosła;) a Twój sposób
                wypróbuję na innych. Ja byłam do tej pory przekonana, że te w sklepach to tylko
                do szybkiego użytku, ale nie przyglądałam się im tylko kupowałam na targowisku
                pęczki. No ale skoro one maja korzonki w ziemi to w sumie powinno sie udać.
                Dziękuję- znów czegoś się dowiedziałam.
                Pozdrawiam Agusia.
                • brunosch bazylia 15.04.04, 13:24
                  świetnie w ten sposób udała się bazylia i tymianek - przesadzone do dużej
                  donicy natychmiast zajęłe całe miejsce i rozrosły się tak, że nie było sposobu
                  nadążyć z jedzeniem i zamrażaliśmy. Gorzej wyszła rukola, ale też wytrzymała ze
                  2 miesiące z tym, że miała małe, drobne listki a nie takie duże, jakie znamy ze
                  sklepu.
                  • jutka1 Re: bazylia 30.06.04, 16:03
                    po powrocie z dlugiego wek-endu zastalam moja kuchenna bazylie... w kwiatach.
                    Obsypana bialym kwieciem, i teraz nie wiem co robic: czekac jak przekwitnie?
                    Usunac kwiaty?

                    bazylie mam w kuchni po raz pierwszy i postepuje z nia metoda prob i bledow...
                    rosnie bez problemow... ale kwiaty??

                    bede wdzieczna za wypowiedzi i porady.
                    Jutka :))
                    • brunosch Re: bazylia 01.07.04, 14:10
                      Poczekaj - z tych kwiatków zrobią się purchle z nasionami, a potem one zeschną
                      i będziesz mieć własne nasiona - w przyszłym roku jak znalazł.
                      • jutka1 Re: bazylia 01.07.04, 14:48
                        brunosch napisał:

                        > Poczekaj - z tych kwiatków zrobią się purchle z nasionami, a potem one
                        zeschną i będziesz mieć własne nasiona - w przyszłym roku jak znalazł.
                        *******
                        Brunosch, wielkie dzieki! :)
                        Nie ruszam wiec, niech sobie kwitna. A jaki zapach!!!!
                        • brunosch Re: bazylia 01.07.04, 14:54
                          Weź jednak pod uwagę, że gdy bazylia zaczyna kwitnąć, to zmienia się smak
                          liści - na gorszy, niestety.
                          Dlatego zostaw tę kwitnącą, niech sobie będzie, a do jedzenia kup nowy pęczek
                          młodej i świeżej.
                          • jutka1 Re: bazylia 01.07.04, 15:46
                            brunosch napisał:

                            > Weź jednak pod uwagę, że gdy bazylia zaczyna kwitnąć, to zmienia się smak
                            > liści - na gorszy, niestety.
                            > Dlatego zostaw tę kwitnącą, niech sobie będzie, a do jedzenia kup nowy pęczek
                            > młodej i świeżej.
                            *********
                            Pieknie dziekuje. Tak i zrobie.

                            pozdrawiam z dusznego Paryza - Jutka :)))
    • Gość: marta Re: Ziółka z parapetu IP: *.tele2.pl 14.04.04, 14:02
      A więc 2 tygodnie temu robiłam eksperyment kupiłam nasionka pietruszki i
      bazylii i namoczylam je w wodzie 2 godzinki i wsypałam do doniczek ziemię,
      wylalam nasionka i tyle, jedna doniczkę przykryłam folią i zrobilam w niej
      dziurki i gumka recepturka a drugie bez niczego. Na poczatku wyrosło po 3
      dniach juz to przykryte bazylia, a zachęcona takimi efektami przykryłam drugie
      i tez rośnie, teraz po jakimś pótora tygodnia rosną zgodnie pietrucha w jednym
      a w drugim bzaylia juz nie przykryte, tylko mój chlopak mówi że ja choduję
      chybaryz bo stoi w wodzie ale bardzo ślicznien rośnie sobie na parapecie
        • emka_1 Re: Ziółka z parapetu 14.04.04, 20:59
          większość nasion należy wcisnąc w ziemię i przysypać cienką warstwą ziemi lub
          piasku. najlepiej wybrać specjalną ziemię do siewek np. firmy krone ( w zazadzie
          dostępna w każdym centurm ogrodniczym czy dziale ogród w marketach budowlanych).
          folia służy do utrzymania właściwej wilgotności i zredukowania zmian
          temperatury. zamiast folii można użyć miniszklarenki albo nakryć siewki szklanym
          kloszem.
          nakrywając folią trzba pamiętać o wietrzeniu roślinek, poza tym zbyt duża
          wilgotność może spowodować gnicie siewek. wspomniany powyżej sposób z
          dziurkowana folią jest b. dobry.
          • jottka bardzo 14.04.04, 22:28
            dobre miniszklarenki, o których pisze emka, wychodzą z odciętych na pożądanej
            wysokości butelek plastikowych typu pet :)

            a firma krone godna wszelkiej reklamy, równy poziom od lat utrzymuje w
            przeciwieństwie do róznych innych, co to potem kamienie i korzenie wyciągamy z
            wora garściami
                • johnny_tomala Re: szalwia 15.04.04, 15:20
                  haha a ja własnie wczoraj wysypałem nasionka bazyli, estragonu, tymianku,
                  oregano, rozmarynu, majeranku i chyba czegoś jeszcze do jednego pojemnika
                  podlałem i czekam. stoi to to na oknie i cieszy moje oko bo może cuś
                  wyrośnie !!!
          • Gość: Liska Re: Ziółka z parapetu IP: 81.210.125.* 15.04.04, 16:59
            A ja kupiłam takie okrągłe krążki, z których po zmoczeniu robią się "doniczki
            ekologiczne" o średnicy 3 cm. Ładnie pęcznieją i wtedy można posiac w nich
            nasionka, co uczyniłam wczoraj, postawiłam na parapecie od wschodniej strony i
            podlewam kilka razy dziennie. Podobno wyrośnięte siewki można później
            przesadzić do normalnej donicy na balkonie.
            Ponadto u ogrodnika kupiłam już tymianek, lubczyk i majeranek i od razu
            wystawiłam na balkon. Jak na razie, a stoi tam od tygodnia, nie zmarzło.
            Niedługo wiosna zagości na dobre, hura!!
            :)
    • coralin Re: Ziółka z parapetu 15.04.04, 20:27
      Ja lubię wyhodować sobie bazylię z nasionek. Wiem że mozna kupić sadzonkę ale
      satysfakcję mam gdy wyrośnie mi z nasion. Z kolei tymianek i oregano z nasion
      jakoś mi nie zeszły w ubiegłym roku więc sadzonkę kupię. I miętę, szałwię.
      Jakąkolwiek macie bazylię , czy tę wyhodowaną samemu czy z sadzonki kupionej
      pamietajcie że bazylia musi mieć dużą, głęboką doniczkę (jak pisał Boccaccio
      powinna się w niej zmieścić głowa zabitego kochanka;)
      • Gość: Cynamoon Re: Ziółka z parapetu IP: *.it / 62.233.189.* 30.06.04, 17:37
        Ja mam krzaczor rozmarynu z ukradzionej zaszczepki ;-)
        Rosnie jak oszalay, pewnie dlatego, ze go niezbyt lubie.
        Oraz mam bazylie i estragon z nasion.
        Bazylia wyrosla jak glupia. Dzis ja scielam i bede robic pesto.
        Estragon tez rosnie ok.
        I czaber rosnie , chociaz ten akurat niemrawo.
        Za to wcale nie wzeszedl mi tymianek i czarnuszka :-( Wcale.
        Sialam to wszytsko w doniczkach, niektore pod folia, inne bez. te pod folia
        szybciej wzeszly.
    • qubraq Re: Ziółka z parapetu 30.06.04, 18:19
      Qurczę, zawsze mi żal ścinać te zielska i przeważnie przetrzymuję je do późnej
      jesieni. Myślę sobie - a nich tam se rosną, rosną i pachną jak tylko wiatr
      zawieje, cząber i bazylia cytrynowa no i mięta indiańska. No, żal mi je
      ciachać, robię zatem wszystko z suszonych ziół, no prawie, czasem burza połamie
      jakiś cząber albo koci goście przewrócą rozmaryn i wtedy jest trochę świeżego
      ziela. Jak mówiłem, kupuję sadzonki u ogrodnika i przesadzam do większych
      doniczek i na balkon. W tym roku są co i raz wichury i burze więc trzeba uważać
      aby nie wylądowały gdzieś w ogrodzie.
      Andrzej
    • perejil Re: Ziółka z parapetu 30.06.04, 21:16
      ja zasiałam majeranek, który rośnie jak szalony, bazylia wolniej i lubczyk (na
      co ja licze?:)), ładnie rosną, trzeba pamiętać, zeby nie przesuszyć ziemi. W
      każdym razie ja kocham moje ziółka.
    • xkropka Re: Ziółka z parapetu 01.07.04, 15:06
      Moja komoda stojąca pod oknem powoli zamienia się w ziołowy gaik: mieta
      arabska, 2 rodzaje bazylii, szałwia, estragon, tymianek, majeranek... Przed
      zakupem lubczyku powstrzymało mnie tylko wspomnienie z dzieciństwa - wielki
      krzaczor u sąsiadki na podwórku, tak ze 2 razy wiekszy ode mnie. Nawet jeśli
      proporcje teraz się zmieniły, to i tak na 36m2 nie ma miejsca na takiego
      olbrzyma...
    • anucha78 Bazylia 10.09.04, 13:27
      wszyscy pytaja wiec i ja sobie pozwole
      od kliku tyg hoduje bazylie na parapecie
      w doniczkach jest ich po 10 wiec lada moment bede musiala je przesadzac
      ale pyt. kiedy??? tzn jakie powinny byc duze zeby nic sie z nimi nie stalo
      jak narazie maja ok 5 cm (najwiekszy) i takie cieniutki nóżki
      ale sie nad nimi rozczulam - bo to moje pierwsze dzieło z nasionek na parapecie
      jak mi sie uda z bazylia bede rozsiewac inne zioła

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka