kupilam sole i co teraz?

IP: 220.253.213.* 19.02.11, 20:32
kupilam mimo oporow meza,.... bo mu brzydko wygladala;)

ijeszcze powiedzialam, ze go do tej ryby przekonam "-)- no i jestem w kropce, bo zupelnie nie mam pojecia jak ja przyrzadzic ( jest w calosci)

googlowalam, ale jakos nie mam pojecia na co sie zdecydowac

wiem, ze byly tu jakies przepisy na sole...moze ktos przypomni
    • Gość: senin o, i jesli mozna wybrzydzac... IP: *.253-213-196.QLD.netspace.net.au 19.02.11, 20:34
      to wolalabym bez dodawania wina, bo ... mi nie tak pachnie :))
    • a74-7 Re: kupilam sole i co teraz? 19.02.11, 20:50
      klasyk :
      www.bbcgoodfood.com/recipes/2835/sole-meunire
    • ania_m66 Re: kupilam sole i co teraz? 19.02.11, 20:55
      pasta curry, mleko kokosowe, kolendra, te klimaty....
      o ile pamietam z twoich postow mezowi wszystko inne jest mdle i takiej tam soli ze szpinakiem pewnie by nie przelknal.
      a na serio, to nigdy nie mialam skuchy z przepisami z tej strony.
      wlasciwie wszystkie propozycje z sola wygladaja smakowicie. i masz nawet po singapursku :)
      • Gość: senin Re: kupilam sole i co teraz? IP: *.253-213-196.QLD.netspace.net.au 20.02.11, 11:10
        ania_m66 napisała:

        > pasta curry, mleko kokosowe, kolendra, te klimaty....
        > o ile pamietam z twoich postow mezowi wszystko inne jest mdle i takiej tam soli
        > ze szpinakiem pewnie by nie przelknal


        ;)) nie jest z nim az tak zle

        kapary na przyklad bardzo mu podchodza


        i naprawde chilli nie jest wg nas (obojga) wykladnikem smaku....

        oboje lubimy potrawy z tzw. guts..czyli ...no niie wiem z 'czyli czym'

        ze smakiem po prostu

        zdecydowanym smakiem.... znaczy sie nie z beszamelem
    • glas_3 Re: kupilam sole i co teraz? 19.02.11, 20:57
      Mnostwo przepisow jest na stronach niemieckich.Wpisz w wyszukiwarke "seezunge".Powodzenia :)!
    • vandikia Re: kupilam sole i co teraz? 19.02.11, 21:26
      najbardziej lubię pieczoną z ziołami, po prostu i bez udziwnień
      niezła jest też w sosie śmietanowym podana z dzikim ryżem
      lub smażona i podana z boczniakami i pomidorem
      • horpyna4 Re: kupilam sole i co teraz? 20.02.11, 10:07
        Może być też zapiekana w śmietanie.
    • mhr-cs dopiero jak cos wiem,to kupuje 20.02.11, 07:37
      jeden przepis juz dostalas,
      u mnie tylko podsmazona
      sol,pieprz,maslo
      na duszona kapuste kiszona,
      w tym wypadku ja plucze
      musi byc lekki smak,
      albo do salatki z soczewicy,
    • Gość: yśty nie kombinuj,sola jest jak kawior IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 09:35
      jesli kupiłaś solę to ja po prostu zjedz jako SOLĘ.Usmaż na dobrym oleju,potem połóż na niej trochę masła i kilka minut zapiecz.Mozesz tez pod koniec smażenia do oleju dołozyc trochę masła.Podaj ćwiartki cytryny do pokropienia.I to wszystko.Wszelkie dodatki smakowo zapachowe zabiją smak soli.
      • mhr-cs Re: nie kombinuj,sola jest jak kawior 20.02.11, 09:52
        Gość portalu: yśty napisał(a):

        > jesli kupiłaś solę to ja po prostu zjedz jako SOLĘ.Usmaż na dobrym oleju,pot
        > em połóż na niej trochę masła i kilka minut zapiecz.Mozesz tez pod koniec smaże
        > nia do oleju dołozyc trochę masła.Podaj ćwiartki cytryny do pokropienia.I to w
        > szystko.Wszelkie dodatki smakowo zapachowe zabiją smak soli.

        masz racje jem jego
        z plackami ziemniaczanymi,
        jajkiem zawsze z czyms,
        moge tez jesc lyzkami?
        jak sole zrobie dla siebie
        to w calosci,bez dodadkow
        tak mi najlepiej smakuje,
        no i jak nikt nie podglada,

    • a74-7 Re: kupilam sole i co teraz? 20.02.11, 10:25
      a moze tak podana zrobi wrazenie ;-D
      Szkoda ze pani przy zdejmowaniu skory nie trzyma ogona przez kawalek recznika papierowego -nie wyslizgiwal by sie z reki :-D :-D
      www.youtube.com/watch?v=LLTwFrEB4_o
      Linkach obok moze cos znajdziesz
    • Gość: senin zrobilam!!..bez udziwnien IP: 220.253.213.* 20.02.11, 11:03
      znaczy sie..
      ...zainspirowana jamie oliwerem

      ponacinalam, ja zwykle to robie

      natarlam maryata z (przykro mi cie rozczarowac, aniu) limonki/skorki z limonki, czosnku, kolendry, chilli, tajskiej bazylii, sosu rybnego


      jamie wprawdzie zalecal czosnek pieruszke, pomkdory i oliwki. ale moja marynata okazala sie rownie smakowita

      sola wyszla swietna, pierwsze koty za ploty. nastepnym razem zrobie po kantonsku - z boczkiem, sosem sojowym, olejem sezamowym, szczypiorkiem i imbirem


      bo okazalo sie, ze ta ryba jest dosyc fajna, prawie jak barramundi;)) czyli latwa w przyrzadzaniu

      niestety pomysly ysti sa jak na moja kuchnie zbyt ...mdle (chyba)
      • ania_m66 a nie mowilam :)))) 20.02.11, 12:29
        rozczarowalabys, gdybys zrobila raz bez limonki, kolendry i chili. a tak mialam w 100% racje.
        szczerze mowiac szkoda soli na taki mocny zestaw. kompletnie zabil jej smak zamiast go podkreslic. lepiej zrobic cos takiego z tansza, mniej "szlachetna" ryba.
      • szopen_cn Re: zrobilam!!..bez udziwnien 22.02.11, 11:01
        Gość portalu: senin napisał(a):
        > ponacinalam, ja zwykle to robie
        >
        > natarlam maryata z (przykro mi cie rozczarowac, aniu) limonki/skorki z limonki,
        > czosnku, kolendry, chilli, tajskiej bazylii, sosu rybnego

        Racje przyznam, ze to swietna metoda i jako w miare prosta i delikatnie smak ryby podkreslajaca najlepsza by probowac nowych ryb.


        > > sola wyszla swietna, pierwsze koty za ploty. nastepnym razem zrobie po kantonsk
        > u - z boczkiem, sosem sojowym, olejem sezamowym, szczypiorkiem i imbirem

        Moim skromnym zdaniem wyjdzie dobrze o ile stwora bedziemy parowac wraz ze skora.
        Jeszcze lepiej wyjdzie po prostu jako steamed fish, polana sosem z oleju, sosu sojowego, szczypiorku, imbiru, pikli, chilli i siekanej kolendry (plus kropli kilka oleju sezamowego).

        Tak zupelnie nawiasem i nie na temat ale na przyszlosc ostrzegajac to szopen wykombinowal jak mud craby lapac.

        • Gość: senin a wiesz, szopenie.. IP: 220.253.213.* 23.02.11, 12:05
          >
          > Moim skromnym zdaniem wyjdzie dobrze o ile stwora bedziemy parowac wraz ze skor
          > a.
          > Jeszcze lepiej wyjdzie po prostu jako steamed fish, polana sosem z oleju, sosu
          > sojowego, szczypiorku, imbiru, pikli, chilli i siekanej kolendry (plus kropli k
          > ilka oleju sezamowego).


          no kurde, nie denerwuj mnie, panie szopen;)

          toz to pierwszy przepis (chinski) jaki zastosoewalam wobec "coral trout" jakies 19 lat temu

          pieknie bylo. bo ryba dostraczona byla przez nasza sasiadke artystke (aborygenke)
          >

          byla wysmienita, lepsza od barramundi


          i dokladnie jak mowisz - byla gotowana na parze (cantonese steamed fish to sie nazywalo)

          tym razem jednak, po ogladaniu jedynie slusznych brytyjskich telewizjnych sensacji...

          dam sobie spokoj i zacytuje twoje, szopenie:

          > Moim skromnym zdaniem wyjdzie dobrze o ile stwora bedziemy parowac wraz ze skor
          > a.
          > Jeszcze lepiej wyjdzie po prostu jako steamed fish, polana sosem z oleju, sosu
          > sojowego, szczypiorku, imbiru, pikli, chilli i siekanej kolendry (plus kropli k
          > ilka oleju sezamowego).

          absolutnie masz racje!!

          bo tak wlasnie przyrzadzilam moja pierwsza coral trout zlapana przaz nasza aborygenska kolezanke artystke



          no po wizycie w Singapurze..... to juz inna rzecz sie ma


          > Tak zupelnie nawiasem i nie na temat ale na przyszlosc ostrzegajac to szopen wy
          > kombinowal jak mud craby lapac



          prosze wiec na priva, szopenie...

          bo my jak na razie bo blue mana crabs( pewnie zla ortografia)

          naprawde milo by bylo kogos.to wie jak te mud craby lapac miec w swoim otoczeniu

          mieszkam w bardzo polnocnej czesci qld - ale mysle ze moglibysmy sie dogadac


          choc...lub mimo duuzej zapewnie roznicy wieku


          niestety rzadko zagladam an poszte gazety
          to forum to tylko taka zabawka

          ale sprawdze wkrotce. wiec napisz.... bo widac ze duzo wiesz na temat dobrej kuchni
          • a74-7 Re: a wiesz, szopenie.. 23.02.11, 12:52
            ja juz wczoraj zanotowalam ten przepis, i przy najblizszej okazji tez sie pokusze,
            napewno wyjdzie smaczna :-)
            Dzieki szopen
          • szopen_cn Re: a wiesz, szopenie.. 23.02.11, 13:06
            Zaznacze na poczatku, ze moje wypowiedzi i opinie z szeroko rozumiana "poprawna kuchnia" czyli stylem "TAK SIE ROBI, A TAK SIE NIE ROBI" maja bardzo niewiele wspolnego.

            Gość portalu: senin napisał(a):
            > no kurde, nie denerwuj mnie, panie szopen;)
            >
            > toz to pierwszy przepis (chinski) jaki zastosoewalam wobec "coral trout" jakies
            > 19 lat temu
            > pieknie bylo. bo ryba dostraczona byla przez nasza sasiadke artystke (aborygen
            > ke)
            > byla wysmienita, lepsza od barramundi

            Coral Trout (jeszcze w Australi nie zlapalem, w tropikach kilkanascie) jest zdecydowanie lepsza lepsza niz barra. Baby Barramundi (do 1kg z farm) sa wysmienite, okolo 2-3kg (tez z farm)calkiem zjadliwe ale normalne rozmiarowo dziko lapane czyli 10kg i wyzej sa raczej srednie.

            > zacytuje twoje, szopenie:
            >
            > > Moim skromnym zdaniem wyjdzie dobrze o ile stwora bedziemy parowac wraz ze skora.
            > > Jeszcze lepiej wyjdzie po prostu jako steamed fish, polana sosem z oleju, sosu
            > > sojowego, szczypiorku, imbiru, pikli, chilli i siekanej kolendry (plus kropli kilka oleju sezamowego).
            >
            > absolutnie masz racje!!

            Wiem.

            > > Tak zupelnie nawiasem i nie na temat ale na przyszlosc ostrzegajac to szopen wykombinowal jak mud craby lapac

            Szopen jest specjalista, inzynier, jak jeszcze wykombinuje jak to zdjecia z telefonu do komputera przesylac to wyniki na GP opublikuje.

            > prosze wiec na priva, szopenie...
            >
            > bo my jak na razie bo blue mana crabs( pewnie zla ortografia)

            Znane jako blue swimmer crabs albo lokalnie jako sandies. Najsmaczniejsze z Australiskich krabow.

            > naprawde milo by bylo kogos.to wie jak te mud craby lapac miec w swoim otoczen
            > iu

            Technika jest w miare prosta, zrobie kilka zdjec z instrukcja obslugi i do kulinarnego posta zalacze. Mysle, ze sekrety lapania mud crabow opublikowane po polsku tutaj wplyw na populacje owych stworow beda mialy niewielki.
            Wstepnie sie pochwale, ze w piatek zlapalem jednego tylko. Wystarczylo na kolacje spokojnie bo byl pare gram mniej niz kilogram.

            > mieszkam w bardzo polnocnej czesci qld - ale mysle ze moglibysmy sie dogadac
            > choc...lub mimo duuzej zapewnie roznicy wieku
            > ale sprawdze wkrotce. wiec napisz.... bo widac ze duzo wiesz na temat dobrej ku
            > chni

            Ach te lata....
            Chyba az tak wielkiej roznicy nie ma, jak by nie bylo szopen ma 40+ i coraz mlodziej sie czuje kazdego dnia.

            W bardzo polnocnej czesci tez bym zamieszkal, niestety poczekac musze lat z 10.



            • szopen_cn Mud craby 28.02.11, 13:08
              szopen na GP watek o mud crabach popelnil jak obiecywal.
    • poszukiwaczsmaku Re: kupilam sole i co teraz? 21.02.11, 12:45
      Oj jaka szkoda tak mocno macerować solę, tak wspaniałą rybę samą w sobie, tak agresywną marynatą!

      Oto, jaką solę zjadła Julia Child i w jakiej się zakochała:

      www.thekitchn.com/thekitchn/book-club/cooking-with-julia-cook-sole-meuniere-with-us-this-week--044922lub
      www.cuisine-france.com/recipes/sole-meuniere.htm
      • Gość: senin Re: kupilam sole i co teraz? IP: *.253-213-196.QLD.netspace.net.au 21.02.11, 19:01
        aposzukiwaczsmaku napisał:

        > Oj jaka szkoda tak mocno macerować solę, tak wspaniałą rybę samą w sobie, tak a
        > gresywną marynatą

        ryba jak ryba

        mialam cztery dwie zrobilam o wiele prosciej...
        sama ryba na kolana nie powalila,
        ale to chyba dlatego ze jak sie ma dostep do barramundi, coral trout i innych swietnych ryb prosto z pacyfiku, to sola nie jest az takim rarytasem
        • Gość: yśty czy aby na pewno kupiłaś SOLĘ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.11, 19:54
          rozumiem,że mieszkasz w kraju,w którym chodzi się na rękach i głową do dołu. Jak sądzę ,o prawdziwą solę jest tam trudno(solea solea (pl.wikipedia.org/wiki/Sola_zwyczajna) bo ryba ta nie występuje na tamtejszych wodach.Zdecydowanie łatwiej kupić tam limandę żółtopłetwą (Limanda Aspera; ang. Yellowfin Sole),bo wody Pacyfiku to jej naturalne środowisko. Jesli kupiłaś taką właśnie "solę",to masz prawo mieć takie odczucia i nie dziwię się,że potrzebowałaś bodźców smakowych. Prawdziwa sola jest tak smaczna i tak delikatna,że paskudzenie jej czymkolwiek jest grzechem dla smakoszy.Stąd moje( i nie tylko moje) zastrzeżenia co do używania nadmiaru przypraw wobec prawdziwej soli.
          Nawiasem mówiąc,handlarze z upodobaniem nazywaja limandę solą bo zawsze łatwiej naciągnąc klienta na taka nazwę.
          • Gość: senin Re: czy aby na pewno kupiłaś SOLĘ? IP: 220.253.213.* 21.02.11, 22:11
            to byla prawdziwa sola, taka jak na zalinkowanym zdjeciu
            pewnie importowana

            co do jej smaku...mysle ze zalezy do czego sie ja porownuje

            jak juz pisalam wczesniej - w porownaniu z tutejszymi rybami wypada slabo
            • Gość: yśty bez nerwów kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 10:25
              Jest mi ganze gal co kupiłaś i z czym to jadłaś.Od momentu jak widziałem ,że Karolek Chaplin wcina podeszwy i sznurowadła swojego buta, obficie doprawione ,nic mnie już nie dziwi.
              Chcę poruszyć tylko jeden aspekt , bo takich pytań o solę pojawia się dość sporo.
              Sola o jakiej my mówimy jest rybą drogą ,bo jest i smaczna i poławiana sporadycznie. Ta sporadyczność wynika z faktu,ze jest to ryba samotnica.Ona wpada do sieci czy wiesza się na hakach przypadkowo. Oczywiście rybacy wiedzą,gdzie ona żeruje,ale trzeba zdrowo sie naorać by jej troche nałowic.To nie śledź,sardyna czy makrela, gdzie jak idzie ławica to wystarczy gacie(nie stringi) nadstawić.Jej walory smakowe oraz trudność w pozyskiwaniu sprawiaja,że jest to ryba droga,poszukiwana i w zasadzie nie ma żadnych problemów z jej zbytem w Europie. Każda porządna i droga knajpa ją kupi.
              Jeśli w Europie jest ona droga,to na drugiej pólkuli musiałaby być baaaardzo droga.Wobec faktu,że jest tam zatrzęsienie ryb smaczniejszych(czego nie neguję),dostępniejszych i tańszych , nie bardzo wierzę,że można tam kupić europejską solę i że kupuje sie ją w ilościach powiedzmy znacznych,ot tak na obiad.
              Limanda i sola południowoafrykańska jest bardzo do soli europejskiej podobna(e-ryby.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=1032&Itemid=2)
              Rozróżni je wędkarz czy rybak,dla reszty to i to, to flądra. Oczki po jednej stronie,leży tylko na brzuchu i ma wredny charakter,bo wcina małe, bezbronne rybki.
              Limanda wystepuje w rejonie północnego Pacyfiku.Łowią ją tamtejsze ludy i to łowią sporo(w 2005 r 90.571 ton) .Sola południowoafrykańska jest łowiona na Atlantyku w rejonie Afryki Południowej. W 2005 r złowiono jej 7.619 ton.
              Limanda jest eksportowana przez ludy skośnookie na cały świat.
              Ja nie wiem jak jedna i druga smakuje,ale znawcy mówią,że różnica jest znaczna,coś jak między kawiorem z bieługi, a ikrą śledzia.No i różnica w cenie jest kolosalna.
              Natomiast sola europejska(zwana czasami podeszwicą) ma wyborny smak,wystarczający w zupełności dla zapewnienia radości podniebieniu bez jakichkolwiek ulepszaczy i doprawiaczy smaku.
              I tak jak do kawioru nie dajemy kurkumy,tak samo do prawdziwej soli wystarczy masełko z masła i cytryna.
              • mhr-cs Re: bez nerwów kobiety 22.02.11, 10:35
                Gość portalu: yśty napisał(a):

                tak samo do prawdziwej soli wystarc
                > zy masełko z masła i cytryna.

                i ze wzgedu na ich ceny
                lubie rybki jesc sama(2-3osob)

              • Gość: ysty PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 10:38
                limandy i soli południowoafrykańskiej nie jadłem,a smak soli(podeszwicy) znam,tyle że z dawnych czasów.Teraz jest za droga.
    • ania_m66 Re: no jasnowidzka sie znalazla 22.02.11, 11:44
      no ale przeciez przeciez to zadna krytyka.
      wielokrotnie na tym forum pisalas, ze maz jada tylko bardzo ostro i ze inne jedzenie jest dla niego "mdle". ty jadasz razem z mezem i specjalizujesz sie w szerokopojetej kuchni azjatyckiej.
      jesli chcecie cieszyc sie subtelnymi smakami, musicie trenowac zmysl smaku, to nie krytyka, tylko normalna dobra rada.
      nie pamietam, abys wypowiadala sie na tych lamach w sprawie czegos co nie dotyczylo gotowania ryzu, smazenia krewetek i past chili & co, stad tez moja diagnoza, ktora zreszta potweierdzil twoj post o tym, co ostatecznie zrobilas z biedna ryba. jesli poczulas sie urazona, przepraszam.
    • Gość: yśty ot,zarozumiała kobieta,w dodatku ma zły dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 14:39
      przecie nie do ciebie już to pisałem.Dobrze się wczytaj.Ale dobrze,ze napisałaś bo widzę,że walnąłem byka. Winno być ganz egal.
      Na marginesie-skoro tak dobrze wiesz na co mnie stać,to po licho mnie czytasz,w dodatku z odruchem wymiotnym?
      A na rybach się znam i kumać w te czy w tamte nie muszę.
      • aqua48 sola/limanda 22.02.11, 15:20
        Dla mnie sola jest kompletnie bez smaku. Jadłam co prawda wyłącznie w restauracji i to raz w cieście (chybiona inicjatywa) i raz ze szpinakiem (takoż), trzeciego razu nie będzie. Wierzę więc, ze trzeba do niej sypnąć przypraw, żeby ją w ogóle kubki smakowe zauważyły. Limandę natomiast upolowałam w sklepie i jadłam przyrządzoną własnoręcznie, była niezła, delikatna, choć nie porywająca, w każdym razie lepiej mi smakowała niż ta bezbarwna sola.
        No ale ja jestem spod znaku łososia, karpia i pstrąga, lubię ryby, które smakują jak ryby.
        • poszukiwaczsmaku Re: sola/limanda 22.02.11, 20:15
          O retusie, limanda jest straszniejsza niż panga, bo ta przynajmniej pozostaje w całości, spięta pewnie hormonami :)

          Limanda nie ma ani smaku ryby ani konsystencji ryby. Po obróbce termicznej przypomina dziecięce poo-poo i jako takie być może części populacji, która lubi dzieci i ich poo-poo, przypada do gustu.

          Do surówki z kapusty pekińskiej limanda bez wątpienia będzie pasować - jedno sklei drugie i wyjdzie fantastyczna kulka, którą można posłać prosto w kosmos :)
        • Gość: Driver1 Re: sola/limanda IP: *.sileman.net.pl 12.12.21, 18:10
          No to wiedz że to nie sola! Sola kosztuje około 150- 200 zł za kilogram i jest przepyszną rybką a w restauracji podają limande albo tilapie i piszą że sola bo wygląda podobnie. Nawet czytałem że jak zrobili kontrolę to na 10 restauracji 8 nie miało soli tylko tanie ryby!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja