Gość: senin
IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au
15.04.04, 11:59
...w mojej kuchni.
To znaczy w sposobie zywienia rodziny. Moze wprowadzic jakies nowe nawyki
zywieniowe, albo co???
Ja, przyznam sie, gotuje glownie orientalne potrawy od lat 15-tu. Musze sie
przyznac, ze polskie gotowanie marnie mi raczej wychodzi ze wzgledu na brak
praktyki.
Dobrze mi z ta kuchnia indyjska, malajska, chinska itd. na codzien.
podstawowa zaleta ? wspanialy smak i... zwykle jeden garnek do zmywania...
Ale jak to zwykle bywa , nawet tiramisu sie przeje. Chcialoby mi sie czegos
nowego. Mam jakies tam randki z kuchnia wloska, od czasu do czasu. Na
japonszczyzne tez czasami sie przerzucam, ale tak na prwde to mi czegos
bardzo warzywno lekkiego trzeba... jakiegos polaczenia wschodniej zmyslowosci
z srodziemnomorska lekkoscia....
Gdybym wciaz mieszkala w Polsce, z uporem maniaka zglebialabym tajniki
przyrzadzania "fried rice" albo curry... a teraz ....mam poczucie niedosytu,
nawet holdujac dosc wyrafinowanej tradycji kulinarnej, ktora z niezlym
kunsztem udalo mi sie (chyba) przyswoic.... i mysle ze trzeba sie zwrocic
ku innym klimatom...
Jakie zmiany marza sie Wam w zakresie "kuchennym"?? Gdybyscie nie mieli
zadnych ograniczen (dostepnosc kasy, produktow, przypraw, przepisow, czasu),
co zmienilibyscie w swoim gotowaniu/jedzeniu, gdzie skierowalibyscie swoje
kubki smakowe?