zamiana plastiku w słońce

29.04.04, 09:33
wczoraj spożyłem pomidory - kupione w sklepie plastiki (choć już w znacznie lepszej wersji niż bywały 1-2 mies. temu) połozyłem na parapecie, gdzie przez 2 dni złapały troche naszego jeszcze niezbyt gorącego słońca.
Efekt był prawie letni
:)
A obok w donicy rośnie sobie bazylia
    • hania55 Re: zamiana plastiku w słońce 29.04.04, 09:41
      Wczoraj zrobiłam omlet z "plastikami", które trochę sobie poleżały na szafce, w
      którą wbudowany jest piekarnik, dodałam sporo mrożonych ziół, czosnek - oj,
      jakie to było dobre... Swoją drogą, dobry pomysł tak trochę podojrzewać
      plastiki, żeby jakoś dotrwać do czerwca!

      PS. Dzisiaj chyba zrobię krem z puszkowych pomidorów pelati - wszystko to z
      tęskonty za pomidorami :-)
    • kaczanka giezik :)) 29.04.04, 10:59
      chciałam ci podziękować za prepis na rybke w sosie cytrynowo-smietanowym z
      koperkiem
      Zrobiłam w poniedziałek i byłao super pyszne

      dzieks
      • giezik Re: giezik :)) 29.04.04, 11:16
        sie ciesze :)))
    • Gość: pn Re: zamiana plastiku w słońce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 13:31
      polecam taka sztuczek aby plastiki byly jadalne, wkladamy jablko z nimi do woreczka foliowego i zostawiamy (nie w lodowce) na 1-2 dni, wytworzy sie metylen z jablka ktory sprawi ze pomidor nabierze smaku.
      • Gość: giezik Re: zamiana plastiku w słońce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.04, 13:34
        ja tu próbuje magicznie w pomidorach jakos zlapac slonce, a Ty tu tak brutalnie
        o jakims metylenie, kurcze czar prysł

        ;))))
        • Gość: kluba1 Re: zamiana plastiku w słońce IP: *.we.client2.attbi.com 29.04.04, 16:44
          a czy nie wystarczy je po prostu wlozyc w torebke papierowa, brazowa i
          potrzymac tak kilka dni ( ale nie w lodowce?)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja