Gość: Pichciarz IP: *.proxy.aol.com 25.04.04, 02:31 Która faza "obowiązków kuchennych" jest dla was najbardziej nieznośna? Czego najbardziej nie lubicie z prac związanych z gotowaniem? ZMYWANIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kwieta4 Re: Nieznośne w kuchni 25.04.04, 02:56 chyba tez zmywanie....bo choc zwykle ide za ciosem i pucuje kuchnie sama, zeby moc do niej z przyjemnoscia wrocic na ciag dalszy/czyli przygotowywanie nastepnego posilku/ zdarza sie, ze jak mam gotowania dosc(tak tez bywa!:) wychodze i nawet sie nie ogladam na sterte talerzy. nie ma wtedy dyskusji, choc i nikt nie psuje sobie humoru po smacznym jedzonku i nie gna od razu do zlewu, czy nie wlacza zmywarki. zanim jednak nadejdzie pora na kolejne 'co nieco' - brudne talerze jakos znikaja, bo wszyscy wiedza, ze nie mozna sie zmagac z balaganem i 'tworzyc', a rodzinie o te tworcze dzialania wlasnie chodzi, wiec porzadek musi byc. aha, moj maz od lat dba o 'rozrywke' w kuchni. zawsze mamy tu male tv i muzyczke, i to wlasnie w 'zasiegu' pola zmywania. moze dlatego nie mamy w kuchni wiekszych problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: Nieznośne w kuchni 25.04.04, 03:32 nienawidzę patrzeć na pusty talerz, który zostawiam na stole, bo wiem, że będę go musiała zmywać. I jak jem, to zawsze siadam tyłem do blatu, żeby nie widzieć, ile bałaganu narobiłam i ile zaraz będę sprzątać:( 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Nieznośne w kuchni 25.04.04, 04:50 nieznosze wywalac lupin po obieraniu ziemniakow, cebuli etc zawsze robie to w zlewie jakos bez wody nie pasi.... w koncu musze chlopa poprosic aby mi zainstalowal mlynek do odpadkow, TAK to jest to co potrzebuje w kuchni. zmywanie tez nie nalezy do ulubionych ale sprzatam sukcesywnie konczac poszczegolne czynnosci, brudne gary, lyzki, spatule odrazu wedruja do zmywarki, kiedy potrawa w piecu czy garze maszyna pierze :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: Nieznośne w kuchni 25.04.04, 04:55 mlynek w zlewie jest swietny:) poza tym, ze bezlitosnie oskrobie wiekszosc sztuccow - jesli ich nie upilnujecie:). z czasem nawyk sprawdzania przed mieleniem wejdzie w krew, ale pare lyzeczek trzeba bedzie poswiecic:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Nieznośne w kuchni IP: *.proxy.aol.com 25.04.04, 05:16 A w wielu miejscach w Ameryce garbage disposal jest nielegalny bo rury, a nawet ścieki, nie są przeznaczone do usuwania śmieci. Usuwa się je tradycyjnie, śmieciarkami na garbage damps, wysypiska. Odpowiedz Link Zgłoś
lis_ka Re: Nieznośne w kuchni 25.04.04, 14:55 1. Rozpakowywanie zakupów i upychanie ich w lodówce (mam za małą). Nie cierpię tego robić i najchętniej schowałabym się wtedy do mysiej nory. 2. Sprzątanie kuchni po gotowaniu: zmywanie blatów brrrr, zamiatanie podłogi i wycieranie ścian ochlapanych np. sosem 3. Kiedyś też zmywanie, ale od kiedy mam zmywarkę, z przyjemnością ładuję do niej wszystkie brudy i patrzę jak grzecznie pracuje A najbardziej lubię zapach jedzenia, który wypełnia każdy centymetr domu i klatki schodowej. I myślę sobie, że dla tego zapachu warto czasem pocierpieć:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Nieznośne w kuchni 25.04.04, 14:57 Liska: czy i sąsiedzi są zachwyceni zapachami na klatce schodowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Koty lazace po blacie i zostawiajace wlosy... IP: *.range217-43.btcentralplus.com 25.04.04, 16:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liska Re: Nieznośne w kuchni IP: 81.210.125.* 25.04.04, 17:28 O tak! Zwłaszcza jeden sąsiad-znajomy, który zawsze w chwili, gdy wyjmuję ciasto z piekarnika pojawia się u nas z jakąś sprawą. Kiedyś myślałam, że to przypadek, potem, że intuicja, a teraz wydaje mi się, że facet ma po prostu dobry węch...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ulawaw Re: Nieznośne w kuchni 25.04.04, 17:51 Nie znoszę krojenia cebuli. A wściekam się gdy mam tępe noże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: Nieznośne w kuchni IP: *.it / 62.233.189.* 25.04.04, 18:03 Ja najbardziej nienawidze obierac brudnych warzyw. Nie lubie tez kroic marchewki i cebuli. I nie cierpie myc kuchenki (zawsze cos sie wychlapie)i sprzatac kuchni po przygotowywaniu potraw, zwlaszcza jak mi sie maka rozsypie. A zmywanie specjalnie mi nie przeszkadza :-) Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: Nieznośne w kuchni 25.04.04, 21:03 rozpakowywanie siat z zakupami zawsze jest problem gdzie to upchnac, a kupowac niestety musze na zapas ostatnio zmywanie jakos znosze , ale sprzatanie ze stolu bywa uciazliwe........ Odpowiedz Link Zgłoś
abere8 Re: Nieznośne w kuchni 26.04.04, 01:37 A ja zmywanie nawet lubie, lubilam je nawet kiedy nie mialam zmywarki. Teraz tylko garnki i wielkie michy myje recznie. A nie znosze krojenia roznych rzeczy - cebuli, czosnku, imbiru, marchewek. Pewnie czesciowo jest to wina malo ostrych nozy, chociaz dosc czesto je ostrzymy. A wycieranie szafek i kuchenki po gotowaniu to sama przyjemnosc - moment i wszystko lsni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniechęcona Re: Nieznośne w kuchni IP: 213.17.230.* 26.04.04, 08:41 Nie lubię walki o ostre noże. Częściowo rozwiązałam problem przy pomocy noży laserowych, ale tylko częściowo. Natomiast może ktoś mi wyjaśni działanie tego młynka do śmieci w zlewie. Jak to wygląda, jak to działa? Czy to umożliwia obieranie wszystkiego bezpośrednio do zlewu, a potem zmielenie i stąd groźba dla np łyżeczek? Niestety nigdy tego urządzenia nie widziałam, a od lat wiem jedynie o jego istnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: mlynek w zlewie 26.04.04, 08:51 zainstalowany mam pod samym zlewem... a obieram jarzyny zwykle do reklamowki:), ale jak cos zostanie - miele, z groznym szumem, ktorego nie lubie:(. trzeba uwazac na twarde odpadki(kostki) i folie/nie wolno ich pakowac/, no i wlasnie te biedne sztucce, ktore - chocby podczas zmywania - moga nieprzewidzianie sie tam dostac. nie wkreci ich, ale porysuje, wiec trzeba przed wlaczeniem mlynka sprawdzic. osobiscie obeszlabym sie bez mlynka, ale skoro mam - uzywam. glupim wymyslem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniechęcona Re: mlynek w zlewie IP: 213.17.230.* 26.04.04, 11:49 Szanowna kwieto4 Młynek zainstalowany "pod zlewem", to znaczy gdzie? Czy wszystko co wpada do zlewu automatycznie przechodzi przez młynek? Czy młynek ma osobny "otwór gębowy"? Pewnie to śmieszne, ale jakoś nie wiem dalej. A poza tym - gdzieś pisałaś, że w maju stąd znikniesz. A może chociaż w weekendy do nas wpadniesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ka2 Re: Nieznośne w kuchni 26.04.04, 08:47 nie znoszę obierać ziemniaków nienawidzę kroić warzyw w kostkę na tradycyjną sałatkę ziemniaczaną. czy są jakieś maszynki, które potrafią to zrobić ?! Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: Nieznośne krojenie jarzyn:) 26.04.04, 09:01 100 lat temu:)) kupilam w jakims rzemieslniczym sklepie taka metalowa kratke do jarzyn, dzialajaca podobnie jak urzadzenie do krojenia gotowanych jajek, tzn. cienki drucik, przepleciony w mala kratke na obreczy. ugotowane jarzyny przepycha sie przez te kratke pojedynczo, skrecajac je, zeby odciac 'slupki' po kawalku. uzywam dosc czesto, szczegolnie jak ugotuje jarzyny w calosci, a chce zrobic np. krupnik. idzie blyskawicznie:) jestem pewna, ze to jeszcze robia, bo kupilam nowe bedac w Kraju, ze 3 lata temu, w sklepie z talerzami, szklankami itp. obrecz jest w obwodzie wielkosci kubka, a wiec urzadzenie niepozorne. Odpowiedz Link Zgłoś
ka2 Re: Nieznośne krojenie jarzyn:) 26.04.04, 09:06 chyba sobie ze mnie żartujesz ;) to ja jak durna jakaś kroję marchewki w kosteczkę jeszcze dziś sklepy okoliczne oblecę Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: marchewka w plasterkach 26.04.04, 09:20 nauczylam sie, juz sama nie wiem kiedy, a wlasciwie nauczylam rodzinke:)jesc marchewke gotowana w plasterkach. pamietam horror krojenia w kostke! potem - chyba przy okazji wolowej pieczeni, obok ktorej 'dochodzily' jarzynki w duzych kawalkach - zjedlismy marchew w takiej wlasnie postaci i juz to nam zostalo. skonczylam z zasmazkami, wiec jest i zdrowiej/jak wszystko 'z wody' albo na parze/ i kolor zdecydowany:). podlewam marchew malutka iloscia wody i szybko 'dusze', z sola i cukrem. potem, jak juz miekka, dodaje lyzeczke masla i koper. plynu prawie nie ma, wiec nie ma co zageszczac. a na plastry(dosc cienkie) kroi sie bezbolesnie, recze za to:) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Nieznośne w kuchni 26.04.04, 09:48 Nie znoszę zmywania i obierania ziemniaków. Na szczęście od jakiegoś czasu mam zmywarkę, a ziemniaki pojawiają się na stole rzadko i udaje mi się namówić męża na obieranie :-) Aha, jeszcze nie przepadam za oprawianiem ryb i mięsa, ale już wolę to niż zmywanie! Odpowiedz Link Zgłoś
egipcjanka15 Re: Nieznośne w kuchni 26.04.04, 11:53 Ja nienawidze krojenia cebuli, bo strasznie przy tym placze, co, zwazywszy, ze utrudnia patrzenie, moze sie skonczyc przycieciem palca wraz z warzywkiem. Ale zwykle udaje mi sie znalesc ochotnika do pokrojenia ww ;-) I nie przepadam za obieraniem, skrobaniem wszystkiego, co ma na sobie glebe: kartofle, marchewka itp. Kartofle, jak tylko sie da, myje szczoteczka i gotuje w mundurkach. Odpowiedz Link Zgłoś
j_u Re: Nieznośne w kuchni 26.04.04, 13:17 Ja nie cierpię obierania takich warzyw jak marchewka czy pietruszka, bo obierki pryskaja wszedzie dookola i ciezko sie to sprzata. Ble. Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: Nieznośne w kuchni 26.04.04, 13:44 1. Obieranie ziemniaków 2. Sprzatanie lodówki 3. Drylowanie i w ogole zajmowanie sie "malymi" warzywami i owocami, z ktorych kazde z osobna, trzeba umyc, lub cokolwiek z nimi zrobic Ale za to lubie zmywac i w ogole krzątać sie po kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maga Re: Nieznośne w kuchni IP: *.crowley.pl 26.04.04, 16:36 Nie cierpie obierania ziemniakow, ale same ziemniaki uwielbiam, wiec "cierpie" dosyc czesto. Nie znosze gory naczyn w zlewie, a nade wszystko szorowania przyschnietych resztek jedzenia, dlatego staram sie zmywac na biezaco, zeby w momencie wyjmowania np. potrawy z piekarnika w kuchni bylo juz schludnie i przyjemnie, bo tam sie najlepiej je. No i mycie lodowki: to koszmar, ktory zostawiam mojemu M, na szczescie on nie wie, o co mi chodzi i myje bez oporow. Odpowiedz Link Zgłoś
asiak44 Re: Nieznośne w kuchni 26.04.04, 18:34 Nie cierpię gdy mi coś wykipi na kuchenkę, bo mycie kuchenki to jest to czego nie lubię najbardziej. Drugie miejsce zaumuje mycie lodówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: Nieznośne w kuchni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.04, 19:53 ZMYWANIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: Nieznośne w kuchni IP: *.we.client2.attbi.com 26.04.04, 21:51 Obdzieranie skory z kurczakow !! Zmywanie , czyszczenie, ziemniaki ,rozpakowywanie - ta male piwo !! Wiem, ze moge kupic kure bez skory ale mam wlasnie taki fajny maly sklepik, gdzie maja zawsze "nogi" na sztuki. Nadaja sie te nogi na wszystko ale jesli trzeba z nich skore sciagac to Brrr!! Nie lubie rowniez myc lodowke bo te pojemniki nie miescza sie w zlewozmywaku ale w upaly jest to ok i mam wtedy lodowke nie tylko czysta - po prostu sterylna !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camille Re: Nieznośne w kuchni IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 26.04.04, 22:44 Nie znosze krojenia jarzyn! Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa Re: Nieznośne w kuchni 27.04.04, 09:00 nie znosze czekania na gotujaca sie potrawe. tych chwil, kiedy danie jest juz prawie prawie gotowe, ale jeszcze nie jednak. a czlowiek stoi z boku i walczy ze slinotokiem. pozdrawiam, z. Odpowiedz Link Zgłoś
punia68 Re: Nieznośne w kuchni 27.04.04, 19:33 Może ja jakaś dziwna jestem, ale nikt nie wspomniał o znienawidzonym przeze mnie etapie zmywanio-sprzątania, mianowicie chowaniu do szafek tego, co umyte już wyschło. Szczerze i bezinteresownie nie cierpię tego robić. Do tego stopnia, że kiedy mam umyć jakąś większą partię garów (bo jeden talerz zawsze jakoś się wepchnie nawet na pełną suszarkę), to proszę męża, żeby najpierw te wszystkie talerze, kubki, garnki, pokrywki i patelnie poupychał po szafkach. Odpowiedz Link Zgłoś